POLECAMY

Miłość przez INTERNET czy to mozliwe jak myslicie????????

napisał/a: marti2009 , 2008-12-10 03:02
czesc
chcialabym wam przedstawic swoja historie poznalam araba na skype i z poczatku pisalam z nim z nudow.on ciagle mowil ze mnie kocha itp itd.ja nie wierzylam on mi przysiegal.Jednak po 4 miesiacach uwierzylam w to i sie zakochalam przez skype.Ja wiem to dziwne ale zakochalam sie.Gadalismy przez mikrofon,widzielismy sie przez cam,wysylalismy smsy...zapewnial ze mnie kocha...chcal zebym go zaprosila do polski ,od pochodzi z algerii,lub zebym do jego przyjechala.Jednak spanikowalam nie pojechalam do niego i nie zaprosilam go.On czekal na mnie 8 miesiecy.Jednak teraz kiedy poczulam ze naprawde go kocham przez ten internet,skype to On powiedzial mi :zostanmy przyjaciolmiNIE chce zebym cierpialaZe to niemozliwe ze my razem,choc wczesniej mowil ze dla niego nie istnieja zadne bariery poniewaz mnie kocha.ja wiem ze to wszystko moze wydawac sie smieszne ale teraz kiedy czuje ze go kocham naprawde,to on chce to zakonczyc.....mowi zemnie kocha i jednoczesnie mowi nie chce zebys cierpiala,znajdz innego,ale ze kocha....ja tego nie rozumiem.Ty jestes dobra ja jestem gorszy znajdz innego,ja mowie do niego jesli mnie nie kochasz to powiedz to ja to zaakceptuje.a on dalej ze kocham cie,ja cche zebys ty mnie kochala,ale zrozum my nie mozemy byc razem.itp itd.co ja moge zrobic dalej????????????pomozcie!!!!!!!!!!!!!!jesli chcecie wiedziec wiecej piszcie prosze!!!!!!!
napisał/a: ~gość , 2008-12-10 08:08
Dla mnie wszelkie miłości przez internet są po prostu niemożliwe. Nie znasz tego człowieka w ogóle, bo to że z nim rozmawiałaś czy pisałaś o niczym nie świadczy. Jeszcze to w dodatku jakiś Arab... Nie jestem rasistką ani nic w tym stylu, ale nie wiesz jak oni traktują kobiety??
Ile było naiwnych (i nadal jest), które poznały jakiegoś Araba, wyjechały z nim, a teraz mają piekło.
Ale nie to jest ważne, nie wnikam z kim się kontaktujesz.
Uświadom sobie, że nic nie wiesz o tym człowieku. Nie możesz go kochać ani on nie moze kochać ciebie. To może jakieś zauroczenie, fascynacja. Ale nie miłość. Na twoim miejscu bym zapomniała o nim i tyle. Robi z Ciebie najprawdopodobniej głupią, pisząc "kocham Cię, ale..." Chce żebyś się od niego odczepiła.
Bądź rozsądna i przemyśl to na spokojnie.
napisał/a: marti2009 , 2008-12-10 19:59
Dziekuje Ci za koment."Chce żebyś się od niego odczepiła"mozliwe ze chce ale jesli sie do niergo nie odzywam dlaczego znow do mnie pisze na skype????jak mowie do niego good bye jesli mnie juz nie chcesz,on mowie ja tego nie powiedzialem ja Cie kocham marta,ale my nie mamy rozwiazania,my jestesmy,inny kraj,religia,jezyk no ok prawda.Dlaczego o tym wczesniej nie pomyslala tylko chce mnie porzucic po 8 miesiacach???????????Najgorsze jest to ze ja o nim mysle nadal,choc poklocilam sie z nim na skype.......:(i powiedzialam good bye forever:(
napisał/a: ~gość , 2008-12-11 08:22
Rozumiem, że jesteś zafascynowana itd, ale pomyśl rozsądnie. On ma racje. Nie macie przyszłości. Dla swojego dobra przestań się z nim komunikować.

