POLECAMY

Sylwia i Karol niby są parą, a żyją jak współlokatorzy... Skąd się właściwie bierze samotność w związku? Czy jest na nią recepta?

Czasem takie oddalenie to pierwsza oznaka poważnego kryzysu w związku. Jakie są przyczyny takiej samotności? Jak z nią walczyć?

/ 6 miesięcy temu
Sylwia i Karol niby są parą, a żyją jak współlokatorzy... Skąd się właściwie bierze samotność w związku? Czy jest na nią recepta? fot. Fotolia

Czasem niby żyjemy razem, ale jednak jakby osobno... Mężczyzna, który leży obok, wydaje się oddalony myślami o miliony lat świetlnych i staje się wręcz obcy. Bywa, że samotność w związku doskwiera nawet bardziej niż wtedy, gdy jest się singlem. Niekiedy wina leży po obu stronach, a czasem tylko po jednej. Jeden z partnerów zaczyna przejawiać brak zainteresowania, staje się oziębły i milczący, a dodatkowo niejednokrotnie traci ochotę na seks. Czasem takie oddalenie to pierwsza oznaka poważnego kryzysu w związku. Jakie są przyczyny takiej samotności? Jak z nią walczyć?

Samotność w związku: historia Sylwii i Karola

Sylwia i Karol są małżeństwem od 12 lat. Sylwia ma 37 lat, a Karol 39. Nie mają dzieci. Nie mają też chyba ze sobą zbyt wiele wspólnego, przynajmniej od mniej więcej roku. Żadne z nich nie ma romansu, więc nie jest to przyczyną obecnego stanu rzeczy. Po prostu... przestało im zależeć.

Czasem spędzają ze sobą czas. Karol wpatruje się w ekran telewizora, a Sylwia tabletu. Czy rozmawiają? Oczywiście. Karol pyta Sylwię, co ugotowała na obiad. A Sylwia przypomina Karolowi o wyjściu z psem na spacer. Jeszcze kilka miesięcy temu próbowała złapać kontakt z mężem. Ale czuła, że raczej prowadzi długie monologi. Mówiła mu, że czuje się coraz bardziej osamotniona. Że niby ma męża, a wydaje jej się jakby go nie miała. Że potrzebuje wsparcia. Że muszą popracować nad swoją relacją, a nie zachowywać się jak współlokatorzy. Ale Karol nie widział problemu. W końcu więc Sylwia przestała próbować. Z każdym dniem dochodzi jednak do wniosku, że samotność w związku bardzo ją przytłacza...

Małżeństwo z rozsądku: czy warto?

Jakie są przyczyny samotności w związku?

Jakie mogą być przyczyny tego, że czujemy się samotni w związku?

  • Tzw. syndrom opuszczonego gniazda. Często doświadczają go partnerzy, których dzieci dorosły i właśnie wyprowadziły się z domu. Nie ma się co oszukiwać - wcześniej to właśnie one monopolizowały uwagę rodziców i były tematem większości rozmów. Gdy mąż i żona zostają tylko we dwoje, nie są w stanie przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości. Wtedy może pojawić się samotność w związku. Przez lata partnerzy mogli trochę zaniedbać własną relację, skupiając się na dziecku/dzieciach. Teraz muszą na nowo nauczyć się żyć sami.
  • Odmienne zdanie na ważny temat. Czasem nawet po kilkudziesięciu latach małżeństwa, znajdujemy się nagle w zupełnie niezwykłej sytuacji i musimy podjąć kluczową decyzję, mogącą zaważyć na dalszym życiu. Może się wtedy okazać, że nawet pomimo wspólnie spędzonych lat i pokonaniu razem wielu przeciwności, teraz nasze wartości czy priorytety zaczynają drastycznie się różnić. To prowadzi do kolejnych kłótni, oddalenia się od siebie, a w efekcie do samotności w związku...
  • Poświęcanie całego życia prywatnego dla pracy. Gdy partner bierze kolejne nadgodziny, wieczorami ciągle odbiera służbowe maile, a na wakacjach i tak dzwoni jego telefon, nietrudno o pewnego rodzaju wypalenie. Para nie spędza razem czasu, a nawet gdy już to robi i tak nie potrafi się dogadać.
  • Zdrada to kolejny powód samotności w związku. Bywa tak, że zdradzona kobieta czy mężczyzna, decydują się przebaczyć i starają się odbudować wzajemne zaufanie. Jak wiadomo, nie jest to proste, więc kryzys w małżeństwie pojawi się niemal na pewno...
  • Brak wsparcia i empatii. Gdy jedna ze stron (albo obie) staje się pochłonięta własnymi obowiązkami, swoimi zainteresowaniami i nie ma czasu na wysłuchanie partnera, nietrudno o poczucie obojętności w związku. Szczególnie, jeśli sytuacja się przeciąga...

