Zatrucie tlenkiem węgla

napisał/a: Madziara2, 2007-03-10 09:36
Dwa tygodnie temu moja ciocia zatruła sie tlenkiem węgla. Została przewieziona do szpitala gdzie zaczęto ją ratowac. Po 2 dniach wypowiadala pojedncze słowa i dokańczała te które zaczynalismy do niej mówić. Po czterech dniach przewieziono ją do innego szpiatala nawet nas nie powiadamiając. Tam zaczęto jej podawać jakiś lek, nie wiem jaki... podobno na rozjaśnienie umysłu, wtedy zaczęła mieć nieobecny wzrok, cały czas powtarzała wybrane słowa jak robot, nie reagowała gdy do niej mówiliśmy, ani gdy ją szczypaliśmy. Byliśmy po pomoc wszędzie. Zaden lekarz nie chce jej ani nam pomóc, nawet doradzić. Ona ma dwoje dzieci które strasznie to przeżywają, a mąż sie prawie już całkiem załamał.
Jeśli ktos miał podobny przypadek to może mógłby nam jakoś pomóc, może coś doradzić, bo my sami nie wiemy już co mamy zrobić.