pomoc dla Wiktorii

napisał/a: edyta14 , 2007-09-30 12:35
Jestem mamą 8-mio letniej Wiktorii. W 2005 roku podczas cewnikowania w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu córka została zarażona bakterią Pseudomonas. Jest to dziewczynka, która nie ma pęcherza moczowego. W 2002 roku podczas badania USG, wykryto u niej nowotwór pęcherza złośliwego. Od zakończenie leczenia i usunięcia ww. narządu minęło 5 lat. Radośc z wyleczenia była ogromna,ale do momentu kiedy właśnie została zarażona wspomnianą bakterią. W październiku 2005 roku, zaczęła leczenie antybiotykami, które trwało kilka miesięcy. Niestety wyjałowienie układu moczowego utrzymywało się przez okres ok. 2-óch tygodni a potem wyniki były złe. Lekarze mówili, że do wyleczenia jest bardzo długa droga, a i oni sami nie wiedzą czy zestaw antybiotyków, który otrzymuje, zadziała. Dlatego po kilku miesiącach postanowiłam zabrac córkę ze szpitala i nie godziłam się na podawanie kolejnej serii antybiotyków.Dużo czytałam nt.Pseudomonas i doszłam do wniosku, że najważniejsze to, aby wspomóc układ odpornościowy. Zaczęłam podawac jej sok SONI. propolis wg receptury ojców Bonifratów. Najbardziej martwiłam się co będzie z nerkami, ale wydaje mi się, że ta bakteria umiejscowiła się gdzieś w jelitach.Dlatego podaję też Vit.C i lakcid. Wyniki są różne. zdarza się czasem, że w badaniu ogólnym moczu jest ropomocz, ale jednak częściej są bardziej optymistyczne.Najważniejsze, że córka jest dzieckiem pełnym energii, nie choruje, prawidłowo się rozwija.Chciałam jeszcze dodac, że jakiś czas temu wyczytałam artykuł w Gazecie Wyborczej nt. hodowania pęcherza moczowego z komórek macierzystych. Operację taką przeprowadza prof. Atala ze Stanów Zjednoczonych. Dowiedziałam się jaki jest do niego adres emailowy. Odpisał, żebym przesłała historię choroby córki, ale do tej pory a było to na początku roku, nie otrzymałam informacji zwrotnej. Mam dwie gorące prośby.Słyszałam,. że jest metoda leczenia Pseudomonas, fagami. Chciałabym dowiedziec się wszystkiego na temat tego leczenia. a druga prośba, może ktoś ma znajomych, rodzinę, przyjaciół w Stanach, kto mógłby dowiedziec się bezpośrednio w miejscu gdzie pracuje prof. Atala, o mojej córeczce.
Za wszystkie odpowiedzi serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam.