Jakie kobiety są atrakcyjne dla mężczyzn?

Każdy mężczyzna jest wzrokowcem. Baa, każdy mężczyzna jest fetyszystą. I to prawda!

Każdy mężczyzna jest wzrokowcem. Baa, każdy mężczyzna jest fetyszystą. I to prawda!

Każdy zdrowy, heteroseksualny facet uwielbia u kobiet coś. Tym czymś, w zależności od upodobania, mogą być piersi (i duże i małe), pupa, nogi, stopy, dłonie, usta, a nawet uszy, włosy i damska bielizna. No cóż, nic na to nie poradzimy, musimy się pogodzić z tym, że - tak jak powiedział brytyjski reżyser i aktor Peter Ustinov - mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.

Czy zatem faktycznie najatrakcyjniejsze dla mężczyzn są ładne kobiety? A intelekt, wykształcenie, pozycja zawodowa, życiowa zaradność? Według prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza to tylko dodatki, to nie są afrodyzjaki. Mężczyzny nie będzie podniecać zawodowy sukces kobiety, nie będzie miał erekcji na skutek wybitnego intelektu partnerki. Dla panów najważniejsza jest fizyczność.

Inaczej natomiast jest z kobietami. Nawet jeżeli mężczyzna do urodziwych nie należy, ale osiągnie sukces, ma wysoką pozycję zawodową, to jego atrakcyjność seksualna w oczach kobiety diametralnie rośnie.

Zobacz także - Jacy mężczyźni są najatrakcyjniejsi dla kobiet?

Ale czy faktycznie tak jest w rzeczywistości? Czy naprawdę tylko ładną buzią i zadbanym ciałem mamy szansę upolować tych najfajniejszych facetów? I czy rzeczywiście faceci są fetyszystami? O to zapytaliśmy kilku młodych mężczyzn. Zobaczcie naszą dyskusję:

Jak zrobić krem pod oczy – DIY
 

Łukasz, prawnik, lat 29 - Zdecydowanie zgadzam się z prof. Lwem-Starowiczem, najważniejszy dla mężczyzn jest wygląd a zaraz potem wygląd;). Jeżeli mężczyźni mówią wam inaczej to znaczy, że kłamią ;) To uroda w pierwszej kolejności przykuwa naszą uwagę - jeżeli potem okaże się, że w parze z urodą idzie inteligencja, humor, wiedza - to świetnie. Jeżeli jednak okaże się, że piękna wybranka nie jest "demonem intelektu" to...nic nie szkodzi ;) Ładna dziewczyna dostaje zazwyczaj od nas dużo większy margines błędu i naprawdę musi zionąć głupotą, brakiem kultury, humoru żeby nas zniechęcić. Kobiety inteligentne, mądre z poczuciem humoru są wyśmienite niezależnie czy są urodziwe czy nie. Problem w tym, żeby ocenić czy kobieta ma duże walory wewnętrzne należy ją bliżej poznać. A do bliższego poznania kobiety zachęca nas...jej uroda.

Bartosz, tłumacz, lat 24 - Faceci są głównie wzrokowcami, więc to normalne, że w początkowej fazie potrzebują odpowiedniej strawy dla oczu. Nie zawsze jednak ładna buźka i ciało idzie w parze z sensownym poziomem inteligencji. Sugerowanie sie wyłącznie wyglądem zewnętrznym, działa tylko na krótką metę. Koniec końców wybranka serca niezależnie od tego czy w późniejszej fazie związku całkowicie zmieni swój wizerunek czy też nie-to pozostanie w środku ta sama osobą. Nie ma się jednak co okłamywać, zawsze na początku potrzebny jest katalizator w postaci ciała - chemia dokończy dzieła.

Marcin, inżynier, 26 lat - Kłamie ten, kto twierdzi, że wygląd się nie liczy. Ba, szczególnie w początkowej fazie znajomości jest on bardzo istotny. Jasne, że później liczy się zrozumienie, inteligencja i chyba najważniejsze - umiejętność nieirytowania się wzajemnie. Ale nie ma co ukrywać, żeby zaistniały etapy dalsze, najpierw trzeba od czegoś zacząć. A żeby facet chciał zacząć, kobieta musi mu się zwyczajnie podobać, bez tego ani rusz.