Rozumiem, że to będzie trudne, ale tak będzie lepiej. Dasz sobie rade
napisał/a: ~gość , 2008-12-11 09:48
Coś to uczucie dziwne z jego strony ,najpierw chce walczyć a później sie poddaje?
Widzieliście swoje zdjęcia?
Inny kraj inna religia nie muszą być problemem, tylko że Arab nie musi być wierzący może po prostu dowolnie sobie interpretować swoje zasady ,dodawać nowe i niekoniecznie być cudowny.
No i pamiętaj, że wielu z nich na zachodzie po prostu uwodzi zalicza niczego nieświadome dziewczyny, a następnie porywa do domów publicznych.
Ciężko przewidzieć czyjekolwiek intencje, natomiast przez internet i przez 4 miesiące wielka miłość sie nie narodzi ,co najwyżej porozumienie dusz(zakładając ze oboje są szczerzy) i tyle.
napisał/a: marti2009 , 2008-12-11 19:09
Tak widzielismy zdjecia ... widzielismy sie przez camere ... slyszelismy glosy i pisanie ... On niby jest wierzacym Arabem bo na poczatku naszej rozmowy mowil to kiedy to jeszcze nasza rozmowa byla luzna,ze jest bardzo wierzacy nie pije alkoholu,nie pali fajek i nie uprawial nigdy sexu z dziewczyna z wlasnej woli ... zawsze do mnie powtarzal zebym patrzyla pierw na swoje studia a potem dopiero skype itd itp.Zawsze mowil dobrze,nigdy nie rozmawialismy o sexie,tylko tyle ze ja chce tego po slubie no i on.Ja nie wierze w to na 100 % mam watpliwosci oczywiscie,z jednej strony mysle ze to nieprawda ze mnie kocha a z drugiej ze to prawda,i teraz chce mnie opuscic poniewaz mnie kocha i chce dla mnie jak najlepiej,czyli powiedzial znajdz chlopaka z swoim kraju i miej szczesliwa polska rodzine.Ja mowie do niego ok,zostanmy przyjaciolmi,a on ok,ale kocham cie,moge to powiedziec,to jest prawda,i ze kiedy on pisze ze cche mnie opuscic to takze cierpie,ale ze to jest najlepsze rozwiazanie dla nas ...ze my cierpimy ...jeszcze wczesniej powiedzialam mu ze moja rodzina tego nie zaakceptuje ale dla mnie to nie problem bo to moje zycie ,skoncze studia znajde prace i bede uzalezniona od siebie,i ze jesli naprawde mnie kocha przez ten skype to zebysmy spotkali sie na zywo,i on sie zgadza na spotkanie w Tunezjii w wakacje,nie wiem co mam robic jechac sie spotkac...moje obawy sa takie ze 1)boje sie ze moze to bedzie niebezpieczne 2)boje sie ze sie w nim zakocham w real a on mnie nie bedzie chcail i bede wiecej cierpiec,lub odwrotnie ze sie odkocham a on bedzie cierpiec 3)jesli nie pojade boje sie ze bede tego zalowac 4)a jesli nam wyjdzie,slyszalam o wielu parach polsko-zagranicznych i w tym polka-algierczyk.Sama nie wiem ???????Zagubilam sie w tym wszystkim!!!!!!!!!!!!!
napisał/a: margaret3 , 2008-12-11 21:55
Mi Arabowie kojarzą się od razu z Włochami. Oni też kochają wszystkie kobiety.
