POLECAMY

szczepienie 6-latka proszę o radę

napisał/a: Beatka100 , 2016-07-25 17:10
Muszę zaczepić 6-letnią córeczkę (w czerwcu skończyła 6 lat) na ksztusiec + IPV. Myślałam, że to będzie DTPa i druga szczepionka IPV, a dowiedziałam się, że szczepią nie DTPa tylko DTPW - co to za róznica? Czy powinnam zakupic DTPa, chociaż wiem, że cały czas są niedostępne, to może zaświadczenie od neurologa, że powinna miec acelularne? I czy te dwie szczepionki powinna dostac na jednym szczepieniu, czy może rozłożyć, tylko jaki odstęp? Dodam, iż 13.08.2016 wyjeżdzamy na 2 tygodnie nad morze. Panie Peter proszę o poradę
napisał/a: Beatka100 , 2016-07-26 10:04
dowiedziałam się, ze szczepionka na ksztusiec to boostrix lub DTpa firmy GLAXO podawana dzieciom od 4 roku . W przychodni mają akurat tą drugą, czy to dobra szczepionka?Czy to ksztusiec acelularny? Pytanie tylko czy nie jest gorsza od tripacelu lub infanrix, bo te dwie mogły być podawane niemowlętom. Jeżeli chodzi o Polio to mają Poliorix. Czy dziecko zaszczepić na jednej wizycie tymi dwiema szczepionkami, czy najpierw jedną, a za dwa tygodnie drugą?
napisał/a: Peter , 2016-07-27 07:56
Boostrix i DTPa mają krztusiec acelularny. Obie są w miarę dobre.
Lepiej byłoby rozdzielić te szczepienia (4 tyg. odstępu).
napisał/a: Beatka100 , 2016-07-27 09:48
dziękuję bardzo za odpowiedź. Którą najpierw Pan by radził- Poliorix czy Dtpa- chodzi o to, że dziecko w czerwcu skończyło już 6 lat i boję się ryzykować, że którąś chorobę załapie. Jeżeli miałabym poczekac 4 tyg. to przypadłoby na koniec sierpnia-czyli na nasz powrot z nad morza-będziemy wracać 27.08. I trochę się boję, że dziecko może miec coś załapane, a potem będzie rok szkolny... i choroby. Czy może 2 ryg. odstępu, czyli byśmy ją zaszczepili drugą szczepionką przed naszym wyjazdem jeszcze?Przepraszam bardzo za te moje ciągłe pytania, ale naprawdę boję się tych szczepień i chciałbym wszystko tak zrobić, by nie zaszkodzić dziecku. Dlatego jeżeli mogłabym Pana jeszcze prosić o w miarę szybką odpowiedź, gdyż za chwilę powinnam z dzieckiem udać się na szczepienie, to byłabym bardzo wdzięczna.
napisał/a: Peter , 2016-07-27 13:57
Najpierw DTPa.
Jeśli Pani chce potwierdzenia tych 2 tyg., to niech tak będzie.
napisał/a: Beatka100 , 2016-07-27 16:38
Panie Peter dziękuję Panu bardzo za wszystkie odpowiedzi. Do południa byłam z dzieckiem na szczepieniu i nie wiedziałam co zrobić, którą szczepionką dzisiaj zaszczepić i czy te 2 tyg. w ogóle ma sens. I namówiona przez pielęgniarki, że teraz córka jest zdrowa, a nie wiem co będzie za 2 tyg., później wyjeżdżamy, a potem będzie rok szkolny i będzie jeszcze gorzej, zaszczepiłam dzisiaj dziecko na DTPa-szczepionka DTpa-R, i na Polio - Poliorix. Przed zaszczepieniem dzwoniłam jeszcze do lekarza-homeopaty i powiedział mi, że mogę zaszczepić dwiema szczepionkami. I teraz jak czytam Pan odpowiedź mam jednak wyrzuty sumienia, że jednak zrobiłam źle. Mniejszemu synkowi - 1 rok- faktycznie rozkładałam szczepienia, tak by nie miał więcej niż 3 choroby na jednym szczepieniu, np. jeden dzień krztusiec, błonica, tężec, a za 4 tygodnie hip+ polio, tu też chciałam tak zrobić, tylko ten czas, że później może znowu będzie wrzesień i znowu rok szkolny i kolejne nowe wirusy, a mąż przekonywał, że to już starsze dziecko, gorzej gdy jest to niemowlę. Co teraz mogłabym zrobić dobrego dla dziecka, podawać witaminę C, czy coś jeszcze?
