POLECAMY

nieprawidłowy rozwój dziecka

napisał/a: Żaneta, 2009-02-18 14:45
Witam serdecznie,
Po tytułach postów nie znalazłam nic co mogło by mi pomóc dlatego zakladam nowy temat i mam nadzieję,że sie nie pomyliłam.Mam nadzieję,że nie zanudzę swoim postem ale mam dużo do napisania.Chciałabym napisać jak najwięcej szczegułów aby otrzymać pomoc.
Mój problem jest następujący.Mam synka(4latka) i córeczkę(2 latka).W ich rozwoju widzę coś nie tak.Mówi się,że dziewczynka rozwija się szybciej od chłopca ale u moich dzieci tego nie widać.
W rozwoju synka wsyzstko było idealnie do momentu aż dziecko powinno w danym wieku samodzielnie np pić z kubeczka,robić siku do nocnika czy zacząć mówić.Rodzice nas uspokajali mówiąc,że jest chłopcem,że każde dziecko rozwija się w swoim czasie itp.Tak też było.On nie chciał abyśmy go uczyli-poprostu sam pewnego dnia napił się z kubka,zrobił siusiu do muszli(bo do nocnika nie chciał),i zaczął łapać słowa,sam z dnia na dzień ubrał sie.Nie chciał powtarzać po nas wyrazów-sam mimowolnie po usłyszeniu jakiegos wyrazu poprostu je powtórzył.Wtedy my szczęśliwi biliśmy mu brawo i prztulaliśmy.W tym momencie powtarza sylabami ale tylko 2,3 razy a potem mówi,że już nie chce.Jednak nie mówi tak jak mówią dzieci w jego wieku a nawet młodsze.Lubi programy dla dzieci,w których np się rysuje.Wtedy sięga blok i kartki i widać,że chce tak jak w tv.Jednak mimo iż wyciąga ten sam kolor kredki co w programie to nie porafi nawet przy naszej pomocy tego narysować(a są to proste rzeczy typu szlaczek,kółko,kreska).
Więc jeśli chodzi o niego to czy mam się czym niepokoić?Czy on jest typem dziecka,które wie ale nie chce nam tego pokazać?Jak inaczej można pomóc dziecku w nauce mówienia?
Jeśli chodzi o córeczkę to z nią jest dużo gorzej-tak mi się wydaje.Ona szybciej jak synek zaczęła siadać,chodzić,trzymać sama butelkę.Tylko poza tym nic.Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda normalnie:mała dziewczyna,której wszędzie pełno,która biega,sama schodzi i wchodzi po schodach(stromych),zawsze uśmiechnięta-taka mała uśmiechnięta biegająca kuleczka.Problem w tym,że
-nie mówi nic(oprucz ta,ta a jak powie szybko to jej wyjdzie tata),
-nie reaguje na swoje imie(kiedyś reagowała przez jakiś czas a teraz nic)
-wydaje mi się,że nie wie co jest dobre a co złe,nie reaguje jak mówimy "nunu"-a jak postawimy na swoim to płacze a raczej krzyczy
-nie reaguje na "masz","daj","chodź" itp-tak jakby wogóle nas nei rozumiała i nie słuchała.
Czasmi sobie żartowaliśmy,że ona ma swój świat bo potrafiła sama się sobą zająć,biegała i śmiała sie sama do siebie patrzac w sufit.Już mi nie jest tak do śmiechu bo nic się nie zmienia.Ona wciąż tylko biega,śmieje się-nawet czasami ma ataki śmiechu(bo siedzi sobie a za chwilę zaczyna się śmiać jakby ktoś ją gilgotał).
Tyle o ile synek rozwijał się naprawdę w soim tempe,chociaż i tak wydaje mi się,że za długo to córeczka z pewnością nie.
Może wspomnę jeszcze,że nie chorowałam będąc w ciąży,synek jak był mały miał tylko astmę dziecięcą a córeczka jak do tej pory nie była chora w ogóle.Nie uczęszczają do przedszkola ponieważ mieszkamy poza krajem od 1,5 roku i dziećmi jakiś czas opiekowała się dobra znajowa jeszcze z PL,wiec także kontaktu z dziećmi jako tako też nie mają.Obecnie czekamy na miejsce w przedszkolu i mam obawy przed zaklimatyzowaniem się w nim dzieci i opinią opiekunów.U synka zauważyłam znaczną poprawę po zamontowaniu polskiej telewizji ale u córeki nic się nie zmienia.
