7 najgorszych randek świata. Te dziewczyny zapamiętają je na długo...

A ty, masz jakąś swoją prywatną „najgorszą randkę ever”?

Małgorzata Górecka / 3 miesiące temu
7 najgorszych randek świata. Te dziewczyny zapamiętają je na długo... fot. Fotolia
Randki, szczególnie te w ciemno, nie zawsze są udane. Często zapamiętujemy je jako najgorszy lub najzabawniejszy dzień w życiu. Później śmiejemy się z nich całymi latami i opowiadamy o nich przyjaciołom. Poznaj 7 najgorszych randek naszych czytelniczek. A ty, masz jakąś swoją prywatną "najgorszą randkę ever"? Zobacz, co na ten temat mówią przyjaciółki z serialu Dziewczyny 3.0!
 

Chcesz umówić się z przystojnym, bogatym i wpływowym mężczyzną? Zrobisz to dzięki tej aplikacji!

Natalia, 31 lat

To była totalna randka w ciemno. Spotkaliśmy się w kawiarni. On czekał na mnie z ogromnym bukietem róż. Miał na sobie garnitur, krawat i pięknie wypastowane buty. A ja? Ja miałam na sobie jeansy i koszulkę w pszczółki. Byliśmy umówieni na kawę!!! Tylko na kawę, a on wyglądał tak, jakby chciał mi się z miejsca oświadczyć. 

Małgorzata, 26 lat

Ja miałam wtedy 19 lat. On – Piotr był o 2 lata starszym studentem historii. Poznaliśmy się przypadkiem, na uczelni. Ja jak na nieogarniętą studentkę przystało, szukałam sali wykładowej w Studium Języków Obcych. On (jak na ogarniętego studenta przystało) znał kampus bardzo dobrze. Pokazał mi salę. Pomimo całego życiowego nieogarnięcia zachowałam się całkiem kulturalnie – podziękowałam i poszłam na ćwiczenia. Wieczorem tenże nieznany Piotr napisał do mnie na Facebooku. Skąd wiedział, jak mam na imię? Jak się okazuje, do mojej grupy z angielskiego zapisany był jego współlokator, który podał mu wszystkie potrzebne dane. Chwile pogadaliśmy, po czym on zaprosił mnie na spotkanie. Pisaliśmy przez 2 dni. Zdradziłam mu między innymi, że oprócz szczerej miłości do muzyki, uwielbiam też historię. On, jak na historyka przystało, też ją lubił. W niedzielę przyjechał po mnie – mieliśmy gdzieś razem pojechać. To miała być niespodzianka. No i była... Port zabrał mnie na Powązki (czyli na zabytkowy warszawski cmentarz). Dość specyficzne miejsce jak na randkę, ale przynajmniej miliśmy, o czym gadać.

Szukasz swojej drugiej połowy? Skorzystaj z nowej funkcji na Facebooku!

Anita, 25 lat

Lubię przystojnych i modnych chłopaków. Kamila poznałam oczywiście na Fejsie. Super się nam pisało, bo on znał się na modzie i w ogóle miałam wrażenie, że znamy się od zawsze. W końcu zaprosił mnie na kawę. Spotkaliśmy się w małym lokalu. On miał na sobie ciemne rurki, dopasowaną koszulę i skórzany pasek. Ja sukienkę w stylu rustykalnym. Daję słowo, że musieliśmy razem wyglądać jak celebryci. Gadaliśmy głównie o modzie. Muszę przyznać, że Kamil mi się strasznie podobał. Czekałam tylko na ten moment, gdy on mnie pocałuje. Wieczór się kończył, a on nic... Poszliśmy na piwo. Myślałam, że teraz się odważy. W końcu postanowiłam sam go pocałować (to chyba przez alkohol). Gdy się do niego zbliżyłam, on gwałtownie się odsunął. Pomyślałam, że to chyba moja wina. Ale Kamil wszystko mi wyjaśnił... On po prostu chciał się upewnić, czy jest gejem. To dlatego umówił się z dziewczyną. To by tylko test. Ale nie żałuję. Mam dzięki temu najlepszego przyjaciela na świecie.

Monika, 31 lat

Adriana poznałam na Tinderze. Miał super zdjęcia. Popisaliśmy chwilę – krótka wymiana zdań i od razu umówiliśmy się w barze w centrum miasta. Spotkanie nie trwało jednak długo. Adrian zaczął z grubej rury. Nie było nawet rozmowy. Trochę czułam się jak na przesłuchaniu, bo Adrian zadawał same pytania. Ile chcesz mieć dzieci? Czy uważasz, że kobiety powinny pracować, czy zajmować się domem? Umiesz gotować? Lubisz prac? Potrafisz dobrze wyprasować koszulę i koniecznie kołnierz? Dopiłam piwo i pożegnałam się z nim bardzo szybko. Adrian ewidentnie szukał gospodyni domowej, a nie miłego towarzystwa!!!

Kto powinien zapłacić na pierwszej randce? 

Wiktoria, 27 lat

Poznaliśmy się na Facebooku. To on pierwszy napisał. Rozmowa całkiem fajnie się kleiła, więc postanowiliśmy się spotkać w weekend. Zaprosił mnie do całkiem drogiej restauracji na obiad. Gdy skończyliśmy jeść on poprosił kelnera o rachunek i powiedział: "Ta pani płaci". Wydałam wtedy około 200 zł.
 

Ania, 36 lat 

Moja najgorsza randka? To była randka w ciemno, umówiliśmy się na film. Facet, gdy mnie zobaczył, obrzucił mnie spojrzeniem od stóp do głów, odwrócił się na pięcie i wyszedł z kina. W sumie nie żałuję, bo poznałam dzięki temu mojego obecnego męża, który przyszedł sam i był świadkiem mojej dziwnej randki.

Przepis na szczęśliwe małżeństwo do końca życia? Tak, to możliwe.

Michalina, 18 lat

Poznaliśmy się przez serwis randkowy. Gdy się spotkaliśmy, on ciągle opowiadał o swojej byłej. Dwa razy nawet mnie do niej porwał. Raz, gdy powiedział, że jego była miała "Dłuższe nogi" i drugi raz, gdy stwierdził, że "Jego była miała lepszy gust". To było nasze pierwsze i ostatnie spotkanie.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/2 miesiące temu
Moja najgorsza randka to spotkanie z chłopakiem, który przypominał mój ideał... Wysoki brunet o śródziemnomorskiej widocznie gustował w blondynkach, a ja do takich się zaliczam. Ale to było wszystko. Spotkaliśmy się na spacerze. To było istne przesłuchanie! Co robisz dziś wieczorem, co robisz jutro, co robisz za tydzień, co robisz za rok. Dokładnie takie były pytania. Wszystkie bez wyjątku! Poprosiłam, by odwiózł mnie do domu. Miałam dość... Dobitnie przekonałam się, że wygląd to może atut na dzień dobry, ale potem nawet aparcyja nie pomoże ukryć braków...