DDA - kac na całe życie?

Nałóg ojca lub matki to cień, który rzutuje na późniejsze życie dzieci. By się od niego uwolnić, trzeba najpierw zrozumieć, czym jest syndrom Dorosłych Dzieci Alkoholików.

DDA objawy
fot. Fotolia

Alkoholizm matki lub ojca może powodować u dziecka poważniejsze urazy psychiczne niż te, które dotykają samego uzależnionego. Doskonale wiedzą o tym DDA – Dorosłe Dzieci Alkoholików. Wiele osób było w dzieciństwie bitych przez wiecznie pijanego ojca lub, co zdarza się coraz częściej, matkę. Ale jeszcze gorsza od fizycznej jest przemoc psychiczna. Pokiereszowana dusza goi się bowiem trudniej niż siniaki. Jak rozpoznać objawy tego syndromu?

Jak rozpoznać objawy syndromu DDA?


Ważne jest przede wszystkim to, jak długo utrzymują się objawy. Jeżeli smutek bądź frustracja są chwilowe, pojawiają się sporadycznie i nie obniżają ogólnej jakości życia, raczej nie ma powodów do obaw. Osoby wychowane w rodzinie z problemem alkoholowym powinny być jednak wyczulone na objawy takie jak:
  • lęk przed zmianami;
  • niska samoocena;
  • poczucie osamotnienia;
  • przeżywanie silnych lęków pomimo braku rzeczywistych zagrożeń;
  • trudności w relacjach z osobami, które cieszą się autorytetem (np. szefami);
  • lęk przed odrzuceniem;
  • brak akceptacji siebie;
  • problemy ze stworzeniem udanego związku oraz trwałej przyjaźni;
  • ukrywanie emocji;
  • silna potrzeba kontrolowania siebie i innych;
  • niezdolność do zachowań spontanicznych.
Jeśli jeden (bądź kilka) z wymienionych objawów utrzymuje się przez dłuższy czas i utrudnia efektywne funkcjonowanie w życiu, warto zgłosić się do instytucji zajmującej się problemami DDA lub bezpośrednio do psychologa. Taka wizyta nie wymaga skierowania i w większości przypadków jest całkowicie bezpłatna.

Jakie role przyjmują dzieci z DDA?

Bohater rodzinny


Pobudka o 5:40. Dziesięciominutowy prysznic i już byłam w kuchni. Musiałam dobrze zaplanować dzień. Spisałam na kartce zadania w odpowiedniej kolejności: przygotować śniadanie dla Marka, podrzucić rzeczy teściowej do pralni, wyprowadzić psa Ewki... Równo o 8:40 byłam już w drodze do biura. I nagle... Cholera! Ktoś wyjechał mi z podporządkowanej. Powstał istny kocioł. Facet, który we mnie wjechał, zadzwonił po policję, wytłumaczył, że spiszemy zeznania. Wziął winę na siebie. Ja tylko siedziałam na chodniku i wpatrywałam się w swoje buty. Nie wiedziałam, co mam robić, bo nie byłam na to przygotowana.
Edyta, lat 35

W rolę bohatera rodzinnego wciela się przeważnie najstarsze dziecko.
Przejmuje na siebie obowiązki dorosłych. Jest jak rodzic dla młodszego rodzeństwa, a jednocześnie opiekuje się zagubioną matką czy wiecznie podpitym ojcem. Ekspresowe dorastanie ma jednak skutki uboczne. W dorosłym życiu mały bohater bardzo często zamienia się w pracoholika owładniętego przez chory perfekcjonizm. Jest uzależniony od bycia potrzebnym, dlatego zapomina o własnych pragnieniach i podporządkowuje swoje życie spełnianiu zachcianek innych. Trudno mu uwierzyć, że może być kochany i szanowany nawet wtedy, gdy odmówi pomocy. Gdy coś zburzy starannie zaplanowane działania, bohater staje się bezradny... jak dziecko.

Niewidzialne dziecko


Wciąż pamiętam dzień, w którym poznałem Anię. To było na Mazurach. Siedziałem sam na pomoście i wpatrywałem się w jezioro. Nie chciałem, aby ktoś mi przeszkadzał. Jednak pojawiła się Ona. Na początku miałem nadzieję, że sobie pójdzie. Nie chciałem rozmawiać. Nie dawała jednak za wygraną. Przychodziła dzień po dniu. W końcu zostaliśmy parą. Była moją pierwszą dziewczyną. Trochę się tego wstydziłem. Miałem już 29 lat. Ale Ani to nie przeszkadzało. Po roku zamieszkaliśmy razem. Pierwsze trzy lata były cudowne. Ania pracowała, a ja zajmowałem się domem. Gotowałem obiady, sprzątałem, podlewałem paprotki, które obydwoje tak uwielbialiśmy. Byliśmy odcięci od świata w naszym małym gniazdku. Teraz coś się zmieniło. Ania naciska, żebym poszedł do pracy. Zupełnie nie rozumie, że ja nie mogę. Nie potrafię dogadać się z innymi. Są zachłanni, napastliwi, źli! A Ania zaczyna być taka jak oni.
Grzegorz, 36 lat

Niektóre dzieci, aby poradzić sobie z koszmarem dzieciństwa, zamykają się we własnym świecie. Do perfekcji doprowadzają zasadę: nie ufaj, nie mów, nie odczuwaj. Zajęci własnymi problemami rodzice przeważnie tego nie zauważają. Co gorsza, cichutki, zamknięty w sobie uczeń bywa też często ignorowany przez nauczycieli i rówieśników. Aby jakoś to sobie wynagrodzić, dziecko ucieka w świat fantazji. W nim wydaje się bezpieczniejsze.
Z niewidzialnego dziecka często wyrasta zalękniony dorosły, odludek, którego trapi poczucie krzywdy. Człowiek taki może mieć duże trudności z budowaniem związków z innymi ludźmi. Nawet gdy ktoś wyciąga do niego rękę, obawia się odwzajemnić gest.

Publikacja:
Redaktor, Specjalista SEO Polki.pl
Oceń 4,90 / 99 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Redakcja poleca
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Raport specjalny
Oblicz Dni płodne

Podaj pierwszy dzień ostatniej miesiączki

Okres Rok
Miesiąc Dzień
Oblicz