POLECAMY

Zatrzymanie miesiączki

napisał/a: Madonna , 2009-09-10 14:25
Miały prawo przeżyć 7 dni. Na pewno nie było mniej?
W nieregularnym cyklu można tak samo łatwo rozpoznać okres płodności jak w regularnym.
W 60-dniowym i 5-miesięcznym cyklu jest po jednej owulacji.
napisał/a: wikam2 , 2009-09-10 23:21
Madonna napisal(a):Miały prawo przeżyć 7 dni. Na pewno nie było mniej?
W nieregularnym cyklu można tak samo łatwo rozpoznać okres płodności jak w regularnym.
W 60-dniowym i 5-miesięcznym cyklu jest po jednej owulacji.


No wiesz....niby 7 a czy napewno to na 100% pewna nie jestem...w każdym razie miałam wtedy( podczas stosunku) miesiączkę a cykle 28 dniowe. Mnie się chyba ten cykl przyspieszył.......
Jak rozpoznać płodność kiedy przez 5 miesięcy nie ma okresu? Mówisz, że na ten czas przypadła jedna owulacja no to ile zatem wynosił okres płodny? Dużo, normalnie jak przy zwykłym cyklu czy mało....? I kiedy wystąpiła ta owulacja? Może nie tyle owulacja co okres płodny.
Jeśli chodzi o problemy z poczeciem to w tym przypadku chyba faktycznie wartałoby zastosować chocby trochę metode samoobserwcaji w celu zajścia w ciążę. Wartałoby także wiedzieć kiedy ma się czas płodny.
Ale czy jest to Madonna tak prosta nauka jak mówisz to nie wiem. Przez ostatni mój cykl ( no niepełny ) obserwowałam ten swój sluz ( zresztą tak jak napisałam TAK CZY SIAK go widzę :D )z ciekawości. Nawet zanotowałam !!! I, i tak nie kumam. Szybciej nauczyłam się obserwcaji szyjki macicy :) to było proste ....chyba...bo nie wiem czy dobrze robię :D
napisał/a: donata4 , 2009-09-11 07:58
Witam wikam to znaczy jakrozpoznajesz po szyjce macicy ze masz owulacje a nie lepiej mierzyć codziennie rano temperature w pochwwie zeby zobaczyć w który dzień jest owulacja a mam jeszcze jedno pytanko doradzcie mi dziewczyny czy na uregulowanie miesiaczki dobra jest antykoncepcja czy to jest skuteczne ????
napisał/a: wikam2 , 2009-09-11 12:27
Ale jaka antykoncepcja? Myślisz o tabletkach? Być może, że by uregulowały ale wtedy Twoje krwawienia byłyby krwawieniami z odstawienia a nie prawdziwymi okresami.....Chyba namieszałyby jeszcze bardzie...Bardziej istotne myślę, że byłoby ustalenie przyczyny takich okresów no i jeśli chodzi o tabletki no to w ciążę upragnioną bys nie zaszła...:) A po odstawieniu tabletek nie wiadomo co znowu by się działo z Twoim okresem. Chyba nie byłoby sensu tracić na nie czasu. Zreszta tabsy to nie lekarstwo:)

