POLECAMY

Co trzydziestolatki wiedzą o seksie, a o czym dwudziestolatki nie mają pojęcia?

Poznajcie całą prawdę na ten temat!

/ 4 miesiące temu
Co trzydziestolatki wiedzą o seksie, a o czym dwudziestolatki nie mają pojęcia? fot. Fotolia

Tak, seks przed dwudziestką i zaraz po dwudziestce bywa wspaniały. Spontaniczny, radosny, no i świeży. Ale nie da się go porównać do seksu kobiety starszej, który jest o niebo lepszy. Jeśli przerobimy wszystkie miłosne lekcje przed trzydziestką, tuż po niej mamy największą moc świata: świadomość siebie i swojego ciała. A to wpływa nie tylko na radość z seksu, ale na całe życie.

Ten seks młodzieńczy był boski. Na imprezie w łazience, w przebieralni w dużym sklepie, w kinie. Krótko, szybko, mocno. No i oczywiście po kilka razy, bo młody kochanek przestaje i zaraz chce znowu. Przyznaję, dziś uprawiam szybki seks rzadziej, w kinie częściej film oglądam, w sklepie wolę ciuchy przymierzać. Moje koleżanki tuż po trzydziestce albo dużo po niej mają podobnie. Jednak wszystkie wiemy, że jesteśmy znacznie lepszymi kochankami niż kiedyś.

Po pierwsze: bardziej kochamy siebie

Gdy patrzymy na swoje zdjęcia z liceum i studiów nie możemy uwierzyć. Przecież byłyśmy taaaakie piękne. Naprawdę ten zgrabny tyłek nazywałyśmy grubą dupą? Ładną twarz przeciętną gębą? Te wąskie biodra wydawały nam się za duże? A, jak można było tak marnować czas, przejmując się, że mama mówi, że powinnyśmy schudnąć, a koleżanka, że nogi nie do końca takie. Po trzydziestce pukamy się w czoło. Częściej rozumiemy, że jesteśmy piękne z tymi właśnie nogami, biodrami, czy tyłkiem. Nie musimy w łóżku grać piękniejszych. Jak się komuś nie podoba, do widzenia. W seksie szukamy zapatrzenia i akceptacji.

Po drugie: wiemy, że drewniana królewna najpierw musi rozbudzić się sama

I nie tylko z pomocą ręki, wibratora czy prysznica. Odczuwamy różnicę miedzy orgazmem fizjologicznym, a prawdziwą przyjemnością. Wiemy, że tysiące codziennych rzeczy zabiera nam radość z seksu. Zmęczenie, stres, niewyspanie, dzień spędzony w pracy. Nie zmuszamy się do stosunku wbrew woli, dla świętego spokoju. No, przynajmniej większość z nas po 35 roku życia nie używa seksu jako narzędzia.

Dla jednych obrzydliwy, dla innych podniecający. Czytaj więcej na temat rimmingu!

Wiemy, że zasada jest prosta. Chcesz mieć radość z fizycznej bliskości, musisz poczuć swoje ciało. Szukamy tego „czucia” w sporcie, medytacji, jodze. Ale też wiemy, że działa najprostszy sposób. Samotna chwila w wannie, oddech, masaż. A jeśli tego nie wiemy, szukamy tej wiedzy.

Po trzecie: nie sprowadzamy seksu do penetracji

Mocne bzykanie w przebieralni i w samochodzie to jest tylko kropla w morzu naszych potrzeb. I tego co same potrafimy dać. Męczą kochankowie, którzy widzą w nas tylko piersi i cipkę. Ugniatają według jednego przepisu i pędzą do mety. Cenimy grę wstępną, która zaczyna się dużo wcześniej. Od troski o nas, flirtu, prowokacyjnych smsów i wiadomości. Umiemy odroczyć przyjemność.

Po czwarte: wiemy, że dobry seks to nie technika, ale energia. I że dobra kochanka nie ma jednego klucza do wszystkich facetów

Na studiach miałam przyjaciółkę, przeżywała ogromną miłość z początkującym aktorem. „Dobry jest w łóżku?” pytałyśmy. „No chyba dobry, zna mnóstwo pozycji, wciąż je zmienia”. Hmm, dziś wszystkie wiemy, że to nie była odpowiedź spełnionej kochanki. Zmiany pozycji po dwadzieścia razy w ciągu jednego stosunku wcale nie są dowodem wyobraźni, tylko rodzajem chaosu. Wiemy, że seks nie ma za wiele wspólnego z techniką. Podobnie, jak wiemy, że dobra kochanka to nie jest taka, która nauczyła się robić „loda” z gazet i filmów. Tylko taka, która umie słuchać, patrzeć i przede wszystkim odkrywać. Każdy mężczyzna jest inny, choć dwudziestolatce zwykle trudno w to uwierzyć.

