POLECAMY

zielony stolec

napisał/a: busik20, 2009-02-18 21:29
Witam,
dzisiaj zauważyłam, że mój stolec jest częściowo zielony. Trochę się tym zmartwiłam, bo pierwszy raz się z tym spotkałam. Szukałam w Internecie co to może oznaczać, ale przeważnie trafiałam na strony o małych dzieciach i niemowlętach. Ja mam 22 lata, ogólnie mówiąc jestem zdrowa, nic mi poważniejszego nie dolega (chyba, że o tym nie wiem). Przez kilka miesięcy dręczyły mnie bóle w brzuchu i podbrzuszu. Z tymi bólami byłam u ginekologa i powiedział, że to nic poważnego i żebym się nie przejmowała. Stwierdził, że mam lekko powiększony lewy jajnik i przepisał jakieś tabletki, po których miałam przez cały dzień mdłości (ale nie wymiotowałam) i jeszcze bardziej bolał mnie brzuch. Ostatnio tych bólów nie odczuwam, ale w weekend miałam też problem z wypróżnianiem się. W poniedziałek i wtorek wszystko już dochodziło do siebie, no a dzisiaj ten zielonkawy stolec... Mam cichą nadzieję, że to nic poważnego, ale nie wiem. Może Wy mi coś powiedziecie na ten temat? Powinnam od razu zgłosić się do lekarza czy czekać aż się to powtórzy?
Za wszelkie rady z góry dziękuję.
Pozdrawiam!
napisał/a: Luki24, 2009-02-18 21:39
Cześć. Na pierwszej pozycji w googlach znalazło to:

"Zielone zabarwienie stolca powstaje, gdy część bilirubiny związanej, zawartej w żółci, pozostaje w kale w postaci niezmienionej. Przyczyną jest najczęściej zmieniona flora bakteryjna jelit, przyspieszony pasaż jelitowy (brak czasu na rozłożenie bilirubiny przez bakterie) lub przejściowo zwiększone wydalanie bilirubiny z żółcią pod wpływem różnych czynników dietetycznych. Zwykle nie jest to związane z żadnym poważniejszym stanem chorobowym ... Jeżeli zielonym stolcom nie towarzyszą inne objawy, to zazwyczaj nie ma powodów do niepokoju. Można zastosować jeden z dostępnych bez recepty probiotyków (Lakcid, Lacidofil, Trilac, Lacium). W przypadku towarzyszących innych zaburzeń wskazane jest wykonanie posiewu kału."

Pewnie czytałaś skoro piszesz, że szukałaś. Z powyższego wynika, że to raczej nic groźnego :)
napisał/a: busik20, 2009-02-18 22:51
Czytałam to, ale za dużo obcych dla mnie słów tam jest ;) i nie bardzo to rozumiem...
napisał/a: dimedicus, 2009-02-19 08:05
Łatwo jest przepisać coś z netu ale wyjaśnić już problem?Jeśli jest to jednorazowy wyskok(2-3 stolce)to nie ma się czym przejmować i nie ma potrzeby zażywania czegokolwiek.Bóle brzucha,szczególnie u kobiet mają różne podłoża.Więc jeśli się będzie działo coś niepokojącego,można szukać przyczyny,jednak w tym przypadku bóle mogą mieć podłoże sprawy kobiece,po zastosowaniu leków czy po jedzeniu.Jeśli będzie coś niepokojącego,stan się będzie utrzymywał,proszę napisać .Powodzenia
napisał/a: busik20, 2009-02-19 10:19
Właśnie ginekolog mówił, że to normalne, że w środku cyklu boli mnie brzuch. Jednak te bóle pojawiały się średnio co dwa dni, a nawet codziennie i przez cały czas, a nie tylko przed okresem. Te bóle były bardzo silne, czasami aż mnie skręcało. Ale ostatnio jakoś mnie nic nie boli, może samo przeszło...? Dam znać jak objawy się powtórzą. Dziękuję.
napisał/a: OTIS, 2009-05-29 15:29
Witam,

Mam podobny problem, od ok 7 tygodni mam bóle brzucha (prawa strona) i podbrzusza (również prawa). W zasadzie nie są to bóle a bolesność podczas ucisku, dotyku.
Na początku zasugerowano wyrostek, ale badanie była nie bardzo (CRP 20, Leukocyty 10000), więc dostałem antybiotyk i było ok. po 2 tyg. wziąłem (zaordynowany wcześniej przez laryngologa) Ortanol i po 3 dniach nawrót dolegliwości. Nowu antybiotyk, ale tym razem jakiś inny i nie pomógł, znowu badanie (morfologia, USG - ok). Następny antybiotyk (nie wiem czy to ma znaczenie ale tym razem 500 zamiast 250mg) i było ok. Po tygodniu znowu biegunka, wysoka temperatura (przez jeden dzień) i oczywiście stałe bolesności w podbrzuszu.

Bolesności nasilają się kiedy jestem jakiś czas po posiłku, z czego wywnioskowałem że może to jelita.

PS. Nie wiem czy to może mieć związek, ale od bardzo dawna mam kłopoty z gardłem, wiecznie chore migdałki, które lada dzień mam usunąć.

Czy ktoś ma pomysł co to może być?