Moje zdanie jest takie, naopowiadał Ci jaki on to nie jest dobry, jaki wierzący, czuły, wrażliwy, uczciwy itd., i "zakochałaś" się w Twoim wyobrażeniu o Nim. Ale nie znając go nie możesz stwierdzić, że taki jest.. Nie można kochać kogoś kogo się nie zna. To jakaś iluzja. Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego twierdzisz że go "kochasz". Co w nim takiego jest że się "zakochałaś".
napisał/a: ~gość , 2008-12-11 22:26
Ja nie wierzę w miłość przez internet. W ten sposób można się kimś zauroczyć, ale pokochać moim zdaniem nie. Bo miłość to bliskość, zaufanie, zaangażowanie, wspieranie się... A przez internet nie jesteś w stanie poznać kogoś na tyle, żeby mu ufać bezgranicznie, bo wiesz tylko tyle ile on sam Tobie napisze, nie jesteś w stanie poznać go w codziennych sytuacjach, przez internet nie jesteście w stanie stworzyć ani bliskości, namiętności, nic...
napisał/a: marti2009 , 2008-12-11 22:37
Wiec co mam zrobic w te wakacje spotkac sie z nim w real czy nie?????????w tej Tunezjii?????????On powiedzial ze jesli wezmie slub to zostanie z ta kobieta na zawsze ze chce jedyna,nie cche miec wiele kobiet......Ze dla niego nie jest wazny wyglad,tylko to jaka jestem i czy go kocham.....Ja nie jestem jakas ostatnia ze tak napisze,gdyby chciala znalazla bym w polsce chlopaka,tylko on okazal sie takim moim idealem z wszystkiego,i dlatego sie nad tym zastanawiam,moze te spotkanie przynioso by cos wiecej w real??????jak myslicie warto sie spotkac w real,zastanawiam sie nad tym bo wkoncu nie jest te 100 km tylko o wiele wiecej ......?
napisał/a: tomek_231 , 2008-12-12 00:01
Kiedyś w podobny sposób poznałem dziewczynę. Co prawda komunikowaliśmy się ze sobą głównie za pomocą sms i rozmów telefonicznych, byliśmy także raczej młodzi (nasza znajomość ciągnęła się od 18 roku życia do 21). W tym czasie wysłaliśmy sobie tysiące smsów, mnóstwo rozmów... Od przyjaźni, stwierdziliśmy, że spróbujemy czegoś więcej. Pierwsze spotkanie po prawie trzech latach znajomości, później drugie.. Czar prysł. Niby ona była taka idealna dla mnie, ja dla niej, a tu wyszło na to, że przez wirtual można się pokazać z tej strony, z której się chce.. A gdyby przyszło nam się wiązać na dłużej, pewnie ukazałyby się kolejne mankamenty "idealnej miłości".. Ja bym podchodził z rezerwą do takich znajomości..
Proponuję też brać pod uwagę kulturę, w jakiej on się wychował, poczytać o związkach arabów z europejkami, o sposobie traktowania przez nich kobiet. Nie mówię, by straszyć, może to jest naprawdę cudowny facet, ale lepiej dla Ciebie, jeśli będziesz brać pod uwagę wszystkie aspekty sprawy...
napisał/a: marti2009 , 2008-12-15 19:58
Tomek 23 Wy rozmawialiscie tylko przez telefon a my przez camereke takze widzielismy siebie ,widzielismy jak sie zachowujemy ,widzielismy nasz wyglad.......wysylalismy sobie buziaczki hehe
napisał/a: tomek_231 , 2008-12-15 21:42
Oczywiście dostrzegam różnicę między Twoją sytuacją a moją, ale to, że widzieliście swój wygląd niewiele zmienia... Chodziło mi o to, że przy kontaktach wirtualnych, można bardzo wiele o sobie ukryć a pokazać się z jak najlepszej strony (niekoniecznie prawdziwej). To, jacy jesteśmy naprawdę, jaki mamy stosunek do drugiej osoby wychodzi na wierzch dopiero w kontaktach w realu w różnych sytuacjach. I to też nie od razu.. Jeśli się spotyka z drugim człowiekiem raz na jakiś czas na kilka godzin, też nie można go dobrze poznać..
Zakochując się w kimś przez internet, zakochujemy się w wyobrażeniu tej osoby (takim, jakie sami wytworzyliśmy lub wytworzyła ta osoba). Dopiero wspólne życie weryfikuje na ile prawdziwy jest ten wizerunek..