Co do badania szyjki macicy. Madonna jest zwolenniczką NPR ja nie. Polemizujemy na ten teamt od dłuższego czasu. Ja takiej metody nie stosuję i nie będę bo...nie i już. Ale od pewnego czasu mam problemy z jajnikami. Bolą mnie a miesiączki bardzo się wykróciły. U lekarzy trzech byłam i nic. Wczoraj byłam u czwartego i też twierdzi, że jestem zdrowa....:/ A to, że boli to nieważne. Więc stwierdziłam, że sama może trochę się zbadam i zobaczę czy ta cała samoobserwcaja powiem mi coś o cyklu. No bo jeśli cykl bedzie prawidłowy to znaczy, że chyba dobrze funkcjonuje. Tak więc obserwowałam sluz i wyszło mi, że płodny był (ale tylko na szyjce macicy!!!) przez 6 dni. W pierwszym przeźroczysty piękny i wogóle. W drugim mało, w trzecim tak sobie w czwartym troszeczkę w piątym wogóle i myslałam, że to koniec ale w szóstym było go duuuuuużo (powrócił!) A w siódmym wymieszany z niepłodnym. Zaczął sie więc w 12 dniu cyklu a skończył w 18-tym. Więc nie rozumiem bo Wychodzi na to, że ostatni dzień sluzu płodnego miałam 10 dni przed następną miesiączką a nie 14 jak być niby powinno. No to co? Źle to interpretuje czy okres się przesunie? A nigdy się nie przesuwa....No ale jakby nie było jestem laikiem w tej dziedzinie ale kiedy byłam płodna tak mniej więcje to wiedziałam w tym cyklu o tym. Gdybym starała się o ciążę to coś by mi to dało. Teraz od trzech dni śluz jest biały kremowy no to chyba już niepłodna jestem :D A bynajmniej jutro pewnie już nie będę....nie wiem :( Tempki nie mierzyłam no bo tak jak mówię nie mam zamiaru stosowac tej metody ale Ty jesli będziesz miała ochotę to jak najbardziej możesz. Mierzenie temopki połączone z obserwcają napewno duzo Ci powie i pomoże zaplanować ciążę. No tylko musisz przywrócić prawidłowe swoje krwawienia. NPR nie jest dlamnie fajną metodą anty ale metodą na zaplanowanie ciąży to jak najbardziej tak. A co do tej szyjki. To było tak: Pisały kobiety, że należałoby zacżąć obserwcaję od trzecij fazy cyklu bo najłatwiej. I, że trzebaby się trochę tego pouczyć.Ja zaczęłam zaraz po miesiączce. I niby wyszło mi, że wszystko ze mną OK. Przyjemne to nie było ale wyszło mi tak: Po okresie szyjka niby była wyczuwalna. Nie wiedziałam jak ją badac gdzie dotykać i jak się kierować. Ale coś tam czułam. Jakąś hmmm...."kulke" po paru dniach przestałam czuć cokolwiek i nie miałam szyjki macicy. Poprostu do niej nie sięgałam. Wyczytałam wtedy, że w okresie płodnym szyjka się UNOSI. Więc pomyślałam, że dlatego jej nie czuję bo się podniosła. Kobiety jak szyjka się podniesie sprawdzają czy jest otwarta. Bo powinna taka być w okresie płodnym. Ja nie wiem jaka była bo jej nie sięgałam. No ale grunt, że się uniosła. Natomiast w 5 dniu śluzu płodnego szyjka była już nisko i twarda. Z powodzeniem ją czułam. Więc oznaczało to dla mnie, że wkraczam w okres niepłodny. Mysle tak teraz, że może ten mój powracający śluz płodny był tylko pozostałością, która osiadła na szyjce macicy a ta skoro się obnizyła to go popostu dosięgłam. Reasumując jak dla mnie to : W dni niepłodne szyjkę czułam doskonale i czuje. W dni płodne była miękka i jej nie sięgałam. No chyba dobrze odczytałam te swoje obserwację. Aha zauważyłam także, że najłatwiej bada mi się ją na wieczór :/ Nie wiem czemu ale jakoś wtedy i w fazie płodnej i niepłodnej lepiej ją czułam. Ja z tej swoje "obserwacji" takiej kulejącej hehe jestem zadowolona bo oznacza to dla mnie, że miałam chyba prawidłowy cały cykl i wystąpiły zmiany śluzu i ułożenia szyjki macicy. Więc teraz np wiem, że w ciąży na bank nie jestem. No i, ze jakoś normalnie funkcjonuję. No ale kontynuować badań- obserwcaji nie będę no bo ciązy nie planuję a jako anty wczoraj gin po długiej przerwie przepisał mi tabsy. Jednak Tobie poleciłaby tą metodę no i plus te mierzenie tempki bo dużo Ci to powie. Mnie duży problem sprawiało to, że sluz miałam tylko głęboko w pochwie. Bardzo głęboko. Na zewnątrz mam tylko po owulacji sluz niepłodny. No i po tym badaniu szyjki i sprwadzaniu tego śluzu to już mnie krocze bolało!!! :( Bardzo...:D
Ale się rozpisałam.....no ale mam nadzieję, że jakoś Ci pomogłam :)
napisał/a: Madonna , 2009-09-11 15:44
Jeśli zauważasz zmiany śluzu przy szyjce, to wszystko jest w porządku. Interpretacja wg Billingsa wyjaśni, kiedy jesteś płodna i niepłodna. Czego tu nie kumać?
Szyjkę bada się raz dziennie wieczorem. Inaczej niż śluz.
Jeśli badanie szyjki nie sprawia Ci kłopotu, to można stosować kombinację szyjka + PTC i rozpoznać płodność. Niektórzy tak robią.
W cyklu z poczęciem współżyłaś tylko raz?

