POLECAMY

Szanse zajścia w ciążę podczas okresu

napisał/a: ajunta, 2007-12-12 05:58
Jakie są szanse zajścia w ciążę po stosunku niezabezpieczonym podczas okresu? Dokładniej rzecz biorąc chodzi o samą końcówkę okresu...
napisał/a: Madonna, 2007-12-12 08:03
Nie można tego powiedzieć z góry.

Płodność zależy od:
- długości Twoich cykli,
- występowania śluzu szyjkowego,
- czasu występowania owulacji.

Dopiero na tej podstawie można oceniać, kiedy jesteś płodna, a kiedy nie.
napisał/a: Melanie1, 2012-05-08 02:25
Proszę o rzetelną odpowiedź na pytanie, postaram się podać jak najwięcej informacji.
Od roku mam uregulowany cykl miesiączkowy, bliżej obserwuję siebie od pół roku. W ciągu tego czasu długość cykli to 30-32 dni z jednym odchyleniem przed sesją pod wpływem ogromnego stresu jak sądzę, opóźnienie okresu o 4 dni.
W tym miesiącu okres rozpoczął się 6 maja. U mnie przebiega on następująco - pierwsze 3 dni silne krwawienie, 3. dnia w nocy mam już spokój, krwawienie za to utrzymuję się jeszcze 1-2 dni w ciągu dnia, później kolejne 1-2 dni to brązowawe plamienie, które w kolejnych dniach przechodzi w żółte plamienie, później biały śluz, a następnie klasyczny płodny.
Chciałabym kochać się z moim Chłopakiem 6. dnia cyklu, czyli teoretycznie pierwszego dnia po ustaniu krwawienia. Jakie są szanse na zajście w ciążę?
Podchodzę do tematu bardzo poważnie, jestem w stałym związku, szczęśliwie zakochana i wiem, że nie zostałabym odrzucona, gdyby "coś się stało", ale jednak uważam że decyzja o poczęciu dziecka powinna być podjęta po skończeniu studiów, gdy oboje będziemy mieli pracę, będziemy już mieszkać razem, będziemy w stanie zadbać o właściwą opiekę dla dziecka, dojrzejemy jeszcze do tego psychicznie i będziemy mogli je samodzielnie utrzymać.
Stąd moje pytanie, gdyż wolę myśleć "przed" niż martwić się "po".

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie.
napisał/a: wikam2, 2012-05-08 10:33
Witaj ;)
Przy cyklach 30-32 dniowych owulacja najszybciej winna się pojawić 12dc czyli 6dc zaliczalibyśmy już jako płodny choć niekoniecznie.
Najbardziej prawdopodobnym jest, ze owulacja wypadnie na około 16-18dc a wtedy 6dc nie jestem dniem płodnym.
Problemowym jest tylko to jak wiesz, że cykl w którym obecnie jesteś może się skrócić. Skrócenie cyklu = szybsza owulacja po miesiączce.
Wątpliwym jest abyś nagle miała mieć krótszy cykl ale nie, niemożliwym.
Wobec tego tak czy owak powinnaś użyć zabezpieczenia.
Czas od okresu do owulacji nigdy nie jestem bezpiecznym czasem na współżycie. Faza lutealna - owszem ale to wtedy kiedy prowadzisz odpowiednią samoobserwację.
I jeszcze jedno takie ogólne - można zajść w ciążę podczas końca okresu ponieważ niektóre kobiety zaczynają być płodne w czasie jego trwania albo od razu po. W krwi menstruacyjnej mogą znajdować się nikti sluzu płodnego. Może być on też przy szyjce macicy - dla Ciebie niewidoczny ale jednak być...i to wystarczy.
Ja zaszłam w ciążę (teraz już dobrze nie pamiętam ale gdzieś to tu na forum jest) w ostatnim dniu krwawienia przy regularnych cyklach 28 dniowych.
Wątpię aby Twój 6dc był płodnym...ale ja bym nie ryzykowała. Oczywiście ja mówię o seksie bez zabezpieczenia.
napisał/a: Melanie1, 2012-05-08 18:03
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :)
Niestety nie bardzo mamy inną opcję, gdyż nie mam możliwości pójścia do ginekologa po tabletki w tym momencie...
Powstrzymać się? A może po prostu nie Kochać się "do końca?
Jak do tej pory współżyliśmy tylko przed okresem dla 100% pewności, ale jako że mam całe mnóstwo obowiązków (2 kierunki i praca) i nie mieszkamy razem takie chwile należą u nas niestety do rzadkości...
Przez wakacje nie będziemy mieli czasu bo wyjeżdżam do pracy za granicę wcześniej jest sesja a we wrześniu mamy praktyki i chce skończyć pisać pracę magisterską.
Dlatego chciałam się z nim niejako pożegnać, ale nie mogę sobie pozwolić na duże ryzyko :(

Proszę spróbuj mi coś doradzić, bo widzę po Twoich postach ze masz dużą wiedzę i doświadczenie.