Konrad, informatyk, lat 32 - Myślę, że dużym kłamstwem byłoby stwierdzenie, że tak nie jest. Ale bądźmy szczerzy. Ta sama zasada dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Wygląd jest bardzo ważny. Zdecydowanie łatwiej przykuć czyjąś uwagę będąc atrakcyjną fizycznie osobą. Jest to o tyle istotne, iż ładna aparycja daje nam zdecydowanie większe szanse na poznanie drugiej osoby. Nikt z nas, mijając przypadkowo spotkaną na chodniku kobietę, nie analizuje jej pod kątem cech charakteru czy osobowości, poczucia humoru, poziomu libido czy zdolności kulinarnych do lepienia najlepszych na świecie pierogów. W ułamku sekundy analizujemy wygląd, wystawiamy ocenę ;-) i porównujemy go z własnym wzorcem "ideału kobiety". Na szczęście, ilu mężczyzn, tyle ideałów w kobiecym wyglądzie. Kobieta jest wizytówką mężczyzny, dlatego szukamy takich, których pozazdroszczą nam inni ;-)

 

No ok, ale wszyscy mówicie tu o etapie poznawania się, pierwsza randka itp. A co potem? Przypuśćmy, że jesteście już w związku z tą, która urzekła was swoją urodą. Co dalej? Czy później już nie zwracacie uwagi na jej wygląd, na przybrane z czasem kilogramy, pojawiające się zmarszczki, cellulit na pośladkach? Czy nadal ten wygląd jest tak ważny jak na początku? Czy jej atrakcyjność seksualna w waszych oczach diametralnie maleje i oglądacie się za innymi?

Marcin - Później bywa różnie, jeżeli kocha się kobietę, przymykamy oko na niedoskonałości. Co nie znaczy, że kobieta po złapaniu faceta może zmienić się w fleję, bo to pewna droga do zduszenia uczucia.

Bartosz - Jeśli doszło do tego, że znaleźliśmy partnerkę, która nie dość, że podnieca nas fizycznie to jeszcze na dodatek ma bogatą osobowość (rozmowa na różne tematy, pozytywne nastawienie, ciekawe hobby itp.) to oznacza, że operacja ,,zdobycia,, zakończyła się sukcesem.
Co dalej w takim razie? Następuje efekt ,,wizualnego przyzwyczajenia,, i jakoś te kolejne ewolucje ciała (kilogramy, pojawiające się zmarszczki, cellulit na pośladkach) nie stanowią zbyt wielkiej bariery do dalszego prowadzenia związku. W pewnym momencie wygląd nie jest już wyznacznikiem (nie zapominajmy, że to równocześnie idzie w obie strony związku), którego trzeba się kurczowo trzymać. To, że facet ogląda się za innymi kobietami to (nie)stety rzecz naturalna. W większości przypadków nie jest to spowodowane, spadkiem atrakcyjności naszej wybranki.Tak już jest i trzeba to zaakceptować.To, że facet ,,chamsko,, odwraca głowę w stronę innej, jest spowodowane naszymi ograniczeniami wzrokowymi (chociaż wszyscy by chcieli ,,zerkać,, bez nadmiernego używania mięśni szyji, ale po prostu nie da rady :))

Łukasz - Kobieta powinna być zawsze zadbana (mężczyzna zresztą też). W dłuższym ugruntowanym związku do przodu bardzo wychodzi: inteligencja, pozycja, zrozumienie, współistnienie, ale często nad nimi nadal ma przewagę atrakcyjność. Atrakcyjność schodzi na plan dalszy, dużo dużo później. Kobieta nie może sobie tłumaczyć, że jej gospodarność, intelekt, zaradność łatwo zastąpią zaniedbania w wyglądzie.

Konrad - Jako typ perfekcjonisty, szukam ideału, choć patrząc w lustro powinienem ugryźć się w język i temat przemilczeć ;-) . Wady...nawet jak je akceptuję, to je często wypominam. No chyba, że są to niedoskonałości wynikające z upływającego wieku (pojawiające się zmarszczki - co mi osobiście w ogóle nie przeszkadza). Jednak sylwetka, zaniedbane włosy czy marny ubiór, nie maja u mnie usprawiedliwienia. Uważam, że niezależnie od tego czy związek trwa 1 miesiąc, czy 10 lat , partnerzy powinni być dla siebie atrakcyjni i zadbani. O higienie osobistej nie wspomnę :-)
Czy oglądamy się za innymi? Pomimo najpiękniejszej na świecie partnerki, faceci lubią spozierać wzrokiem na atrakcyjne kobiety. Drogie panie chyba robią podobnie, ale mało która się do tego otwarcie przyzna.

