POLECAMY

Pytanie do psychologa - Jestem kochanką

Kochasz go, ale masz wyrzuty sumienia względem jego rodziny? Psycholog podpowiada jak najlepiej poradzić sobie z tą niekomfortową sytuacją.

Pytanie do psychologa - Jestem kochanką fot. Fotolia
Jestem kochanką. Od dwóch lat spotykam się z żonatym mężczyzną. Bardzo się kochamy, ale on nie może zostawić żony i dzieci bo są całkowicie zdani na niego. Chcę ponad wszystko z nim być, ale mam wyrzuty sumienia wobec jego rodziny. Wiem, że dążąc do własnego szczęścia rujnuje życie innych ludzi. Co mam zrobić?

- Ola z Warszawy

Mężczyźni często odczuwają znudzenie własnym małżeństwem. Natłok obowiązków, duża odpowiedzialność sprawia, że czasem zaczynają odczuwać chęć zmiany, urozmaicenia, marzą o beztroskiej przygodzie. Pragną mieć kogoś kto pomoże im zapomnieć o codzienności, rozbudzi młodzieńcze uczucia, będzie wspierał a nie obarczał problemami. Związek pozamałżeński jest dla mężczyzn bardzo atrakcyjny. Jednocześnie trudno jest zostawić rodzinę, szczególnie dzieci. Na ogół mężczyźni nie decydują się na taki krok. Życie w dwóch związkach jest dla nich wygodne i niezwykle atrakcyjne.

Pani układa sobie życie z mężczyzną, który ma własną rodzinę. Jak sam zaznacza, czuje się bardzo odpowiedzialny za dzieci i żonę i nie planuje od nich odejść. Pocieszające jest to, iż nie ukrywa tego przed Panią. Stara się być szczery i fair. Proszę się jednak zastanowić czy na pewno chce Pani przeżyć swoje życie u boku mężczyzny, który każde święta i ważne wydarzenia będzie dzielił z najbliższymi. Czy zawsze taka sytuacja będzie dla Pani komfortowa? Czy życie w cieniu w pewnym momencie nie stanie się uciążliwe? Proszę pomyśleć o sobie i swojej przyszłości. Zasługuje Pani na bycie kimś najważniejszym swojego dla mężczyzny a nie tylko na odgrywanie roli drugoplanowej. Ponadto Pani jest osobą bardzo wrażliwą i dostrzega sytuację żony i dzieci przyjaciela. Nie chce ich Pani krzywdzić – stąd poczucie winy. Może warto byłoby rozejrzeć się za innym partnerem, który nie będzie miał dodatkowych zobowiązań. Oczywiście decyzja należy do Pani.

A co TY sądzisz o tej sytuacji? Brnąc dalej w romans, czy znaleźć sobie wolnego faceta?
Podyskutuj na forum.


Anna Zawadzka - seksuolog, psycholog, członek Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Tytuł magistra psychologii stosowanej na Uniwersytecie Lódzkim otrzymała w specjalizacji z zakresu psychologii rodziny i małżeństw. Aktualnie pracuje w serwisie Psychorada.pl i gdzie prowadzi konsultacje i kursy on-line.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (229)
/tydzień temu
Bo kobiety zazwyczaj zdradzając w łóżku, już dawno zdradziły w sercu. Facet, serca do „tego” często nie potrzebuje
/8 miesięcy temu
No właśnie tak to miało wyglądać, że On zabiegał o ciebie ropucho z krzywymi nogami -słupami. Było jednak odwrotnie bo to ty rozpoczęłaś adorowanie starca ////// anula810. /////// Gdybyś wtedy 11,12 marzec 2012r. posłuchała internautów to byś nie wiedziała kim jesteś no a tak to wiesz. Nie musiałabyś pisać o romansie 23 lipca 2012r. jako lazarus. Rozpisywałaś się w pracy.Przeszłaś wędrówkę na własne życzenie. Opowiadałaś i opowiadasz dalej starym babom o swoich przeżyciach intymnych / wypalankach,skrobankach, mordobiciu z siostrą i koleżankami, romansach z żonatymi mężczyznami/Ten kolega 15 lat starszy też przestraszył się zbliżenia z tobą bo po pijaku nie kontrolowałaś się i dzwoniłaś do niegow obecności ,, innych, postronnych osób" o różnych porach dnia i nocy. przypomnij sobie ropucho jak podejmowałaś próby niszczenia Jego związku małżeńskiego - co wygadywałaś na jego ŻONĘ ? ////// jak uknułaś intrygę, że niby ma kochanka ///////. Miałaś farta bo Policja nie namierzyła nadawcy SMS, ale teraz to już jest inna technika i taki numer by ci nie przeszedł bez wypłaty a ukarana to niestety z pracy won. Ufam mocno,że to zło , które wyrządziłaś ludziom ////// bo jest bardzo dużo twoich ofiar-nawet ciocia ze Sz....... padła ofiarą twojej nagonki - co wygadywałaś na nią i jej syna ? ? ? ////// wróci do ciebie i mocno tobą wstrząśnie. Swoich najbliższych to też nie oszczędzałaś, tylko plotłaś na nich co tylko do tej twojej pustej głowy przyniosły ci myśli chore. Jestem przekonana, że nie umiesz kochać bo twoja miłość to kasa i tylko to się liczy dla ciebie no............... ale frankensteiny to tak mają. Teraz to już wiesz kim jesteś, graj dalej swoją komedię pannicy takiej milutkiej, ze aż flaki się przewracają. Usuwaj dalej , ale sumienia i tak nie oczyścisz. No właśnie zapytasz a sumienie ? co to takiego?
/11 miesięcy temu
Ma żonę, a ty to tylko dodatek, nawet jeśli stwarza pozory związku. Nabrałaś się...cóż, tak już macie- kochanki. Nie smuć się potem, jak Cię kopnie w d . . . . Kochanek ma się wiele, a żona jest tylko jedna. I te złote słowa sobie zapamiętaj.! ! ! P.S Od początku wiedziałaś, że ma rodzinę? Tylko (...) się ładują w takie układy.Gratuluję, jesteś jedną z nich.
POKAŻ KOMENTARZE (226)