POLECAMY

Sex bez

napisał/a: Magdalenka8 , 2007-07-11 11:43
Hej dziewczyny,
Zastanawiam sie jak wiele z was nie uzywa antykoncepcji. Ja musze przyznac ze jestem z moim facetem od roku i preferujemy sex przerywany, bo kondomy sa takie niewygodne a tabletek nie chce brac. Napiszcie jakie sa wasze doswiadczenia
Pozdrawiam
napisał/a: Hania9 , 2007-07-11 12:20
cześć.
jeszcze kilka lat temu nie wyobrażałam sobie Naszego współżycia bez tabletek antykoncepcyjnych - sex bez zabezpieczenia uważałam za głupotę, a ciąży bałam się jak ognia!!!!
ale kiedy pojawiły się problemy zdrowotne, i zauważyłam, że moje libido podczas brania równe jest '0', postanowiłam to zmienić. teraz jedynym zabezpieczeniem jest prezerwatywa, i to tylko w te dni kiedy może dojść do zapłodnienia. a ponieważ cykl mam regularny, jak ustrojstwo w szwajcarskim zegarku, możemy sobie pozwolić na kilka uniesień w miesiącu bez zabezpieczenia... i tak już jest od 2 lat... Dobrze nam z tym...
Pozdrawiam :)
napisał/a: Marissa21 , 2007-07-11 13:20
Ja bym chyba umierała ze strachu, stosując sam tylko stosunek przerywany. Nie współżyje jeszcze z moim chłopakiem, ale palnujemy, ze jak przyjdzie co do czego to będziemy stosować prezerwatywy, no i będziemy unikać seksu w dni płodne. Na tabletki szkoda mi kasy, a pozatym nie chce sie nimi truć.
napisał/a: mala_kaska , 2007-07-11 13:43
Witam..... A ja mogę powiedzieć, że biorę talbetki od pewnego czasu... Być może to strata kasy, ale powiem Wam, że dzięki nim zmniejsza się ryzyko rachorowania np. na raka szyjki macicy. Powiem więcej, masz tą pewność że w ciąże nie zajdziesz na 99%, co w przypadku stosunku przerywanego nie jest aż tak pewne. Jeżeli ma się niregularny okres i występuje on w różnych dniach, ciężko jest dokładnie wyliczyć kiedy będą te dni płodne...i niech tak się stanie i... reszta życia zmarnowana... Tak więc moje zdanie na ten temat jest takie, że każdy ma prawo wyboru i sam decyduje jak to ma być... Najlepiej żeby była to kwestia dogadania się z partnerem. Pozdrawiam!
napisał/a: murzynka , 2007-07-11 14:34
ja kiedys bralam tabletki ale zle sie po nich czulam...pozniej prezerwatywy ale jakos ich nie lubilam. Od paru lat uprawiam sex bez zabezpieczenia, robilam tak z wieloma partnerami i kochankami.Czasami sie bałam jednak ufam im w tej kwestii. Teraz jest to dla mnie normalne i lubie to. Nie wyobrazam sobie sexu z prezertwatywa...to tak jakby sie calowac przez szybe :)
napisał/a: Magdalenka8 , 2007-07-11 14:45
Tabletek nigdy!!! Czytalam gdzies, ze od tych hormonow moga wyrastac wlosy w roznych miejscach fuuj, a moja kolezanka oprocz tego ze stracila ochote na sex to jeszcze przytyla...
napisał/a: Elcia_IS , 2007-07-11 14:48
Ja z moim chłopakiem preferujemy sex przerywany,tabletek nie brałam nigdy,a prezerwatywy odpadaja.A współżyjemy ze soba juz 5 lat.Uważam,także że to także kwestia zaufania.
napisał/a: Hania9 , 2007-07-11 14:51
do mała_kaska

kiedy zaczęłam brać pigułki, a brałam je przez ponad 4 lata, też uważałam, że są naj... fakt, zabezpieczają prawie w 100%, ale... od 2 lat nie biorę, o czym pisałam już na innym poście, a dlaczego?

pigułki, nawet z małą ilością hormonów, działają negatywnie na wątrobę - moja twarz jest cała w plamach wątrobowych (badania krwi, hormonów + wizyty u dermatologa), z którymi nie mogę sobie poradzić, jedynym wyjściem jest zabieg mikrodermabrazji...

od ok. 2 lat mam problemy z krążeniem (czego nigdy wcześniej nie miałam, a i w najbliższej rodzinie nikt nie ma) i sercem.