 

No tak, czyli potwierdzają się słowa, że "mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka"?

Łukasz - Czasem ten demon w człowieku nie jest na tyle silny, żeby przesłonić inne walory kobiety....ale to rzadko...

Marcin - Owszem, tak to działa. Po fali fascynacji wyglądowo-erotycznej, dopiero dostrzega się cechy charakteru kobiety.

Bartosz - Stanisław Jerzy Lec napisał: ''Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myślenie''. To działa tylko na początku; do momentu aż minie pierwsze zauroczenie. Wady, które wcześniej ''zauroczeniem'' zakryte były zaczynają być początkiem kłótni i irytacji. Każdy dostrzega ''kobietę w kobiecie'', dopiero po trochę dłuższej znajomości i pozytywnych relacjach. Niestety, żeby wszystko się spasowało, a trybiki zatrybiły potrzebna jest cierpliwość, dokładna znajomość działania mechanizmu i szczypta magii.

Konrad - Jest w tym odrobina prawdy. Nie tyle starość w sensie metryki, co staż samego związku budowanego z kobietą. Na własnej skórze dostrzegam transformację z dojrzewającego gołowąsa ;-), którego fascynował zgrabny tyłek i ładna buzia, w mężczyznę który w kobiecie szuka czegoś więcej - przygody nie tylko seksualnej, ale przede wszystkim intelektualnej, osoby z która chętnie spędza się czas, rozmawia, snuje się plany na przyszłość. i Mówiąc to jestem przekonany, że demon seksu jeszcze mnie nie opuścił ;-) Po prostu związek na dłuższą metę to nie tylko seria ruchów frykcyjnych pary kochanków. To miłość i przyjaźń w jednym, wzajemna fascynacja, nieustanne pożądanie, a przede wszystkim radość i spełnienie we wspólnym życiu.

 

No to skoro wyszło na to, że faceci to jednak wzrokowcy, to zdradźcie nam kobietom, do czego męzczyźni zazwyczaj mają słabość? Co u kobiet was najbardziej podnieca?

Łukasz - Co nas podnieca w wyglądzie kobiet...nie dam ci złotej podpowiedzi. Każdy mężczyzna ma swoje upodobania. Ja, jeśli chodzi o wygląd, lubię wysokie, długonogie naturalne jasne blondynki - typ Szwedki. Zgrabne pośladki przedkładam nad ładne piersi. A jeśli miałbym pokusić się o generalizowanie upodobań co do wyglądu to chyba zdecydowana większość z nas lubi kobiety, które dbają o siebie, czyli drogie panie należy przeprosić się z fitness klubami, stylistkami, fryzjerami i kosmetyczkami i pogniewać się na pączki ;)

Bartosz - Faceci wzrokowcami nie od dzisiaj są. Pewne uwarunkowania mamy jeszcze z czasów mieszkania w jaskiniach. Wtedy główne wybory odnośnie partnerek kończyły się podczas krótkiego wzrokowego rekonesansu (wtedy to łatwo było, a i sprzeciw partnerki nie za bardzo się liczył).
Jeśli chodzi o słabość względem kobiecego piękna, to każdy ma zapewne ukryty swój mały fetysz odnośnie wyglądu. I każdy go rozpatruje na inny sposób. Często dylemat rozbija się o ułożenie fryzury, koloru włosów, skóry, oczu, rozmiar dekoltu bądź pupy. Nie można również zapomnieć o innych mniej konwecjonalnych jak np : stopy, typ chodu, rozmiar ust, akcent. Ale uogólniać nie wolno, bo to sprawa idywidulna faceta każdego.

Marcin - U kobiet najbardziej podnieca nas ładne ciało i chęć do seksu.

