Egipski kochanek

…jak liść przez chwilę piękny, nim go wiatr strąci z drzewa, tak w nas głęboko skryte śpią małe tęsknoty…Nuda i pustka – i takie ma być moje małżeństwo? Nie!

Egipski kochanek

Ta historia zaczęła się całkiem banalnie. Wstałam pewnego dnia i spojrzawszy za okno – za którym rozciągała się szara, przysypana śniegiem i zasnuta mgłą panorama Warszawy – zbuntowałam się… Zbuntowałam przeciwko wszystkiemu, co było do tej pory treścią mojego życia – monotonii kolejnych dni, rutynie i wrażeniu samotności, którego doświadczałam będąc wśród ludzi.
Poczułam w sobie nieprzepartą potrzebę ucieczki od tego wszystkiego.
Każdy z nas miewa czasem takie nastroje – swoje „małe tęsknoty, ciche marzenia” – jak w znanej piosence. Chandry, które przychodzą jak niespodziewany ból głowy. Upiłam łyk gorącej kawy i odruchowo sięgnęłam po pilota. Na ekranie, który nagle rozświetlił mój ciemny pokój, pojawiły się palmy kołyszące się na wietrze w promieniach zachodzącego słońca, łodzie z pełnymi żaglami prujące fale błękitnego morza i ławice kolorowych ryb płynące majestatycznie ponad rafami. W głowę wcisnął mi się reklamowy slogan: „Red Sea Riwiera – miejsce, gdzie słońce świeci codziennie i przez cały rok”.
– To znak od losu – pomyślałam..
– Do Egiptu? Zwariowałaś? Przecież wiesz, że nigdzie nie mogę się ruszyć – irytował się Andrzej. Gdybym teraz wziął urlop, wszystko by się posypało. Może, jeśli nic się nie wydarzy, to za rok…

„Nic się nie wydarzy!” – pomyślałam z sarkazmem. Przez dziesięć lat naszego małżeństwa zawsze się coś wydarzało. Mój mąż był po prostu ekstremalnym przykładem odludka i domatora przypiętego do komputera.
– Jeśli tego potrzebujesz, jedź sama, albo z Kasią – powiedział w końcu.
Ostatnio prawie nie rozmawialiśmy. Mijaliśmy się, pochłonięci własnymi sprawami. Na wspólnych wakacjach nie byliśmy od czasów studenckich. Nawet weekendy spędzaliśmy oddzielnie. Sama nie wiem, dlaczego liczyłam na to, że tym razem się zgodzi…

Do hotelu dotarłam nocą. Po prawie czterech godzinach lotu i dwóch godzinach w autokarze. Byłam tak zmęczona, że natychmiast usnęłam. Obudził mnie promień słońca wpadający przez niedomkniętą okiennicę. Wstałam i wyszłam na taras. Przede mną rozpościerała się błękitna zatoka, skrząca się refleksami wschodzącego właśnie słońca. Ograniczona z obu stron potężnymi brązowo-czerwonymi wzgórzami z szeroką, upstrzoną trzcinowymi parasolami plażą, tworzyła, wraz z przyhotelowym parkiem, perfekcyjną całość. Poczułam nagły przypływ adrenaliny. Zarzuciłam lekkie jedwabne pareo i pobiegłam na śniadanie.
– Mam na imię Dżamil. Czy mógłbym w czymś pomóc? – usłyszałam nagle miły męski głos, gdy stojąc w progu, rozglądałam się za stolikiem. Odwróciłam się
i zobaczyłam niezwykle przystojnego młodego chłopaka w hotelowym uniformie.
– Jestem Ania – odpowiedziałam automatycznie. Przyjechałam wczoraj i szukam stolika.
– Jestem tu właśnie po to, żeby ci w tym pomóc… proszę, idź za mną.
Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że Dżamil mówi po polsku.
– Skąd znasz polski – spytałam.
– Przez trzy lata studiowałem w Łodzi. Znam też rosyjski, czeski i angielski. Dzięki temu mam tu pracę. Opiekuję się turystami z tych krajów. Tu jest pięknie, zobaczysz – powiedział, przysuwając mi krzesło.

