POLECAMY

Trzustka i dwunastnica

napisał/a: blackk , 2006-09-29 23:22
Czy można żyć bez trzustki?

I czy można żyć bez dwunastnicy?

To są dwa oddzielne pytania.
napisał/a: plb1985 , 2006-10-08 01:30
nie można żyć ani bez trzustki ani bez dwunastnicy
napisał/a: Dataman , 2006-11-02 14:38
Witam!
nie wiem co to za gość odpisywał że nie można żyć bez trzustki ale to jest KŁAMSTWO!!!!
bez trzustki można żyć!!!
wycina się ją i oprócz (cukrzycy) nie ma innych problemów zdrowotnych!
jak chcesz dowiedzieć się czegoś więcej napisz na gg-2136302.
pozdrawiam
napisał/a: plb1985 , 2006-11-02 16:29
Dataman, napisz więcej informacji na forum. nie odsyłaj każdego na gg

trzustka wydziela 2 szalenie ważne hormony dokrewne: insulinę i glukagon; poza tym produkuje enzymy trawienne;

jeśli możliwe jest życie bez trzustki to dlaczego ostre zapalenie trzustki kończy się nadal wysoką śmiertelnością? czy nie lepiej byłoby usunąć zwyczajenie ten narząd?
napisał/a: _Paula_ , 2006-11-02 16:44
Ojjjjjjjjjjj tam plb1985, nie znasz się po prostu Kłamca z tego co wiem, to można przeszczepić trzustkę, ale wtedy najlepiej przeszczepić w tym samym czasie nerkę.......pozatym nerek oraz własnej trzustki chorego nie usuwa się, tak więc po przeszczepieniu biorca ma trzy nerki i dwie trzustki..... z tego wynika prosty wniosek NIE MOŻNA BEZ TEGO ŻYĆ..... też sie nie znam
napisał/a: gustaw57 , 2009-03-15 20:02
Witam!
Kto to napisal, ze nie mozna zyc bez tych organow ? Ludzie sa niepowazni. Jak sie ktos nie zna to wogole nie powinien o tym pisac a nie innych wprowadzac w blad. Prosze poczytac o raku trzustki. Sa rozne metody operacyjne m.in. wyciecie trzustki wraz z dwunastnica nie wiem czy zawsze ale czesto idzie to w parze.Moja tesciowa wlasnie jest po takiej operacji. I zyje. Wiec nie piszcie ludzie takich bzdor jak sie nie zancie. Pozdrawiam

I czy można żyć bez dwunastnicy?

To są dwa oddzielne pytania.[/quote]
napisał/a: SylwiaK , 2009-10-28 22:27
Witam!
Można żyć bez trzustki, dwunastnicy, woreczka żółciowego i części żołądka, bo właśnie tyle wycięto mojej teściowej na początku kwietnia. Minęło ponad pół roku a kobieta jest "nówka sztuka". Bardzo mało ludzi dawało jej szanse na przeźycie, ale wygrała walkę z nowotworem i jest przykładem, że warto walczyć i można wygrywać!!! Oczywiście zmaga się z cukrzycą, ale skoki cukru są "w normie". Może tylko częściej chodzi do toalety. Poza tym, że wstrzykuje insulinę, do każdego posiłku zjada kreon - enzymy.