POLECAMY

Smutek

napisał/a: Annaway , 2014-09-29 13:01
Witam serdecznie,
Piszę tu, gdyż zauważyłam zmiany w swoim zachowaniu, dość duże, utrzymujące się w sumie prawie pół roku.
Po pierwsze - wszechogarniający smutek. W najmniej spodziewanych chwilach łzy stają mi w oczach, właściwie bez powodu. Niewiele trzeba, żebym popadła w melancholię, apatię. Zawsze miałam tego typu skłonności, ale nigdy latem i nigdy na tak skalę.

Po drugie - napady lękowe. Nagle uderza we mnie fakt, że moi rodzice kiedyś umrą, dostaję ataku paniki wręcz na tę myśl (mam 27 lat).
Lęk i uczucie beznadziejności atakuje mnie codziennie rano - budzę się i już czuję, że serce bije mi szybciej, robi mi się gorąco, boję się nie wiadomo czego, czuję wszechogarniający niepokój, bez konkretnego powodu. Czuję, że nie mam siły na rozpoczynający się dzień, strasznym wysiłkiem okazuje się podniesienie z łóżka. Codziennie!

Poczytałam trochę w Internecie, zaczęłam brać magnez, piję herbatki typu melisa, dziurawiec, pokrzywa oraz inne ziołowe na sen itd. Co jeszcze mogę zrobić? Nawet nie wiem, co właściwie mi jest, czy to jakaś odmiana depresji?

Nie zrozumcie mnie źle, nie jest tragicznie cały czas. Jestem w stanie pójść do pracy, spotkać się ze znajomymi, i w sumie popołudnia i wieczory zazwyczaj są w porządku. Wtedy zdarzają mi się najwyżej chwilowe napady lęku.
Ale poranki mnie przerażają.

Staram się o tym rozmawiać z bliskimi, ale ile można powtarzać to samo. Sama nie miałabym ochoty siebie wysłuchiwać.

Jak z tym walczyć?? Odczuwacie coś podobnego? Jak wy sobie radzicie?
napisał/a: katarzyna2220 , 2015-01-26 13:14
Witaj Annaway.Dziwię się że nikt Ci jeszcze nie odpowiedział.Wiesz ,ja mam od 2009 roku diagnozę - Depresja lękowa,a przedtem wiele lat leczyłam nerwicę.Były okresy poprawy,ale mało.Współczuję Ci bardzo że masz takie dolegliwości.Ja też się strasznie przejmuję,że moi bliscy kiedyś umrą i też mam napady paniki,na tym tle i nie tylko.Czasem przychodzą nagle,jakby bez powodu.Kiedyś pani psycholog z tel.zaufania poradzila mi,żebym przy takim ataku zajęła się czymkolwiek, np.słuchaniem radia,to nie wymaga większego wysiłku.I ja tak robię - znajduję sobie ciekawą audycję lub piosenki i słucham.Ale to nie jedyne moje lekarstwo,biorę w ataku paniki 2 lorafeny po 2.5 mg,już się pewnie uzależniłam.A magnezz bierzesz mocny?Bo doradzam Ci SLOW-MAG B6 , on jest silny.2 tabl.rano się bierze i 3 wieczorem,a po wyrównaniu niedoboru Mg bierzesz 1 tabl.rano i a tabl.wieczorem.
Dobrze że jesteś w stanie wykonywać niektóre aktywności,może to u ciebie łagodna dystymia lub łagodny nawracający stan depresyjny?Ja bym Ci radziła jednak zapisać się do lekarza psychiatry.W końcu to specjalista.Pozdrawiam Cię serdecznie,życzę dużo zdrowia.Kasia
napisał/a: katarzyna2220 , 2015-04-27 13:51
Witaj Annaway,co u Ciebie słychać?U mnie różnie - czuję się zmiennie.Przykro mi ,że nikt tu nie napisał po moim ostatnim poście.Czyżby temat wydał się nieciekawy??Ja mam nadal ataki lęku,choć staram się być zajęta,żeby ich nie mieć.Ale one przychodzą nagle,cyk - i jestem załatwiona.Dzięki lekom przeciwdepresyjnym jakoś się trzymam...bez nich byłoby pewnie strasznie.Za dużo czasu spędzam sama i w ogóle mam za dużo czasu wolnego.Tak to jest,kiedy się nie pracuje...Pozdrawiam Ciebie i wszystkich "depresyjnych".
napisał/a: joasia7385 , 2015-07-31 22:15
To najprawdopodobniej nerwica lękowa i naprawde polecam iść do psychologa i do psychiatry, tutaj Ci na pewno pomogą psycholog-ms.pl . Sama sie z tym borykam, chodze tam na terapię i jest mi coraz lepiej. Pozdrawiam