Barzdo proszę o pomoc albo wskazówki
napisał/a: ewamm, 2009-03-01 15:37
Witaj. Jedyne co mogę podpowiedzieć to kwestia mówienia. Z moim synem tez miałam kłopot, nie mówił długo. Tylko proste pojedyncze słowa. jak miał prawie 2 lata zauważylam, że jego kolega bawi się językiem, tzn wyciąga go, oblizuje jak najdalej sięgnie policzki itp. Zapytałam mojego czy też tak chce się pobawić - oczywiście chciał, ale nie mógl! okazało sie, że ma tak bardzo krótkie więzadełko pod językiem, że nie był nim w stanie prawie ruszać, a przez to mowić. Udalismy się do chirurga stomatologa, który je przeciął i od tamtej pory buzia mu sie nie zamykala
Jeśli chodzi o córcię, to może przydała by się wizyta w poradni dziecięcej, dwulatka powinna rozumieć słowa "daj, masz i chodź"
napisał/a: Żaneta, 2009-03-01 15:57
Dziękuje serdecznie.On mówi dużo-w zasadzie na okrągło(nawet przez sen) ale niewyraźnie.Myśleliśmy,że to przez brak przednich zębów(stomatolog musiał je usunąć) i pewnie w znacznym stopniu to dlatego.Jednak sprawdziłam-nie sięga noska językiem mimo iż nie ma tych ząbków(i w zasadzie powinien mieć ułatwioną sprawę)więc może rzeczywiście tu jest problem.Jeszcze raz dziekuję
napisał/a: kasiaew1572, 2009-07-25 15:08
Jestem ciekawa czy byliście u jakiegos specjalisty z córeczką ? Mam synka 19 miesięcy i poobnie zachowuje się jak Wasza córka i pediatra skierował nas do neurologa.
napisał/a: Żaneta, 2009-07-26 13:49
Znajomi,którzy nas odwiedzają widzą poprawę u obu dzieci znacznie większą niż ja sama,uspokajają mnie więc nie byłąm z nia jak narazie u lekarza.Od sierpnia idą do przedszkola wiec zobaczymy jak będa się zachowywały wśród dzieci i wśród obcych opiekunek.Na podstawie porównania zachowania sie w przedszkolu można wiecej stwierdzić niż na dziecko,które w zasadzie jest skazane na samo siebie w zabawie-nie uczy sie tak szybko jak wśród dzieci.Tu jest trochę inaczej niż w PL i piersze badanie okresowe dziecko ma w wielku 2,5 roku a nie w 2 wiec za 2 miesiace ma już wizytę u lekarza pierwszego kontaktu.Po rozmowie z opiekunkami porozmawiam z lekarzem o swoich obawach i zobaczymy,może też mnie skieruje do specjalisty.
napisał/a: sweet sienna, 2009-11-06 02:31
Witam!
Wydaje mi sie, że to co piszesz jest dosyć niepojące, sama mam problem z synem, obecnie 4,5 roku, podejrzewany był o autyzm. Uważam, że powinnaś natychmiast skonsultować to wszystko z lekarzem, szczególnie przypadek córki. Czytałam niedawno o zespole Angelmana i część objawów jakie u niej występują pasuje, ale tam ważne są zaburzenia w rozwoju ruchowym, czego w Twojej wypowiedzi nie znalazłam, w każdym razie poszukaj czegoś o tym zespole w internecie i przeczytaj, to nie zaszkodzi. Piszesz o tym, że znajomi widzą postęp u dzieci, to jest dosyć naturalne i nawet dzieci z różnymi , poważnymi chorobami nie stoja w miejscu, jakiś rozwój zwykle nastepuje. Nie chcę Cię oczywiście straszyć, ale sądzę, że taka intuicja matczyna zwykle się sprwadza i nawet jeśli nie dostrzega czegoś otoczenie, nawet lekarze to rodzice obserwuja swoje dzieci na codzień i często pierwsi wyłapuja nawet niewielkie nieprawidlowości. Tak było w moim przypadku, mój syn do tej pory nie ma postawionej konkretnej diagnozy, choć po raz pierwszy do lekarza zgłosiłam się z wątpliwościami kiedy miał 14mcy. Natomiast nawet jesli nie znane są przyczyny takiego stanu, jak w naszym wypadku warto jest podejmować jakies kroki w kierunku tego aby rozwój stymulować, aby wyrównywac braki, bo zawsze COŚ da się zrobić. Trzymam kciuki za Twoje pociechy i naprawdę musisz iść z tym do lekarza, na początek najlepszy będzie chyba neurolog ( pomijam już pediatrę). Pozdrawiam.
napisał/a: Żaneta, 2009-11-08 11:40
Dzięki serdeczne.Każde wypowidzi są mi pomocne.
Obecnie-jeśli chodzi o syna to wszystko jest z nim dobrze.Dzieci chodzą do przedszkola i u niego jest znaczna poprawa.Ma oczywiście jeszcze trudności w wymowie ale już sam chce próbować,nie poddaje się,powtarza zawsze jak go poprawimy i już się nie denerwuje z tego powodu.Mało tego,zauważyłam,że on lepiej sobie radzi z tutejszem jezykiem niz polskim.Poprawnie je wymawia(ja czasami nei potrafie ich wymówić tak jak nalezy).Przedszkole bardzo mu służy.