napisał/a: Peter , 2016-07-28 08:10
Jak dziecko było zdrowe, to sobie poradzi. Wit. C wystarczy.
napisał/a: Beatka100 , 2016-08-06 09:06
Jednak to szczepienie nie wyszło córci na dobre. Została zaszczepiona 27.07.16 w południe. Wszystko było dobrze do wieczora do 20.00 (wcześniej czasami mówiła, że trochę bolą ją rączki), kiedy córcia mówiła, że jest zmęczona, co nie jest do niej podobne w wakacje, bo chodzi później spać. Sprawdziłam, miała stan podgorączkowy 37,3. Następnie temperatura rosła i utrzymywała się na poziomie 38,1-38,2. Nie podawaliśmy żadnych leków przeciwgorączkowych, kierując się zasadą, że podajemy jeżeli temperatura przekroczy 38,5. Cały czas kontrolowaliśmy temperaturę i ok. 1.00 w nocy mąż sprawdził, że miała 38,4. Za chwilę poszłam ja i miała 38,5 i w tym momencie widziałam, jak zadrżała jej rącza i córeczka straciła przytomność, nie było z nią kontaktu. Miała oczy otwarte, ale w ogóle nie reagowała, nie było z nią żadnego kontaktu. Mąż myśląc, że może tak skoczyła jej temperatura, wziął ją do wanienki i próbował schłodzić jej ciało. Nic nie reagowała, po chwili widać było, że chyba odzyskuje przytomność, bo zaczęła ruszać oczami, co prawda, ja do niej coś mówiliśmy, to jeszcze nie odpowiadała, nic nie mówiła. Ja w tym momencie podałam jej syrop przeciwgorączkowy, jednak córcia za kilka minut zaczęła wymiotować, później znowu i potem jeszcze raz. Przyjechała karetka, którą w międzyczasie miałam wezwane. Wyjeżdżając do szpitala z mężem córcia była przytomna, ale się nie odzywała, ale jak jej pomachałam, to też mi pomachała, zatem wydawało mi się, że jest lepiej. W karetce córcia spała i obudziła się w szpitalu. Nie pamięta tego co się działo w domu, nawet tego przed wyjazdem do szpitala, kiedy już ją ubieraliśmy i kiedy wydawało się, że odzyskała przytomność, choć nic nie mówiła. Pamięta wszystko od momentu bycia już w szpitalu. Lekarka, która ją przyjęła, w wywiadzie napisała, że był w momencie przyjęcia, był już pełen kontakt z dziewczynką, gorączki już nie było. Co prawda zauważyła nieżyt gardła i powiedziała, że nie wie, czy to nie było w wyniku rozwijającej się jakieś infekcji czy może spowodowane wymiotami. W momencie podmywania córci do badania moczu, jeszcze tej nocy, pielęgniarka zauważyła owsiki. I te owsiki pewnie tłumaczyłoby to, że córcia od jakiegoś czasu wstawała rano z zapchanym nosem, kilka razy zakaszlała, w dzień już było OK, tylko od jakiegoś czasu zaczęła obgryzać paznokcie. Przed szczepieniem mówiłam lekarce o tym katarze i kaszlu z rana, lekarka ją obejrzała, stwierdziła, że osłuchowo czysto, gardło różowiutkie i to na pewno alergia. W szpitalu podali jej Zentel, za dwa tygodnie musimy powtórzyć dawkę. W szpitalu była cały dzień i wyszła kolejnego dnia, wszystkie badania wyszły dobrze, mocz, krew, echo serca, nie było gorączki, ani nie straciła przytomności. Podali jej Perfalgan, Ibuprofen, Zentel i krop.nawadn. Dostała skierowanie do neurologa i okulisty, bo jednemu lekarzowi wydawało się, że ma zeza… Szpital do sanepidu zgłosił NOP – a w wypisie i skierowaniu do neurologa mają to napisane-jako rozpoznanie NOP, ale ze znakiem zapytania. Nigdy nie mieliśmy z córcią takich sytuacji, żadnych omdleń, drgawek gorączkowych, padaczki. Byliśmy z nią u neurologa, który stwierdził, że skoro ta utrata przytomności nie trwała dłużej niż 15 min, to prawdopodobnie były drgawki gorączkowe proste i dlatego na razie nie zleciła EEG głowy, zleci je, jeżeli taka sytuacja, by się powtórzyła, a mówi, że teraz w razie gorączki musimy być czujni, szybciej podawac przeciwgorączkowe, ok. temperatury 