Pozdrawiam ciepło ;)
napisał/a: Melanie1, 2012-05-08 18:25
Chciałam jeszcze dodać, że od końca ubiegłego roku mam miesiączkę albo 5 albo 6. dnia danego miesiąca bez żadnych wyjątków, poza tym jednym wypadkiem, który opisałam wcześniej kiedy dostałam okresu 10tego.
napisał/a: Melanie1, 2012-05-08 23:26
Czy dzień wcześniej mógłby okazać się bezpieczniejszy? W jednej z metod przeczytałam, że płodność jest liczona od 6. dnia właśnie a wcześniejsze dni można uznać za niepłodne.
napisał/a: wikam2, 2012-05-09 11:48
Witaj :)
Słuchaj dni po okresie przy Twoich cyklach powinny być jeszcze przez chwilę niepłodne. Ale wiesz przecież o tym, ze czasem może zdarzyć się krwawienie np. śródcykliczne. Wtedy jesteś płodna przez całą miesiączkę bo ona nią nie jest. Współżyjesz - zachodzisz w ciążę. I czy warto tak ryzykować? Możesz takie krwawienie mieć raz do roku, możesz go nie mieć nigdy ale wystarczy JEDEN raz nie wiedzieć, trafić na nie i pamiątkę masz na całe zycie ;)
Ponadto - weźmy cykl 30 dniowy - owulacja ma prawo pojawić się w nim na 18 dni przed kolejną @. Czyli 12dc. Czyli....byłabyś płodna od 5dc. Mało prawdopodobne ale prawdopodobne!
A już nie mówię co by się stało gdyby cykl się skrócił ;)
Ja na Twoim miejscu nie ryzykowałabym - absulutnie.
Co więcej - mam nadzieję, ze kiedy współżyjesz przed @ to czujesz już typowy pms. I wiesz, ze to faza lutealna. Niestety organizm moze wysyłać takie sygnały nawet przed krwawieniem śródcyklicznym i wtedy przed okresem a właściwie w czasie jego trwania jesteś płodna.
Pytasz o stosunek przerywany. Tu masz o nim, koniecznie przeczytaj :
http://commed.pl/post458822.html?hilit=preejakulat#p458822
A czemu nei użyjecie prezerwatywy?
napisał/a: Melanie1, 2012-05-09 17:30
Dzięki za cierpliwość do mojego marudzenia i fachowe odpowiedzi :)
Mój ukochany proponował już trzy rozwiązania: stosunek przerywany, użycie prezerwatywy właśnie i miłość francuską.
Szczerze mówiąc sama nie wiem co robić, pewnie też właśnie dlatego szukam odpowiedzi na tym forum...
Nie mogę sobie pozwolić na ryzyko, bo choć pragnę mieć dziecko, to jednak najpierw muszę mieć pewność, ze będziemy mogli o nie zadbać.
Może to głupie, ale chciałabym poczuć w sobie jego rozkosz, dlatego trochę kręcę nosem na prezerwatywę, ale jeśli mielibyśmy potem się martwić, na szybko brać ślub, szukać mieszkania i pracy (w trakcie studiów przecież)...
Sama nie wiem....
napisał/a: wikam2, 2012-05-10 09:52
Melanie, no rozumiem... :P
Seks oralny - super, może być, jest bezpieczny to wiesz. Ale może okazać się mało wystarczający co nie? :)
Normalny seks :
sama musisz wybrać kondom czy stosunek przerywany. Powiem Ci tak : jeśli przeczytałaś link o przerywanym to wiesz już więcej.
Jeśli 2 dni przed owym stosunkiem partner nie szczytował a podczas seksu z Tobą zdąży się wycofać na czas(!) to bezpieczeństwo przerywanego moim zdaniem jest równe (bądź wyższe) stosunkowi odbytemu z prezerwatywą.
Oczywiście jeśli zdecydujesz się na przerywany to nie radzę odbyć dwóch stosunków czy po prostu szczytować dwa razy. Wtedy może być niebezpiecznie.
No i jeszcze kwestia tego jak dobrze znacie się ze swoim partnerem, i czy możecie polegać na sobie.
No bo ... czasem panowie w chwili uniesienia wcale nie mają ochoty zakańczać stosunku przed szczytowaniem. Jest to normalne (odruch ludzki) a dla niektórych mega frustrujące - odbierające przyjemność płynącą ze stosunku.
napisał/a: Melanie1, 2012-05-10 10:44
Znamy się rok i ponad 8 miesięcy, jesteśmy razem te ponad 8 miesięcy i tak naprawdę dopiero zaczynamy. Ostatnio tak się zestresował, że nam coś nie wyjdzie, że mnie zawiedzie, czy za szybko skończy, że mi sprawił przyjemność, ale sam jej nie miał wcale. Teraz mówił mi wczoraj, że bez prezerwatywy będzie się cały czas zastanawiał, czy nie zostanie tatusiem i tez nie będzie mógł się skupić na czerpaniu rozkoszy ze zbliżenia ze mną...
Czuję się zagubiona... Bardzo go kocham i chcę, żeby był ze mną szczęśliwy a chwile z nim spędzone są dla mnie magiczne ze względu na świadomość tak szczególnej bliskości między nami...
Nie chciałabym nic zepsuć,zwłaszcza, że początki i tak są trudne...

Pozdrawiam ciepło i proszę o cierpliwość.
napisał/a: wikam2, 2012-05-10 10:48
Ja jestem cierpliwa :D
Uważam, po tym co powiedział Twój mężczyzna , ze świetnym rozwiązaniem byłoby użycie prezerwatywy.
A potem...bo przecież się nie rozstajecie - przerzucenie może na tabletki. Odbędziesz z nim jeszcze masę stosunków, które poczujesz tak jak TY chcesz ;)
A wiesz - 100% skutecznej anty na świecie nie ma, dużo osób łączy metody. Czyli tabletki + przerywany, kondom + przerywany itp...itd...Tak więc jakby to nie zabrzmiało, dopóki nie bierzesz pod uwagę faktu, że okey - zajdę w ciąże będzie fajnie, to współżycie zawsze bedzie za sobą niosło jakiś....przestrach?