Pieczenie podczas wytrysku w jednej pozycji

napisał/a: Mifol, 2016-07-30 11:07
Witam
Chciałbym opisać Wam mój dziwny przypadek i poprosić o pomoc, dorzuce do tego genezę moich zakażeń dróg moczowych.

Tak więc, podczas seksu oralnego z partnerką podczas wytrysku, wszystko jest w porządku, jest "moc" że tak powiem. Czasem gdy mam jakieś zakażenie to czuje pieczenie końcówki cewki moczowej ale wtedy to ona mnie piecze także podczas oddawania moczu. Problem jest gdy one leży na brzuchu, ja na niej i w tej pozycji jak kończę podczas seksu klasycznego to w momencie wytyrsku czuje tak jakby nasienie jak "przechodzi" przez mojego całego penisa i musze ją stopować, ta że tak powiem "moc" to jest słaba, bo jest to pieczenie i wszystko stopuję... W pozycji na pieska jest w porządku, nie rozumiem tego, chodzi o ułożenie penisa czy jak?

Dodam do tego że jakoś od lutego walczyłęm z różnego rodzaju świństwami w nasienie, gronkowiec, paciorkowiec itp jak wyleczyłem sie z jednego antybiotykiem to "wpadał" drugi i tak w kółko chyba 4 razy, po czym okazało sie ze nasienie jest czyste i mam "tylko" pod napletkiem jakiś obfity wzrost bakterii ale urolog stwierdził że ona tam ma byc, wiec zaniechałem prób wyleczenia. 11 maja wyjechałem na teneryfe i wiadomo ocean zimny ale nie dla mnie. Zazyłem kąpieli w pierwszy dzien i w drugi poczułem pieczenie cewki moczowej podczas sikania, z racji ze zapomniałem sie zabezpieczyc i wziac w teczke urofuraginum, zaczałem panikowac. Przespałem noc jednak spokojnie ale na drugi dzien chciałem sie zabezpieczyc i udałem sie do lekarza, przepisał cyprofloxacinum. Stwierdzięłm jednak ze czekam na sygnał jeszcze jeden zanim zaczne to brać. Do wody przez reszte wyjazdu nie wchodziłem. Los tak chciał ze do pracy w lipcu wyjechałem do hiszpani i wiadomo, dni wolne plaża, udałem sie do wody i wieczorem poczułem pieczenie. Nauczony i zabezpieczony miałem i ten antybiotyk z teneryfy i urofuraginum ale czekałem na dalsze oznaki zakażenia. I owe były, wiec zjadłęm opakowanie urofuraginum, lecz dalej odczuwałem lekkie i ciagłe pieczenie, przystopwałem z seksem oralnym i wql z wszystkim. Zaczałem brac ten antybiotyk i wydaje mi sie ze pomógł. Z wstrzemieżliwością seksulana wytyrzmałem do wczoraj, gdzie chcąc zobaczyć jak to bedzie, znowu kończylem w pozyji na partnerce i gdy ona leży na brzuchu i znowu "czułem" nasienie jak przepływa przez mojego penisa... :( Chciałbym zaznaczyc ze seks oralny rozpoczalem tydzien wcześniej i było wszystko w porządku.


Może ktoś coś doradzić? o co to w tym wszystkim chodzi?