Pogaduchy Hashimowców

moderator djfafa
napisał/a: djfafa , 2015-03-19 14:48
Witajcie!

Ponieważ wielu z Was chce się z nami przywitać, napisać o problemach jakie macie lub mieliście, pogadać o diecie i suplach albo nawet o wczorajszym odcinku Na dobre i na złe, to niech ten wątek do tego służy.

Tutaj nie piszemy o wynikach badań, o waszych przypadkach ale na wszystkie inne tematy jakie nie pasują do tematów "merytorycznych".
napisał/a: lolka11 , 2015-03-19 15:15
No to ja o suplach...czy kogos bolala glowa po guggulu?
Mi glowa peka od 3 dni i nie wiem czy moge na to zwalic. Od dzis zrobie 3 dniowa przerwe i zobacze jak bedzie...
napisał/a: Konstans , 2015-03-19 15:25
lolka11 napisal(a):No to ja o suplach...czy kogos bolala glowa po guggulu?
Mi glowa peka od 3 dni i nie wiem czy moge na to zwalic. Od dzis zrobie 3 dniowa przerwe i zobacze jak bedzie...


Nie, tu nie pomoge, bo nie brałam :/
Fafa powiedział mi, że w moim przypadku to strata pieniędzy.

Ale skąd masz pewność, z eto koniecznie po tym suplu?
Może nastąpić reakcja krzyżowa, jesz coś, co wywołuje taki stan? !
Cały czas jesz to samo a mimo to podejrzewasz guggul?
hmmm ... :/
Jedyna skuteczna metoda to odstawienie i obserwacja.
Szybko się przekonasz kto jest winowajcą.


A tak w ogóle to witam - jestem z rodziny Hashi :p
napisał/a: mroowa_ , 2015-03-19 15:55
To ja przywitam się raz jeszcze, po falstarcie w wątku z przepisami.

Cześć i czołem!

Hashimoto mam zdiagnozowane od roku. Leczone letroxem - przez pierwsze miesiące 50 codziennie, później na zmianę: 1 dnia 50, 1 dnia połówka. Przy diagnozie usłyszałam: choroby nie leczymy, tylko niedoczynność hormonami. I tak sie leczyłam letroxem przez ten rok.

Ostatnio czułam się fatalnie. Zawroty głowy, senność, brak sił, zerowa koncentracja. Pracuję umysłowo, więc dla mnie to był koszmar, nad przygotowaniem pisma, które normalnie zajmowało mi ok 1 godziny, siedziałam nieraz cały dzień. Bałam się, że znienawidzę ten zawód, który przecież był pasją.
Stwierdziałam, że muszę wreszcie coś z tym zrobić i zaczęłam przeczesywać internet. I tak dowiedziałam się o diecie, co było ogromnym zaskoczeniem. Najpierw trafiłam na bardziej restrykcyjnego bloga: wykluczenie wszelkich zbóż, pomidorów papryki? Stwierdziłam, że nie dam rady!
Ale znalazłam wreszcie to forum i od kilku dni jem bezglutenowo i bezlaktozowo.

Tym przydługim wstępem się przywitałam, mam nadzieję zagościć tu na dłużej, bo muszę dać radę tej chorobie. A jeszcze wielu rzeczy muszę się nauczyć.

I przy okazji mam pytanie: czy stan "wata zamiast mózgu" to skutek bezpośrednio związany z hashimoto, czy raczej niedoczynności?
napisał/a: Konstans , 2015-03-19 16:04
Witaj mroowa :)
ten stan umysłu nazywa się "mgłą mózgową" - serio !
I minie jeśli uszczelnisz jelita, wyeliminujesz nietolerowane produkty, bo wybacz ale to, że wyrzuciłaś gluten i nabiał moze okazac się za mało, niestety :/
Jesli po 1-2 m-cach nie zobaczysz poprawy, a nawet będziesz czuła się gorzej to musisz wprowqadzic kolejne ograniczenia żywieniowe. A wszystko celem oczyszczenia org. z niekorzystnych dla niego składników, uspokojenia uk. odpornościowego, obiżenia stanu zapalnego.
Ale spokojnie, my tu wszyscy mamy podobne kłopoty, więc i Tobie uda się to ogarnąć :)

I większość z nas pracuje "głową" :), więc zna ten ból :/
napisał/a: mroowa_ , 2015-03-19 16:16
Konstans napisal(a):Witaj mroowa :)
ten stan umysłu nazywa się "mgłą mózgową" - serio !
I minie jeśli uszczelnisz jelita, wyeliminujesz nietolerowane produkty, bo wybacz ale to, że wyrzuciłaś gluten i nabiał moze okazac się za mało, niestety :/
Jesli po 1-2 m-cach nie zobaczysz poprawy, a nawet będziesz czuła się gorzej to musisz wprowqadzic kolejne ograniczenia żywieniowe. A wszystko celem oczyszczenia org. z niekorzystnych dla niego składników, uspokojenia uk. odpornościowego, obiżenia stanu zapalnego.
Ale spokojnie, my tu wszyscy mamy podobne kłopoty, więc i Tobie uda się to ogarnąć :)


Dzięki!
Gluten i nabiał napisałam jako taki skrót myślowy bardziej, podstawowe zasady diety opisywane na tym forum znam (albo stopniowo poznaję) i stosuję (albo powoli wprowadzam).