Po piąte: jeśli ciało mówi „nie”, rzadziej obwiniamy siebie

Marta Niedźwiecka, sex coach w swojej książce „Slow sex” powiedziała, że na skutek trudnych doświadczeń, traumy, człowiek oddziela się od ciała. Użyła nawet terminu: wyprowadza z ciała. Dojrzała kobieta już wie, że jej ciało to nie tylko obiekt seksualny, to również pamięć doświadczeń, które wpływają na „tu i teraz”. Trudno cieszyć się seksem, gdy od pierwszego kochanka usłyszałyśmy, że nie jesteśmy idealne, gdy matka wciąż nas strofowała za wygląd, a nauczycielka tępiła za drobny przejaw seksualności, choćby kusą bluzkę, czy zbyt krótką spódniczkę. Ale równie ciekawe jest rozwiązywanie tych tajemnic, docieranie do powodów naszych blokad.
Jeśli mamy kiepski seks z dominującym partnerem potrafimy zrozumieć, że to dlatego, że nasze ciało to ostatnia rzeczy, której on nam jeszcze nie zabrał. Niechęć do współżycia jest w tym przypadku obroną własnej niezależności. Rozumiemy, że to często brak chęci na seks jest pierwszym sygnałem naszych pretensji do partnera, czy nawet osłabienia uczucia.

Po szóste: przestajemy się obwiniać, że czasem oddzielamy seks od miłości

Bo grzeczna dziewczynka to wychodzi za pierwszego kochanka (albo chociaż za czwartego), nie przechodzi z łóżka do łóżka, szanuje siebie. No cóż, im jesteśmy starsze, tym lepiej wiemy, że szacunek do siebie nie ma nic wspólnego z normami. Szacunek to nie uprawiać seksu, którego nie chcemy, nie popisywać się, żeby pokazać, jakie jesteśmy zajebiste. To bycie sobą. I w życiu, i w łóżku.

Dwudziestolatko, jeśli już to wiesz, jesteś prawdziwą szczęściarą. Podziękuj mamie i swoim pierwszym kochankom.

Seksapil nie zależy od rozmiaru biustu czy koloru włosów! Co właściwie oznacza bycie sexy i jak stać się atrakcyjną dla mężczyzn?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/miesiąc temu
Nie do końca... może po porstu w nim uczucie do ciebie osłabło i nie chce seksu. Smutne, ale prawdziwe. Niech się stresem nie zasłania. Facet jak kocha to systematycznie zaspokaja partnerkę by nie szukała na boku zaspokojenia. Nie wierzcie kobiety, że gdy facet nie ma ochoty to wina stresu. Szukajcie winy w słabnącym u niego uczuciu... Taka obawa zapala nam lamkę by porozmawiać o uczuciach z naszym mężczyzą.
/4 miesiące temu
Trzydziestolatki niestety coraz częściej dowiadują się też, że ich partner nie ma ochoty, jest zmęczony... a tak naprawdę że nie może uprawiać seksu. To częsta sytuacja, która wynika ze stresu, używek i tego, że panowie o siebie nie dbają a wystarczyłoby zwrócić uwagę na jakość życia, dietę i brać suplement diety Permen King dedykowany mężczyznom z problemami z erekcją.
/4 miesiące temu
Rozpoczynamy wielka akcje "Komar pokaż klate i ku.tasa na fejsie!" Mikołaj Komar walczy o prawa kobiet i wspiera feministki w swoim magazynie K Mag. Na ostatniej okładce czasopisma ukazała się modelka Marta Dyks w koszulce z napisem "Przyszłość jest kobietą". Mimo to dziennikarz zaprasza na imprezę nagie dziewczyny, z którymi pozwalał robić innym "co się chce". Niemal każdy z zaproszonych gości robił zdjęcia i zbliżenia na piersi i krocze modelek, udostępniając je na publicznych profilach społecznościowych.