Stripaerobik hitem w sypialni

Aerobik- czy jest w nim coś seksownego? Owszem jeśli to Stripaerobik, znany w Polsce bardziej pod nazwą sexy-aerobik. Dzięki takiemu połączeniu kobiety nie tylko spalają kalorie i poprawiają swoją kondycję, ale uczą się także, jak kobieco i seksownie się poruszać.

Aerobik - czy jest w nim coś seksownego? Owszem jeśli to Stipaerobik, znany w Polsce bardziej pod nazwą sexy-aerobik. Dzięki takiemu połączeniu kobiety nie tylko spalają kalorie i poprawiają swoją kondycję, ale uczą się także, jak kobieco i seksownie się poruszać.

Autorką tego nowego rodzaju fitness jest Hollywoodzka aktorka Sheila Kelly. Film „Dancing at the Blue Iguana”, w którym zagrała striptizerkę, stał się inspiracją, aby nauczać seksownych ruchów jakie wykonują tancerki go-go. W Polsce jednak, jak na razie nie stosuje się jeszcze tańczenia na rurze, czy przy krześle, bo jak twierdzą instruktorzy jest na to jeszcze za wcześnie. Ale z czasem, gdy ta forma zostanie zaakceptowana i znajdzie swoje fanki, to z pewnością rozpocznie się zajęcia na poziomie bardziej zaawansowanym. Uwodzicielka Carmen Electra również uległa czarowi tej aktywności i nakręciła serie filmów instruktażowych w jaki sposób można ćwiczyć i seksownie uwodzić jednocześnie.

 stripareobik 
 stripareobik 



Sexy-Aerobic to połączenie elementów ćwiczeń aerobowych, choreografii oraz stretchingu. Ćwiczenia wykonuje się w rytm dynamicznej muzyki i poza typowymi elementami rytmicznymi, zawierają przede wszystkim elementy "sexy", takie jak na przykład "cat walk" czy różne gesty i pozy. Przekonują się również, że nie trzeba bać się własnej kobiecości, ale można ją odkrywać i eksponować." W zajęciach mogą uczestniczyć wszystkie panie, niezależnie od wieku czy rozmiaru ubrania.
 

 instruktaż
 instruktaż 

Polecamy ćwiczyć go w domu, bądź w klubach fitness, coraz częściej jest on proponowany w ich ofertach. Nie tylko działa doskonale na twoje samopoczucie, ale również na temperaturę w sypialni.
 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (13)
/3 lata temu
Trzeba mieć kondycję.
/8 lat temu
Ja mam wszystkie 5 części "Aerobic Striptease z Carmen Electra" I bardzo je sobie cenię. Nie stać mnie na jakieś zajęcia w klubach fitness, a te płyty na prawdę pozwoliły mi na poznanie siebie. Już nawet raz zatańczyłam partnerowi i był w niebo wzięty. Gdyby nie Carmen, nigdy bym się na to nie zdecydowała. A teraz partner domaga się powtórki, tylko z większym show. Właśnie jestem w trakcie szykowania super wieczoru ;)) Pozdrawiam :*
/8 lat temu
głupota uczyć się czegoś takiego z filmu instruktażowego. Przecież każda kobieta umie się ruszać. a kręcić tyłkiem dla swego własnego faceta to na pewno każda potrafi :) to się po prostu czuje :)
POKAŻ KOMENTARZE (10)