Poczułam delikatny imbirowy zapach podobny nieco do tego, który wydzielała moja herbata, którą w domu popijałam przed snem. Zapach Orientu – przemknęło mi przez myśl… Tu naprawdę jest pięknie, pomyślałam przymykając oczy.
To już trzy lata od momentu, gdy poznałam Dżamila. Po raz kolejny już siedzę w samolocie lecącym na południe. Zostawiam za sobą szarą część mojego życia. Zdążam po kolejną porcję słońca, beztroski i radości u jego boku. Jestem jak dr Jekyll i Mr. Hyde. Prowadzę podwójne życie, mam podwójną osobowość, ale nie miewam już ani chandr, ani zmiennych nastrojów. Nie buntuję się już i nie spalam. Dawno uciszyłam wyrzuty sumienia. Przeżywam na przemian okresy snu i jawy. I tak jest mi dobrze. Nie chcę myśleć o przebudzeniu, choć wiem, że kiedyś ono nastąpi.

Anna, lat 34
Oceń artykuł 110 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Opinie
Hsana2009.08.28 16:29
Moja droga, mam męża z jednego z krajów Maghrebu i znam ich sposób rozumowania. Kobieta do dnia ślubu musi być dziewicą a jak wiadomo wśród Europejek to rzadkość. A już taka, która zdradza męża to prawdziwa szmata, nie warta splunięcia. Chociaż nigdy nie powie Ci tego w oczy, to jednak zawsze będzie uważał Cię za k...A Andrzej z pewnością też Cię za taką uzna, gdy się o wszystkim dowie.
2009.08.31 21:50
Nie pochwalam życia na dwa fronty ale uważam, że to jej sprawa jeśli tak lubi.Dziewczyny każda z nas robi jak chce i zgodnie ze swoją naturą dlatego nie osądzajmy innych bo to nie my będziemy ponisić konsekwencje tego.Mam koleżankę która ma męża i dzieci w Polsce a jeżdzi do Egiptu i ma tam jak twierdzi miłóść która jest jak bajka.I co zrobić???Jest z mężem tylko dla dzieci a kiedy dorosną odejdzie i zamieszka z nim w Egipcie.Chyba, że bajka się wcześniej skończy.To wszystko czas pokaże.
Hsana2009.08.28 16:28
Moja droga, mam męża z jednego z krajów Maghrebu i znam ich sposób rozumowania. Kobieta do dnia ślubu musi być dziewicą a jak wiadomo wśród Europejek to rzadkość. A już taka, która zdradza męża to prawdziwa szmata, nie warta splunięcia. Chociaż nigdy nie powie Ci tego w oczy, to jednak zawsze będzie uważał Cię za k...A Andrzej z pewnością też Cię za taką uzna, gdy się o wszystkim dowie.
kasiak.2009.08.27 14:06
a poza nią pewnie tysiące innych znudzonych żon tak robi...ja tego nie pochwalam.albo w jedną strone albo w drugą..a nie takie zabawy.
2009.08.15 16:54
po 7 latach zwiazku zArabem moge smialo powiedziec,ze ci mezczyzni sa czarujacy ,troskliwi i czuli do pewnego momentu... Ja zdecydowalam sie odejsc od niego i tocze walke o mojego synka.Przejzalam na oczy ,moj egzotyczny sen pzerodzil sie w koszmar,czego zadnej kobiecie nie zycze.I nie mowcie mi ,ze nie wszyscy sa tacy sami.Ja tez tak kiedys myslalam...no i niestety mylilam sie.
:)2009.08.15 12:54
mój sen też trwa ...
kasiumka862009.08.11 15:57
podziwiam odwagę :)
madzik2009.08.05 15:38
rany....niezle...ale dlaczego nie zostawisz jednego ? nie mozna meic wsyztskiego.... kiedys sie obroci to przeciw tobie...:/ powodzenia moge jedynie zyczyc...
:)2009.07.31 13:16
Przed chwila czytalam opowiadanie Mirki 34 lata .. a tu Ania 34 lata? I tez kolezanka Kasia i zapracowany maz?? Mam nadzieje ze redakcja za to nie zaplacila 2 razy :)
marta2009.07.22 17:13
bez sensu to opowiadanie,szkoda było czekac az sie załaduje...coraz gorsze te historie,jezeli nie macie nic nowego to darujcie sobie wymyslanie tak banalnych i nieciekawych historyjek
2009.07.21 14:11
Też jestem kobietą i wiem, jak ważne jest zainteresowanie i czułość ze strony partnera. Tylko z drugiej strony co to za życie w kłamstwie?
Raport specjalny
Oblicz Dni płodne

Podaj pierwszy dzień ostatniej miesiączki

Okres Rok
Miesiąc Dzień
Oblicz