Konstans napisal(a):

I większość z nas pracuje "głową" :), więc zna ten ból :/


Tym bardziej bardzo się cieszę, że trafiłam tu, gdzie jest ktoś kto to zna i rozumie. W otoczeniu nawet o tym nie mówię, już widzę te komentarze, że nie chce mi się pracować więc wymyślam :P
W ostatni weekend przeszło mi nawet przez myśl, że muszę to rzucić, wyjechać w góry na wieś hodować kozy :D I nawet zaczęłam się przyzwyczajać do tej myśli...
Ale skoro jest szansa, że to opanuję, to uffff, bo jednak lubię tę robotę :)
napisał/a: Konstans , 2015-03-19 16:23
Problemy z koncentracja i pamięcia miałam od kilku lat. Walczyłam z tym strasznie. Ambicja nie pozwalała i pozostac w tyle, wiec cięzko było.
Naprawdę jesli uszczelnisz jelita i wyprowadzisz hormony, będziesz zakwaszac żoładek, dotychczasowe kłopoty będą się cofac :)
A mysl o hodowli kóz zostaw sobie na starość :)))
W góry natomiast jedx czym prędzej, jesli tylko masz taka ochotę :))) I zabierz mnie, bo kocham góry (ale nie te zimną).
W dochodzeniu do równowagi, do zdrowia niezbędna jest eliminacja steru, relaks. Wiem, ż eto utopia ale tak niestety jest.
moderator djfafa
napisał/a: djfafa , 2015-03-19 16:33
lolka11 napisal(a):No to ja o suplach...czy kogos bolala glowa po guggulu?
Mi glowa peka od 3 dni i nie wiem czy moge na to zwalic. Od dzis zrobie 3 dniowa przerwe i zobacze jak bedzie...


Każdy inaczej reaguje na zioła, odstaw i zobaczysz czy to one są winowajcą.
moderator djfafa
napisał/a: djfafa , 2015-03-19 16:35
mroowa_ napisal(a):To ja przywitam się raz jeszcze, po falstarcie w wątku z przepisami.

Cześć i czołem!

Hashimoto mam zdiagnozowane od roku. Leczone letroxem - przez pierwsze miesiące 50 codziennie, później na zmianę: 1 dnia 50, 1 dnia połówka. Przy diagnozie usłyszałam: choroby nie leczymy, tylko niedoczynność hormonami. I tak sie leczyłam letroxem przez ten rok.

Ostatnio czułam się fatalnie. Zawroty głowy, senność, brak sił, zerowa koncentracja. Pracuję umysłowo, więc dla mnie to był koszmar, nad przygotowaniem pisma, które normalnie zajmowało mi ok 1 godziny, siedziałam nieraz cały dzień. Bałam się, że znienawidzę ten zawód, który przecież był pasją.
Stwierdziałam, że muszę wreszcie coś z tym zrobić i zaczęłam przeczesywać internet. I tak dowiedziałam się o diecie, co było ogromnym zaskoczeniem. Najpierw trafiłam na bardziej restrykcyjnego bloga: wykluczenie wszelkich zbóż, pomidorów papryki? Stwierdziłam, że nie dam rady!
Ale znalazłam wreszcie to forum i od kilku dni jem bezglutenowo i bezlaktozowo.

Tym przydługim wstępem się przywitałam, mam nadzieję zagościć tu na dłużej, bo muszę dać radę tej chorobie. A jeszcze wielu rzeczy muszę się nauczyć.

I przy okazji mam pytanie: czy stan "wata zamiast mózgu" to skutek bezpośrednio związany z hashimoto, czy raczej niedoczynności?


Witaj mroowa!

Pamiętaj, że masz do końca życia czas na zakolegowanie się z tą chorobą, więc nie musisz od razu wiedzieć co jeść, jak przygotowywać itp.

A Twoje objawy są typowe dla niedoczynności, kłopoty z koncentracją przy tej chorobie to standard.
napisał/a: mroowa_ , 2015-03-19 16:47
djfafa napisal(a):
Witaj mroowa!

Pamiętaj, że masz do końca życia czas na zakolegowanie się z tą chorobą, więc nie musisz od razu wiedzieć co jeść, jak przygotowywać itp.

A Twoje objawy są typowe dla niedoczynności, kłopoty z koncentracją przy tej chorobie to standard.


Tak, mam tę cudowną świadomość, że zmiany które teraz wprowadzam to nie dieta odchudzająca na kilka miesięcy.
Ale działam w tej chwili trochę jak na rauszu, bo ostatnio było mi koszmarnie ciężko, a teraz odzyskuję nadzieję, że jest coś, co może mi pomóc jakoś to życie unormować. I dlatego chcę jak najwięcej jak najszybciej. Jak już ochłonę to pewnie zacznę działać bardziej systematycznie. ;)

Co do niedoczynności, idę do wątku z wynikami.
moderator djfafa
napisał/a: djfafa , 2015-03-19 16:53
Można można, masz na tym forum wiele osób, które odzyskały siły dzięki zmianom w diecie.
napisał/a: lolka11 , 2015-03-19 17:04
Dzieki za odp. No nic nowego nie wprowadzilam do diety. Guggul biore od soboty i ostatnie 3 dni budze sie juz z bolem glowy. Dzis juz nie biore i zobacze, chociaz mam nadzieje, ze to moze przez pogode