5-miesięczny cykl trzeba przede wszystkim zaobserwować i zapisać. Dopiero obserwacje można zinterpretować. To pole do popisu dla dobrego gina.
Pamiętam u koleżanki 82-dniowy cykl. Była płodna raz i o czasie pod koniec tego długiego cyklu - faza lutealna była niestety trochę krótkawa. Okres płodności był tak długi jak w typowym cyklu.

Starania bez świadomości płodności są w ciemno, ale mają swoich zwolenników.

Donata, stosowanie anty nie ma nic wspólnego z uregulowaniem miesiączki. Anty hormonalna usuwa cykl płodności, a nie go reguluje.
napisał/a: wikam2 , 2009-09-11 15:55
No ale mnie to boli :(
Czytałam, że sluz należy badać nie ten przy szyjce tylko zaraz przy wejściu do pochwy. Ale ja muszę przy szyjce bo inaczej wogóle go nie zobacze. No tego płodnego. Od zawsze miałam problem i mam z bardzo hmmm... jak to powiedzieć szczupłym, wąskim wejściem do pochwy. Gin mówił, że się poszerzy po porodzie ale miałam cesarkę :) Tampon jak mam włożyć to boli a co dopiero palce codziennie :/ Myslę, że to badanie szyjki robiłam dobrze....no bynajmniej widziałam różnice.
A czego nie kumam....ano tego, że w pierwszym dniu sluzu było dużo potem zanikał i zamiast zniknąć totalnie to w wrócił ze zdwojoną siłą. To kiedy był dzień szczytu? Kiedy mniej więcej była owulacja? Tego nie wiem. A zpewne nie wiem tego bo nie mierzyłam temperatury , prawda?
napisał/a: wikam2 , 2009-09-11 15:57
Aha w cyklu z poczęciem współżyłam nie tylko raz ale właśnie ten stosunek był WOGÓLE niezabezpieczony i doprowadził do poczęcia.
Po nim współżyłam po tygodniu ale z prezrwatywą i przerywanym. Potem także.
napisał/a: Madonna , 2009-09-11 16:24
Skoro współżyłaś wiele razy w tym cyklu, to do poczęcia doprowadziło współżycie w okresie płodności. Które to było? Tylko Ty wiesz. Są ciąże mimo anty, więc każde współżycie można brać pod uwagę.

Dzień szczytu - wiadomo. To zawsze jest ostatni dzień ze śluzem relatywnie najlepszej jakości. Billings dodaje: ostatni dzień z odczuciem śliskości, naoliwienia. Śluz może się poprawiać i pogarszać, ale szczytem jest zawsze ostatni dzień ze śluzem dobrej jakości.
Na podstawie śluzu wiadomo, kiedy byłaś płodna i niepłodna, co w zupełności wystarczy. Owulacja - w okresie płodności, zawsze w pobliżu szczytu i skoku. Pomiar temperatury pomoże w rozpoznaniu płodności, a nie dnia owulacji.
Jeśli szczyt masz późno, to może masz długą względną i owulację późno z natury?

Jeśli wkładanie tamponu boli, to dobrym rozwiązaniem jest nałożenie odrobiny żelu intymnego na końcówkę. Pomaga jak ręką odjął.
W przypadku badania szyjki i śluzu wewnętrznego to rozwiązanie odpada. Można się ograniczyć z badaniem do najmniejszej możliwej liczby dni, a po rozpoczęciu pewnej niepłodności - zakończyć badanie. I tak nic już się nie zmieni aż do końca cyklu.
napisał/a: wikam2 , 2009-09-11 16:45
No właśnie może owulację mam tak późno....
Zdezorientowało mnie to, bo wyczytałam na innym forum, że dzień szczytu wyprzedza owulację o 24h (???) A po owulacji sluzu płodnego już nie ma. Więc wyszło mi, że miałam owulację 18 dc przy cyklach około 27-28 dniowych. A powinna być na około 14 dni przed miesiączką. To teraz mam jeszcze szansę na okres co 27-28 dni czy już nie bo się wydłuży?
No i jeszcze sprawa tego czy nie jest tak jak napisałam. Mianowicie, że w dni niepłodne szyjka się obnizyła i dlatego na jej czubku wyczułam, zauważyłam śluz płodny. No a jest to chyba istotne. No bo tu chodzi aż o dwa dni. Szyjka była niziutko, zamknięta a sluz płodny był :/ Chyba zamknieta z tego co czułam bo otwartej nigdy nie dotknę bo jest zbyt wysoko :)
Wiem, że nie liczy się kiedy była owulacja tylko kiedy jest się płodnym a kiedy nie. No ale ja nie wiem czy płodna byłam do 16dc czy do 18dc. I stąd wysuwam stwierdzenie, że okresliłby to pomiar temperatury.
A jeszcze co do śluzu. Tego płodnego mam naprawdę malutko. Nigdy nie "wypłynie on ze mnie" . Przezroczysty jest tylko jednego dnia. Potem już matowy, mleczny, białawy. No ale sklasyfikowałam go jako płodny bo się ciągnął. W dni płodne naoliwienia nie czuję. A po owulacji w dni niepłodne czuje. Nie tyle "naoliwienie" co mokrość. Ale to już pewnie taka moja natura.
Co do tamponów. Uzywałam żeli ale w sumie nic to nie daje. Poprostu szczypie mnie i już. A najgorzej przy wejściu do pochwy. Podczas współżycia sytuacja wygląda tak samo. Pomimo różnego rodzaju nawilżaczy przez pierwsze 2-5 minut przezywam koszmar.
Gin zawsze mówi, że to blokada psychiczna. No ale ja wątpię. W końcu uprawiam seks z mężem wtedy kiedy mam na to ochotę! No to co mnie blokuje? Bez sensu.
W cyklu poczęcia poza jednym stosunkiem reszta była zabezpieczona. Wydaje mi się, żę porządnie. Bo nie dość, że przerywany to na dodatek z kondomem nic się nie stało. Wiem dokładnie, że poczęcie nastąpiło 25 września. Termin porodu był wyznaczony na 25 czerwca. I tak też się stało :)
napisał/a: donata4 , 2009-09-11 17:08
A temperature w pochwie powinno sie mierzyć codziennie rano zanim się wstanie z łóżka o tej samej godz ??? jeżeli temperatura będzie powyzej 37 to znaczy ze są dni płodne owulacja tak dobrze mówie czy zle
napisał/a: wikam2 , 2009-09-11 17:11
Ja wiem tylko tyle, że tak rano przed wstaniem. A już bynajmniej zawsze o tej samej godzinie:)
Reszty nie wiem :)To znaczy wiem ale tą wyczytaną a jak ma się to do prawdy......? Nie wiadomo. Madonna Ci powie:)
napisał/a: donata4 , 2009-09-11 17:27
madonna co ty opowiadasz ze anty nie ureguluja miesiączki ja ginekolog mówił ze tak ze reguluje chormony i po braniu dłuszej mety łatwiej zajśc w ciaze to jak mozna uregulować miesiączki zeby zajśc skoro twierdzisz ze anty nie ureguluja