POLECAMY

Dlaczego faceci mają kochanki???

napisał/a: vincentXvega , 2008-02-06 10:03
Z tym pytaniem zwracam się przede wszystkim do kobiet - jak myślicie drogie panie co pcha żonatych facetów w ręce kochanek??
napisał/a: biedroOonka , 2008-02-06 14:12
Tez sie nad tym zastanawilam.Mysle ze jest taki typ faceta ktoremu do szczescia potrzebne sa dwie nie jedna heh,albo ze w zwiazku im sie zaczyna nie ukladac-nuda,brak zrozumienia,uczucie nie jest juz tak silne jak kiedys.W takiej sytuacji latwiej jest sobie wytlumaczyc-zdradzam bo zona mnie w pelni nie zaspokaja.
napisał/a: fairy_86 , 2008-02-06 14:33
vincent napisal(a):Z tym pytaniem zwracam się przede wszystkim do kobiet - jak myślicie drogie panie co pcha żonatych facetów w ręce kochanek??


Z powodów analogicznych do tych, dla których kobiety rzucaja sie w rece innych mezczyzn.
Stagnacja w zwiazku, wypalone uczucie, chces potwierdzenia swej atrakcyjnosci, z pragnienie poczucia ekscytacji i "motyli w brzuchu"- jednym slowem przypomnienie sobie stanu z pierwszego stadium zakochania :)
napisał/a: oliwcia10 , 2008-02-06 16:12
Właśnie to dobre pytanie lecz obawiam sie że tak naprawde nikt nie zna na to odpowiedzi ....nawet sami faceci przecierz wieszość z nich ma udane życie kochajace żony sami nawet to przyznaja wiekszosc twierdzi ze skacze w bok dla odmiany relaksu czegos nowego potem grzecznie wracaja do domow Właściwie nie tylko faceci zdradzaja kobiety też czesto maja taki przygody za soba coż widocznie taka nasza natura jesteśmy ciekawi tego co moralnie zakazane
napisał/a: Angel4 , 2008-02-06 16:31
Moim zdanie faceci sa prosci w obsludze i chec zdrady rodzi sie w nich wtedy kiedy np ich wlasna kobieta ich nie zaspokaj,czesto jest to tylko ciekawosc-jakby to bylo z inna kobieta...i to wlasnie ich popycha do zdrady:/
napisał/a: oliwcia10 , 2008-02-06 17:04
Wiadomo ze ciekawosc jest czestym bodzcem do sprobowania czegos nowego ale jesli facet nie chce to niezdradzi
napisał/a: ShiningKnight , 2008-02-06 17:19
......
napisał/a: oliwcia10 , 2008-02-06 17:31
ja mysle ze ciekawosc sprobowanie tego co niedostepne i chec udowodnienia sobie swojej atrakcyjnosci
napisał/a: oliwcia10 , 2008-02-06 17:32
mysle ze kazdy punkt do tego pasuje
napisał/a: ptasznik8 , 2008-02-07 19:09
Czasem to kwestja chwili. Czasem tego ze ktos przejdzie obok ciebie i zwroci na ciebie uwage. Ty zrobisz to nastepnym razem. Kolejny etap to rozmowa. Ta druga osoba wykaze zainteresowanie. Kawa wspolny papieros czujesz dreszcze wspolna kawa gdzies w przerwie. Potem zapominasz o domu o rodzinie. Bo bardziej interesuje cie nowa osoba brniesz w to i chyc jestes uwalony. Potem to pierwszy sex. Niewiesz jak do tego doszlo ale nie analizujesz tego bo chcesz tego wiecej i wiecej. Czujesz ze chce ci sie zyc zapominasz o bozym swiecie. To moja historia. Nie szukalem wrazen - samo przyszlo nie chcialem sie podbudowac. (Jeszcze nie musze) Kwestja chwili, przypadku, ukladu gwiazd, napotkanych osob. Tego nie mozna analizowac ludzie popelniaja bledy i tyle.
napisał/a: Krokodilla , 2008-02-08 22:29
Zdrada...Coś co psuje wiele związków, coś co sprawia że człowiek zapomina o bożym świecie coś co sprawia że zamienia się w narkotyk...Człowiek się od tego uzależnia. Ja nie zdradziłam-ale nieświadomie byłam ta z która ktoś zdradzał...Dlaczego?Nie wiem..Nie chciałam być kochanką...Wiem jedno byłam całkowitym przeciwieństwem jego obecnej kobiety.Ona niska-ja wysoka.Ona skromna-ja przebojowa.Ona brak szalonych pomysłów-ja pełna życia.I tak dalej i dalej...Co go ciągło?To że byłam niezależna!Wolna i mająca swoje ja.Powtarzał że czuje że przy mnie żyje i że się ode mnie uzależnił...Ja też i to był błąd---w pore się obudziłam.Dla mnie to było kolejne rozczarowanie...Dla niego???chyba kolejna PRZYGODA I ODERWANIE OD SZAREJ MONOTONNEJ RZECZYWISTOŚĆI...
napisał/a: viki82 , 2008-02-11 01:40
Jeszcze taki maly punkcik bym dodala:
-brak zahamowan, braki w wychowaniu i brak dobrych przykladow, generalnie brak silnych zasad zyciowych i moralnych, silnej woli.
Owszem rozumiem ze sa sytuacje przypadkowe. Ale wiekszosc zdradza bo nie ma dosc silnych hamulcow. To jak np ludzie sa uczeni ze zabijanie to zlo wiec wiekszosc osob nigdy by tego nie zrobila, ale malo kiedy uczy sie ze zdrada to zlo. A to jest zlo, grzech czy jak kto woli inaczej to nazwac. I to takie zlo co niszczy rodziny, uczucia, inne osoby i samego zdradzajacego czesto...