Swędzenie głowy, paranoja

napisał/a: spaghetti147, 2017-05-26 14:47
Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Postaram się jak najbardziej streścić temat. Sprawa toczy się o moją mamę, z którą nie mieszkam bo jestem na studiach więc to wszystko znam tylko z jej opowieści.
Wszystko zaczęło się od wyjazdu na narty do pechowego miejsca (swoją drogą nie polecam hotelu "U Reni"), gdzie była epidemia pluskiew. Pół hotelu cała pogryziona, duża część przywiozła je do domu. Co to za świństwa to inna rozprawka(łącznie jakieś 1000 zł na dezynsekcje domu), ale najgorzej, że one strasznie męczą psychikę. Człowiek nie śpi całymi nocami bo przeczytal gdzieś, że wychodzą na żer między 0:00 a 3:00. Głupota bo tak na prawde gryzą kiedy im sie tylko podoba. Ale do brzegu. Pluskiew się pozbyliśmy jakieś pół roku temu. Ale problem z mamą pozostał. Na początku myślałem, że to paranoja, ja też jeszcze długo nie mogłem spać bo miałem wrażenie, że coś po mnie chodzi, ale mama pół roku po tym wszystkim dalej znajduje na sobie, jak to ona nazywa "bobki". Duża część z nich to zwykłe paprochy, jak nie wszystkie, ale nie o to tu chodzi.
Mama mówi, że cały czas jej się coś sypie z głowy co ja bardzo swędzi. Czarne paproszki, które ją kują i zostają na ciele, twarzy i których uporczywie szuka na pościeli, którą specjalnie zmieniła na białą. Czuje to w ustach, ma smak słodko-gorzki. Codziennie wyczesuje jakieś malutkie czarne paproszki. Teraz jest już lepiej. Na początku mama jakieś 2x w tyg. nakłądała farbe na włosy, różne środki przeciw wszawicy, włosy ma już tak spalone octem i innymi substancjami żrącymi, że jeszcze pół roku i żaden jej sie nie ostanie. Cały czas chodzi i coś z siebie strzepuje, jest niesamowicie wymęczona psychicznie. Była w sanepidzie ze słoiczkiem do którego pozbierała te paprochy, została odprawiona z kwitkiem(w sumie sie nie dziwie bo tez widzialem ten sloiczek i były to normalne paprochy), była u lekarza rodzinnego, który sprawdził skórę głowy i tez nic(sam też sprawdziłe i nie ma zadnych sladów ukąszeń, zaczerwień ani nic). Do kogo się udać ?? Gdzie otrzymamy jakąś pomoc?? Nie twierdze, że to nie jest na tle psychicznym, ale zamiast od razu stawiać diagnozę psychiatryczną niech ktoś chociaż spróbuje zbadać tę sprawę.
PROSZĘ O POMOC NIE MOGĘ PATRZEĆ JAK ONA SIĘ MĘCZY! przez te pół roku postarzała się chyba o 10 lat.
Pozdrawiam i liczę na szczere odpowiedzi
Zmartwiony syn
napisał/a: Zofia1312, 2017-05-28 13:30
Dzień dobry,
objawy przypominają przewlekłe zatrucie metalami ciężkimi m.in arsenem. Jest on głównym składnikiem m.in. trutek na szczury, papierosów i e-papierosów. Objawy to ściemnienie skóry oraz nadmierne rogowacenie naskórka - stąd wrażenie sypania się "bobków" z głowy. Proszę udać się do szpitala na badania toksykologiczne oraz proszę koniecznie unikać kontaktu z substancjami zawierającymi metale ciężkie. Po odstawieniu kontaktu z trucizną , objawy powinny powoli ustąpić.