U córki natomiast bardzo mały pastęp ale zawsze to coś.Nie mówi jeszcze,czasami powie mama,tata ale mam wrazenie,ze nie wie co to znaczy-poprostu czasami udaje jej sie popwtórzyć te wyrazy po nas.Wiecej gada po swojemu niz wczesniej.Mimo tego,ze nie komunikujemy się słownie(tzn ona nie potrafi mówić),pokazuje nam to co chciałaby dostać np pić ,jeść,iść na dwór itp.
Oboje byli poddani badaniom przez psychologa dzieciecego i czekamy na wyniki.
Pozdrawiam serdecznie i dziekuje :)
napisał/a: kasiaew1572, 2010-01-28 14:43
Witam!
W lipcu poprzedniego roku pisałam że Mojego synka pediatra skierował do neurologa z podobnymi objawami co wasza córeczka. Od neurologa poszliśmy do psychologa na ocenę rozwoju. Otóż dostałam niepokojącą ocenę ( wiek dziecka 2,1 lata według oceny psychologa 18,5 miesięcy ).
Ciekawi mnie jak ocenił Wasza córkę psycholog i co dalej z tym zrobiliście ? Czy jest poprawa?
napisał/a: Żaneta, 2010-01-28 21:59
Tak,mamy już wstępna diagnozę po pierwszych badaniach i obserwacji przez psychologa dziecięcego.Wg testów w przeprowadzonym w wieku 31 miesiecy ona wypadła na dziecko 14 miesieczne(góra).Stwoerdzono autyzm.Ale konkretny jego rodzaj musza juz ocenic specjalisci od tej choroby(która nie wiem czemu nie jest uznawana za chorobę).Na miejsce w takim ośrodku trzeba czekać nawet do 6 miesiecy wiec czekamy,tymczasem córka jest pod stała opieką psychologów w przedszkolu,którzy codziennie z nią pracują.Idzie to bardzo powoli ale idzie i to jest najwazniejsze.Z tego co zaczełam czytać to na szczescie(w nieszczesciu) córka chyba nei ma jakiegoś cięzkiego autyzmy-to moze byc jakiś jego łagodniejszy rodzaj-jednak to nie zmenia faktu,ze zdrowa tez nei jest i byc może nigdy już niektórych rzeczy nie pojmie tak jak nalezy albo w takim tempie jak powinna.Obym się myliła....Jak narazie jeszcze nie mówi,ma zmienne nastroje z płaczu do śmiechu,problemy ze snem itp.Zaczyna sie bawic zabawkami co mnei bardzo cieszy.Teraz wprowadzimy jej naukę na podstawie obrazków.Poniewaz nei mówi chcemy aby nauczyła się pokazywać to co chce a po czasie może nawe zacznie wypowiadać niektóre słowa(któe widzieć bedzie na obrazku).
Nie wiem jak w PL ale tutaj dzieci sa pod kontrola psychologów ciągle.Uczęszczają do placówek ze wszytkimi dziećmi co moim zdaniem umożliwia takim dizeciom lepszy rozwój(chociażby po obserwacji i próbie powtóreznia danych czynności wykonywanych przez"zdrowe" dzieci).A te zdrowe uczą się tolerancji i tego,zę kazdego należy traktować tak samo(mimo iż kazdy jest rózny).Z tego co czytałam na różnych forach,niestety w Pl(być może w niektórych mejscach-nei wiem)takei dzieci muszą uczeszczac do specjalnych placówek co już jest bardzo uciazliwe i dla nich i dla samych rodziców.
Życze Ci aby synek otrzymał dobrą opiekę,aby ta różnica(w rozwoju) z dnia na dzień się minimalizowała.
napisał/a: mel29, 2010-02-02 00:12
Witaj,czy Twoja córka miała robione badania słuchu?
napisał/a: mvalar, 2010-02-21 10:34
Mam bratanka, który ma coś podobnego nie mówi i ma objawy autyzmu, zaczęło się po szczepionce. Obecnie przechodzi bardzo intensywną terapie, ma dużo zajęć i dużo pomagają, ciężko określić twój problem, ale na pewno warto zasięgać wielu opinii i oczywiście szukać pomocy lekarskiej, jeśli problem jest cały czas. Zapraszam na stronkę mojego bratanka, tu problem jest dość obszernie omówiony na jego przykładzie. www.pomagamyszymkowi.pl
napisał/a: asia-zar-wp-pl, 2010-02-21 21:13
Witaj, przeczytałam od początku Twój post i coś mi świta. Sama mam dzieci w podobnym wieku i sporo z nimi przeszłam. Zrób dzieciom badania na pasożyty. Najlepiej w dobrym laboratorium różnymi metodami: serologiczną z krwi i kału i parokrotnie. Koszt niewielki a wydaje mi się, że warto. Niedawno czytałam artykuł właśnie o bardzo podobnych przypadkach jak u Twoich dzieci i to pasożyty były winne zahamowania rozwoju; charakterystyczne są właśnie te kłopoty ze snem.
pozdrawiam i życzę Ci dużo siły