i pomimo, że pigułki zmniejszają ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy, to zwiększają ryzyko zachorowania na raka piersi!

no cóż, sama musisz przetestować... a ocenisz w przyszłości.
pozdrawiam :o
napisał/a: takaXania , 2007-07-12 06:20
Ja tabletki brałam od 16 roku życia.
Przepisal mi je lekaż bo miałam krwotoki i kilku tygodniowe miesiączki... potem ich brak przez jakiś czas....
Seks uprawiam od troszke ponad roku. w kwietniu br- odłozyłam tabletki takze łykałam to świństwo 3 lata. niby nic mi po nich nie było ale ile się mozna truć?....
A teraz sie kochamy zupełnie bez niczego. M konczy we mnie... bo wcale nie uważamy ze : "...i niech tak się stanie i... reszta życia zmarnowana... ":/
Paula8502
napisał/a: Paula8502 , 2007-07-12 11:01
hmmm ja wspolzyje od 4 lat, tabletki biore od kilku miesiecy.Czasami moj chlopak uzywal prezerwatywy, tylko ze wtedy ja nie oczuwalam przy tym wiekszej przyjemnosci, wiec przewaznie wspolzylismy bez niczego, ale zadko kiedy pozwalalam mu na to zeby skonczyl we mnie.Mam nieregularne miesiaczki wiec trudno mi okreslic dni plodne:( wiec stosowalismy stosunek przerywany i oboje bylismy zadowoleni:) z moim nastepnym chlopakiem bylo tak samo przez 1,5 roku nie uzylismy ani jednej prezerwatywy a kochalismy sie czesto,tabletek tez nie bralam nie chcialam, i przyznam sie ze czasem zdazylo nam sie pozadnie zaszalec.Jak juz nap tabletki biore od kilku miesiecy troce z wzgledu na mojego obecnego chlopaka, ale tez na siebie.Mam 22 lata i choc kocham mojego faceta nad zycie nie chcemy zaliczyc wpadki.Tabletki mi nie szkodza wiec mam zamiar jeszcze przez jakis czas je przyjmowac zawsze to wieksza pewnosc niz stosunek przerywany:) choc z poczatku jak zaczelam je brac troszke zmniejszyla mi sie ochota na seks, ale to nie jest dla mnie problemem mam spory temperament i mimo tego malego minusika nie narzekam:) choc podpisuje sie pod tym ze seks bez niczego jest najplepszy...
anathe
napisał/a: anathe , 2007-07-16 12:57
ja stosunkom bez zabezpieczenia jestem przeciwna. owszem, kiedyś stosowałam stosunek przerywany, ale mimo że wyliczałam sobie dni płodne, mierzyłam temperaturkę, obserwowałam śluz itd, to miałam takie schizy, że zawsze miałam pod ręką escapelle. uważam, że to bez sensu, bo za często ją stosowałam, a wiadomo, że taka dawka hormonów obojetna dla zdrowia nie jest. w końcu i nawet sam gin mi zaproponował tabsy. co prawda się nie zgodziłam z innych powodów, ale stosuje gumki. może nie ma aż takiej przyjemności ale na pewno zdrowsze to niż to co wyprawiałam wczesniej :/ nadal sobie chwale bardzo tabletkę "po" i wiem, że jakby nam pękła prezerwatywa, to bez wahania bym ją zastosowała, bo w końcu po to jest, ale tylko w awaryjnych przypadkach. od regularnej antykoncepcji są inne środki ;) a wracając do seksu "bez", to dla mnie na taki hardcore mogą sobie pozwolić tylko pary, które może nie chcą mieć teraz dzieci, ale jeżeli by się zdarzyło, to nie byłoby wcale tragedii, pary które są ze sobą od wielu lat i partnerzy są siebie pewni.
napisał/a: DziewczynaHipokryty , 2007-07-19 21:36
Odważni jesteście. I w sumie też szczęściarze skoro po np 2 latach "seksu przerywanego" jeszcze ciąży nie ma. Nie odważyłabym się na takie coś, no i w sumie mi się zdaje że troche też to takie nieodpowiedzialne. W mym życiu jak mnie seksualnie edukowano to nigdy tej metody nie polecali, no i ma wysoki wkaźnik Pearla.
A jeśli wy będziecie tymi wybrańcami którzy będą tą którąś parą na 100 uprawiających seks w ciągu roku z zastosowaniem danej metody.
No ale powodzenia i dalszego szczęścia życzę.