38 st. i w razie drgawek podać wlewki doodbytnicze, chyba Relsed. Lekarz w szpitalu powiedział wydaje mi się coś mądrego, że to szczepienie i owsiki mogły się nałożyć, stąd taka sytuacja, mówiłam o tym neurolog i też to potwierdziła. Niby w szpitalu mówili, że wszystkie badania są OK i dają skierowanie do neurologa i okulisty, ale neurolog zwróciła mi uwagę, że w wypisie odnośnie EKG pisze: rytm zatokowy, niemiarowy o 92/min. Na krzywej zapisały się 2 pobudzenia dodatkowe nadkomorowe. Poza tym zapis krzywej w gr. normy. Jest jeszcze napisane, że w badaniu przedmiotowym w momencie przyjęcia: lekko zaczerwienione gardło, podsychające śluzówki jamy ustnej, pojedyncze skurcze dodatkowe nad sercem. Neurolog mówiła, że też słyszy takie dodatkowe skurcze, żeby udać się jeszcze do kardiologa, tylko pytanie, czemu w szpitalu nie dali nam np. skierowania do kardiologa, skoro wyszło niby coś nie tak? Tam na ten temat nic nie mówiono, że jest coś nie tak…
1.Proszę mi napisać, czy taki NOP może pozostawić u niej ślad na całe życie, że może teraz być zagrożona powtórką takich sytuacji, np. drgawek gorączkowych, czy co gorsze padaczki? Czy może zdarza się, tak, że są takie NOP-y, dzieci ta reagują, a później jest dobrze?
2. Co może jeszcze powinniśmy coś zrobić?
3.Cała rodzina dostała Pyranetelum, ja nie wzięłam, bo karmię piersią, ale każdego dnia zaczęłam zjadać ząbek czosnku i na czczo pić sok z jednej cytryny. Nie dałam jeszcze rocznemu synkowi, który dokładnie 2 tygodnie miał szczepienie Priorix. Rozmawiałam z pewnym lekarzem i mówił, żeby mu to podać, gdy minie chociażby ten okres 2 tygodni od szczepionki, gdy może się jeszcze coś przytrafić po szczepieniu. Neurolog mówiła, że Pyrantelum podaje się od 2 roku życia i można się zastanawiać, czy można to podać to synkowi, który skończył w lipcu roczek, ale stwierdziła, żeby jednak podać. Synek jest karmiony piersią. Czy jeżeli synek miałby owsiki to musiałbym je widzieć w kupie, czy może widać je tylko wówczas, jak poda się jakiś lek na nie, by je zabić np. Pyrantelum? Czy powinnam i wtedy kiedy podać ten lek synkowi? A co ze mną?Gdybym miała owsiki, to chyba musiałoby mnie swędzić, a nie swędzi, to chyba ich nie mam, tak?
4. Córka jest już tydzień od pobytu w szpitalu i 8 dni od podania Zentel, każdy dzień zmieniam pościele, ale jak na razie nie widzę poprawy, nadal wstaje i ma katar i kaszle. Jak sprawdzić, czy ma jeszcze te owsiki, bo na badanie bym nie liczyła. W szpitalu w momencie przyjęcia pielęgniarka zauważyła te owsiki, pokazywała to mężowi, a jak badali kał na obecność owsików, to nic nie wyszło.
Panie Peter bardzo proszę Pana o odpowiedź, Pana rady są naprawdę bardzo cenne
napisał/a: Peter , 2016-08-19 09:03
1. Prawdopodobnie to był NOP, ale objawy raczej wynikały z gorączki (tutaj sugestia neurologa jak najbardziej sensowna). Tego typu NOP-y nie pozostawiają śladu na przyszłość. Prawdą jest, że przez pewien okres dziecko może reagować drgawkami gorączkowymi i należy w takich przypadkach wcześniej reagować tj. podać lek przeciwgorączkowy. Natomiast bardzo ostrożnie ze schładzaniem dużej powierzchni ciała dziecka chłodna, czy zimną wodą. To zamiast poprawy, może spowodować pogorszenie tzw. szok termiczny.
2. Obecnie nie ma potrzeby dodatkowych działań z wyjątkiem tego, co zalecono w szpitalu (konsultacja kardiologiczna)
3. Pyrantelum można podać. Co do owsików, czasem są zauważalne, a czasem nie. To trudna sprawa.
4. Zentel powinien być powtórzony po ok. 14 dniach od poprzedniej dawki. Można wykonać dokładniejsze badanie kału np. met. immunoenzymatyczną.