POLECAMY

Złamanie trójkostkowe podudzia lewego

napisał/a: Przemat, 2010-06-23 18:56
Witam wszystkich!
Miesiąc temu jadąc na skuterze, zahaczyłem o konar, przewróciłem się i w panice jeszcze dodałem gazu...moja lewa noga była pod skuterem i pojechałem po niej kilka metrów...kiedy zdjąłem z siebie skuter zobaczyłem swoją nogę w kącie 90 stopni w lewo. 2 godziny później byłem już w szpitalu z ogromnym bólem. Następnego dnia z samego rana operowali mnie. Przespałem półtora godzinną operację. Po 6-ciu dniach zostałem wypisany do domu. Od momentu operacji do dziś mam szynę gipsową, szwy zdjęli mi dopiero niecały tydzień temu. Lekarze nic mi nie powiedzieli, nie mam pojęcia co mi robili, na czym polegała ta operacja... Zbywali mnie po prostu (jestem pełnoletni, żeby nie było..). Myślałem, że dostając wypis dowiem się czegoś więcej. Mam prośbę do Was o pomoc, w wyjaśnieniu tych dziwnych pojęć:
"Rozpoznanie: złamanie trójkostkowe podudzia lewego"
"Zastosowane leczenie: operacyjne, repozycja złamania, stabilizacja m AO" (o co z tym chodzi?!)
Wiadomo, zastrzyki Clexane 40mg, 50 szt, 1 dziennie, na początku przez tydzień antybiotyk. I utrzymanie usztywnienia na 6 tygodni...
Na 7 lipca mam wizytę u ortopedy.
Chcę się dowiedzieć od Was co to jest ta dziwna stabilizacja m AO. Bo repozycja to CHYBA wiem...:)

Może, ktoś z Was miał takie złamanie i wie, jak to wszystko przebiega...? Boję się kolejnych operacji, chciałbym wiedzieć czy po zdjęciu szyny będę mógł stanąć na tą nogę czy jeździć samochodem chociaż, w końcu to noga tylko od sprzęgła...

BARDZO PROSZĘ O POMOC....
pozdrawiam
napisał/a: Przemat, 2010-06-23 20:11
Dzięki. Ale ciężko znaleźć odpowiedzi na moje pytania, albo ja jestem taki głupi :( Może jakiś inny forumowicz będzie wiedział.......
napisał/a: L.K, 2010-06-23 20:16
Jak przewertujesz tamto forum to znajdziesz tam taką masę analogicznych przypadków, że znajdziesz wiele odpowiedzi na swoje pytania.
napisał/a: Przemat, 2010-06-23 20:22
Dobrze, mam taką nadzieję... ;] choć już to robię i jak na razie to mało się dowiedziałem (nie powiem, że nic bo forum jest naprawdę dobre:)
napisał/a: Kuśtyk, 2010-08-17 09:47
Ja miałam stabilizacje płytką AO i to normalna płytka jest,to jest tylko dla lekarzy oznaczenie.
napisał/a: Przemat, 2010-08-17 12:09
Kuśtyk,

mogłabyś powiedzieć coś więcej? Kiedy zaczęłaś chodzić? u mnie już praktycznie trzeci miesiąc mija....chcę jak najwięcej info o tym złamaniu, mogę wrzucić RTG nogi po 1,5 miesiąca od operacji i złamania....
napisał/a: borq111, 2010-09-06 16:48
Witam. Przypadkowo natknąłem sie na to forum... nie wiem czy mój post w czym kolwiek pomoże ale warto spróbować :). Ja również miałem złamanie obydwu kości lewego podudzia z przemieszczeniem ząbkowane. Tak samo jak kolega miałem wykonany zabieg operacyjny polegajacy na zespoleniu kości piszczelowej płytką AO oraz 7 srubami. Zabieg trwał półtora godziny i po tygodniu zostałem wypisany do domu. po zdjeciu szwów 6 tygodni miałem założony gips, który obciałem w oklicy kolana w celu poprawienia ruchomości gdzys potzrebowałem jeździć autem :)). Po tym czasie zgłosiłem sie na kontrole do ortopedy. Ponownie załozono mi gips i za kolejne 6 tygodni i poproszono zebym nic z nim nie robił gdyz usztywnione mają być dwa sasiednie stawy.miałem zgłoscić sie do kontroli z obietnicą ze nastepny gips bedzie lekki i mniej krępujący. Po 6 tygodniach chodzenia o kulach zgłosiłem sie do poradni, zroboino mi rtg i lekarz ze zdziwieniem stwierdził ze kosci są w pełni zrosniete i ze niema potzreby dalszego okładania mnie gipsem. Gips został w koszu a mnie skierowano na rechabilitacje i zalecono 2 miesiace chodzenia o kulach. Na rechabilitacje wcale nie poszedłem a kule poszły do lamusa po tygodniu. Normalnie chodze, biegam, nie odczówam zadnego bólu... Ot cała moja historia. Na koniec dodam że zdziwioy lekarz zapytał co stosowalem ze noga sie tak szybko i ładnie zrosła. moja recepta to Calcenato jest to wapń elementarny z wit d3, kolagen, zestaw witamin i minerałów oraz krupnik i rosół z nóżek cielecych jak najczęsciej. O rosołku dowiedziałem sie od znajomej pielęgniarki. Pozdrawiam i życze szybkiego powrotu do zdrowia :)