Oczywiście, poczucie samotności w małżeństwie może mieć wiele przyczyn. Niektóre z nich trudno nawet uzasadnić lub umieścić w pewnych ramach.

Seks w małżeństwie - jak to wygląda naprawdę

Jak walczyć z poczuciem samotności w związku?

Co robić, jeśli czujesz się w swoim związku coraz bardziej samotna?

  • Zastanów się nad przyczyną obecnego stanu rzeczy. Pomyśl, czy na pewno wyłączną winę ponosi twój partner. Zastanów się, czy może to ty nie bywasz za mało empatyczna i nie poświęcasz facetowi za mało uwagi, oczekując jednocześnie pełnego wsparcia i narzekając na samotność.
  • Nazwij swoje uczucia. Nigdy nie czekaj na to, aby mężczyzna się domyślił. Nie domyśli się. Może wcale się od ciebie nie oddala, a czuje się przepracowany? Powiedz mu konkretnie, czego oczekujesz. Komunikuj swoje potrzeby i emocje, ale nie popadaj w nadmierną histerię.
  • Zrób coś dla siebie. Pamiętaj, że każdemu należy się dawka zdrowego egoizmu. Jeśli czujesz się samotna w związku, nie patrz w sufit i nie rozmyślaj. Zadbaj o siebie, wyjdź z koleżankami, zafunduj sobie nową fryzurę, kup wystrzałową sukienkę. To nie jest złota recepta, ale chwilowo potrafi świetnie poprawić samopoczucie.
  • Przejmij inicjatywę. Przygotuj romantyczną kolację, zaproponuj randkę, włóż seksowną bieliznę. To że zagościła między wami rutyna wcale nie oznacza, że musi być tak już na zawsze. Czasem jeden mały kroczek pozwala wyrwać się ze stagnacji.
  • Rozpocznij rozmowę o waszej sytuacji. Namiętny seks czy pyszna kolacja nie wystarczy, aby poprawić relację na dłuższą metę. Wprawdzie może stać się świetnym katalizatorem zmian, ale musicie również przedyskutować temat.

Jak skończy się historia Sylwii i Karola? Czas pokaże. Sylwia postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce i przejąć inicjatywę. Zadbała o swój wygląd zewnętrzny i dobre samopoczucie, próbuje również rozmawiać z Karolem o ich relacji. Mąż nie widzi problemu, twierdząc że od zawsze był małomówny i jest chronicznie przemęczony. Sylwia nie ustaje w próbach odświeżenia związku. Potrzeba czasu...

Czytaj więcej na temat związków

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/3 miesiące temu
Po 6 latach mieszkania w konkubinacie w jego domu, 3 dzieci z poprzednich związków, w tym jedno w ośrodku odwykowym. Sprzataczka, praczka, ogrodnik i budowlaniec w jednym... i co? Nic... wiecznie niezadowolony, wiecznie trzeba nadskakiwać, być zawsze w humorze i gotowa na sex.....i jak to sie nazywa, ktoś mi powie?