Konrad - Każdy z nas ma "bzika" na jakimś punkcie w wyglądzie, postawie czy w zachowaniu kobiety. Oczywiście są cechy, które zdecydowanie wybijają się na plan pierwszy, jak zgrabna sylwetka czy symetryczna, piękną twarz. Myślę, że zdecydowania większość panów podpiszę się pod tym stwierdzeniem. Ale zaraz obok pojawia się szereg innych cech, które zgodnie z upodobaniem różnych mężczyzn, znajdują określone pozycje w hierarchii oceny atrakcyjności danej kobiety. I tak dla mnie niezwykle istotna jest sylwetka, postawa i sposób poruszania się. Zapewne moja teoria dla wielu kobiet okaże się niesprawiedliwa, jednak uważam, że na podstawie zgrabnej sylwetki można wyciągnąć jeszcze inne wnioski. Jeżeli widzę otyłą osobę to podświadomie "dopowiadam' sobie teorie na jej temat, że jest albo leniwa, albo brakuje jej silnej woli. Ale nie o tym w sumie mowa ;-) Napiszę może konkretnie o moich preferencjach. Zaczynając od cech najważniejszych, na czele stawiam zdecydowanie sylwetkę. uwielbiam szczupłe a nawet chude kobiety. Zaraz potem zwracam uwagę na twarz - symetryczną, piękną, z subtelnym makijażem. Na dalszym planie, zdecydowanie moja uwagę przykuwa sposób poruszania się. Harmonijnie kołyszące się biodra działają na zmysły a wysportowana sylwetka może podpowiada o tym , że kobieta lubi aktywnie spędzać czas. Kolejna cecha to uśmiech. Jest to cecha wyglądu, która też ma przełożenie na cechy charakteru. Albo w druga stronę. Uśmiech jest wynikiem pogody ducha i optymizmu, a nie ma większej przyjemności niż obcowanie z uśmiechniętą, zadowoloną z życia kobietą. Może to mało popularne u facetów, ale często zwracam uwagę na ubiór, sposób uczesania czy makijaż. Obalając mit dużych piersi, przyznam się, że kocham małe piersi. Jest to cecha w wyglądzie kobiet, która w moim przypadku ma znaczenie zupełnie marginalne.

No to my panie chyba możemy być spokojne, gdyż okazuje się, że nie tacy straszni jesteście jak was malują. Pewnie ideałem byłaby inteligentna piękność z poczuciem humoru, wysokim poziomem libido, o namiętnym drapieżnym spojrzeniu i nienagannej sylwetce. Ale pamiętajcie panowie, że takich ideałów jest mało, a w życiu dokonujemy wyborów. Będąc młodym częściej "inwestujemy" w piękno i sylwetkę, zrzucając na dalszy plan intelekt, humor, wspólny światopogląd czy zainteresowania, sądząc że to są kwestie marginalne. Ale w ostatecznym rozrachunku uroda przegrywa. Z biegiem czasu, mimo usilnych starań, przegrywamy batalie o ładną buźkę i zgrabną pupę, a intelekt, poczucie humoru, radość z wspólnie spędzanego czasu, partnerstwo i wspólne "przeżywanie" życia okazuje się być bezcenne i poza wszelką konkurencją. 

Zobaczcie co na temat mężczyzn sądzą tym razem panie - Jacy mężczyźni są najatrakcyjniejsi dla kobiet?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (36)
/5 miesięcy temu
"Kobieta jest wizytówką mężczyzny, dlatego szukamy takich, których pozazdroszczą nam inni ;-)" Piękne stwierdzenie :) Nie dziwię się, że teraz jest tyle sfrustrowanych facetów, skoro wybierają partnerki dla kolegów a nie dla siebie :) Ostatnio nawet słyszałam takie stwierdzenie. Z piękną i szczupłą na imprezę a z grubą do łóżka :) Nie rozumiem facetów :(
/5 miesięcy temu
dla mnie wybranka serca powinna być piękna.. i nieprzeciętnie inteligentna ;)
/9 miesięcy temu
I tu jest bardzo fajne zdanie! "Czy naprawdę tylko ładną buzią i zadbanym ciałem mamy szansę upolować tych najfajniejszych facetów?" fajnych ? czyli jakich ? przystojnych! więc kobiety też zwracają uwagę na wygląd, ach ci wzrokowcy mężczyźni!
POKAŻ KOMENTARZE (33)