POLECAMY

Dlaczego mężczyźni lubią porno?

Kobieta, która odkryje, iż jej partner ogląda filmy porno lub odwiedza erotyczne strony w Internecie, zaczyna czuć niepokój. Ten stan związany jest z tym, że mylnie łączy fakt oglądania z niezadowoleniem mężczyzny z seksu i/lub jej wyglądu i/lub chęcią zdrady. A jak to jest naprawdę:

Kobieta, która odkryje, iż jej partner ogląda filmy porno lub odwiedza erotyczne strony w Internecie, zaczyna czuć niepokój. Ten stan związany jest z tym, że mylnie łączy fakt oglądania z niezadowoleniem mężczyzny z seksu i/lub jej wyglądu i/lub chęcią zdrady. A jak to jest naprawdę:

KOBIETA – Uczucie niepokoju pojawi się u kobiety, która nie wierzy w swoją atrakcyjność seksualną lub uważa to za niewłaściwe, niemoralne i ohydne. Ale cóż, każda z tych rzeczy to problem z własną samooceną takiej kobiety! Jeśli przeszkadza jej oglądanie pornografii przez ukochanego, to musi ona zastanowić się nad własnymi emocjami. Jeśli jest zazdrosna, może boi się, że go już nie pociąga seksualnie… Kobiecie przepełnionej niepokojem i wściekłością może bardzo pomóc uświadomienie sobie własnych obaw. Trudne, acz wykonalne.

I jeszcze jedno – zabranianie, szantażowanie i stawianie warunków, aby mężczyzna tego nie robił do niczego konstruktywnego nie prowadzi. Jeśli on lubi oglądać pornografię to nie przestanie tego robić, co najwyżej zacznie się z tym ukrywać, a nie oto chyba chodzi?

MĘŻCZYZNA – Mężczyzna jest wzrokowcem i nigdy nie ma dość oglądania atrakcyjnych kobiecych ciał, a pornograficzne obrazki działają na jego wyobraźnię. Tak zaspokaja swoją ciekawość. I nie ma w tym nic złego! Niebezpieczeństwo zaczyna pojawiać się, kiedy oglądanie staje się uzależnieniem i zaczyna zastępować rzeczywisty stosunek lub niszcząco wpływa na relacje z partnerką. W dzisiejszych czasach mężczyzna uzależnia się od pornografii z powodu – braku czasu i lenistwa. Zajętemu i zapracowanemu panu o wiele łatwiej „przeżywać przed obrazkiem” niż zabiegać o względy kobiety. Pornografia daje mu szybkie i satysfakcjonujące zaspokojenie. A to nie jest już normalne i w porządku!

Pornografia jest dla mężczyzn zabawą i pożywką dla wyobraźni, czasami lekcją poglądową lub uśmierzaczem bólu dla samotnych. Oczywiście, jeśli jest ona oglądana przez dojrzałych emocjonalnie mężczyzn, gdyż w przeciwnym przypadku może być źródłem błędnych poglądów i spostrzeżeń. Pornografia jest fantazją na temat seksu – taką bajką dla dorosłych. To tak jak czytanie romansów, gdzie przedstawiany świat jest tak samo nierealny jak świat „niemoralnych obrazków”.

Jeżeli nasz związek jest udany a życie seksualne satysfakcjonujące, to oglądanie pornografii należałoby uznać za przestrzeń prywatności oglądającego.

P.S. pornografia OK – to ta BEZ udziału dzieci i zwierząt!!!

Bianca-Beata Kotoro: psycholog, terapeuta w dziedzinie seksuologii
www.beata-vita.waw.pl

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (134)
/tydzień temu
To ma być wypowiedź psychologa? Nie wiem od kiedy psycholog jest od wydawania sądów moralnych, czy coś jest "ok" czy nie jest "ok", czy coś jest złe czy nie. Pomijam już sam styl wypowiedzi tej "terapeutki" (bo nie wierzę, że pisał to rzeczywiście jakiś terapeuta). Uważa Pani "terapeutka", że brak akceptacji dla oglądania pornografii przez mężczyznę to problem z samooceną kobiety. A gdyby pornografię podmienić na internetowe czaty erotyczne? Albo na oglądanie striptizu na żywo? Gdzie jest ta granica tego co "ok" i tego co "nie ok", Pani "terapeutko"? Oświeci nas Pani swoim monopolem na rację? Najłatwiej powiedzieć kobiecie, która czuje się nieszanowana i zdradzana przez swojego partnera, że ma problem z samooceną. A nawet jeśli ma, to czy pokonanie tego problemu sprawi, że przestanie jej przeszkadzać pornografia? NIE! Bo trudno zrozumieć, że ktoś może chcieć, aby namiętność i pożądanie partnera były zarezerwowane tylko dla niego. W post scriptum przypomina sobie Pani "terapeutka" jednak jeszcze o czymś, i grozi paluszkiem, że pornografia z udziałem dzieci i zwierząt jest be. Ale pornografia prezentująca uprzedmiotowienie i poniżenie kobiety przez mężczyznę, w której jak sama Pani "terapeutka" zauważyła, kobieta przedstawiona jest nie jak osoba, tylko jak obiekt seksualny zredukowany do trzech otworów - to jest "ok" według Pani. I powie mi Pani może, że ja nie mam prawa nie akceptować sytuacji, w której mojego partnera podnieca przemoc i upokarzanie kobiet? Dopóki nie przekłada się to na mnie, a jest tylko na ekranie, to Pani już paluszkiem nie pogrozi? To tak jakby powiedzieć - Pani językiem - że myśli pedofilskie są "ok", dopóki nie wciela się ich w życie... Nie, droga Pani. Kobieta nie tylko ma prawo tego nie akceptować, ale również uciekać w popłochu.
/miesiąc temu
Bo mają swoje potrzeby, ja nie oglądam często ale mi się zdarza, na przykład na pornzone.com bardzo lubię, najlepsze filmiki jakie widziałem.
/3 miesiące temu
Zdarza się, ze jako "single" oglądam od czasu do czasu raz na tydzień. Z prostego powodu. Jestem przystojny, bidny i nie mam szczęścia w miłości. Mam pecha. Marzę o kobiecie adekwatnej do mnie. A na pornosach jest najwięcej atrakcyjnych kobiet. Jeżeli nie mogę ich osiągnąć, to chociaż zobaczę je w pełnej okazałości. One o tym wiedzą. Jeżeli bariera jest zbyt potężna, to one pomimo śmiechu z tego, wiedzą że są moim celem, który jest niebywale odległy. Ich śmiech jest albo wywołany narkotykami albo afektem przeżyć doczesnych, które zabijają mnie a one są bezradne.
POKAŻ KOMENTARZE (131)