POLECAMY

nerwica u dziecka przez kolegow z klasy?

napisał/a: kelsey, 2007-10-31 10:39
DZIENDOBRY.mam powazny problem.otoz moja 10 letnia corke od ponad miesiaca boli brzuch,wiec zrobilam jej wszystkie mozliwe badania i wyszly bdb.wczoraj szlam do przedszkola po syna i zobaczylam dosc duza grupke dzieci z klasy mojej corki czekajacych na kogos.widzac mnie porozbiegali sie jednej zdazyjam sie zapytac gdzie jest moja corka powiedziala mi,ze w autobusie.poszlam po nia a ona zaplakana cala az sie trzasla.powiedziala mi,ze oni wszyscy czekaja na nia.mowila,ze ja bija,wyzywaja,gonia.dzis nie chciala isc do szkoly wiec poszlam z nia.w szatni porozmawialam z kilkoma co wczoraj na nia czekali,a oni mi powiedzieli,ze skarzy na nich jak cos jej nie tak powiedza.smiejac mi sie prosto w twarz powiedzieli,ze wychowawca kazal im byc"jedna druzyna"wiec sa bez wzgledu na wszystko.PROSZE O PORADE CO MAM ROBIC Z TYM WSZYSTKIM.
napisał/a: Bojownik89, 2007-12-13 07:59
Sam byłem w podobnej sytuacji baaardzo długo (zdecydowanie za długo) tzn. chodziłem z jakimiś cwelami do jednej klasy i się uwzieli na mnie. Rodzice namawiali mnie do zmiany szkoły, ale ja bardzo długo zwlekałem - to był mój mega błąd ! W końcu jednak zdecydowałem się zmienić szkołę i towarzystwo, i od tego momentu całkowicie odżyłem, nie obawiałem się chodzić do szkoły itd... Niestety mimo że już parę lat mam spokój widzę ślady na własnej psychice, które zostały spowodowane tym co mnie spotykało wiele lat :/ To że ma problemy z brzuchem to oczywiście jak najbardziej może być tym spowodowane.... Jeżeli nie da się skutecznie zmienić tej nieciekawej sytuacji, polecam po prostu zmianę szkoły...

Lepiej by nie przebywała zbyt długo w jakimś negatywnym towarzystwie bo później może mieć problemy z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami (mimo że ci już będą normalni)
napisał/a: ~Anonymous, 2008-02-06 19:20
Chodziłem z takimi bydlakami do klasy i do dziś to pamiętam. Mam 35 lat i zostało mito w psychice.
Zmień natychmiast szkołę dla dziecka.
napisał/a: agness288, 2008-02-07 10:13
Nie sztuka zmieniac szkołe,bo to moze sie powtarzac w kazdej nastepnej.Ja proponuje rozmowe z wychowawca i dyrektorem szkoły a nawet psychologiem szkolnym ze taki problem istnieje.Nie ma co zwlekac bo dla Twojej corki to ogromny stres.A z jej kolegami z klasy nie masz co dyskutowac,bo wyjdzie to jeszcze na gorsze,moga bardziej gnebic Twoja corke.Mozesz tez na najblizszej wywiadowce oznajmic rodzicom jak sie zachowuja wobec Twojej corki.Zycze powodzenia i nie zwlekaj z tym.
napisał/a: tomek1234, 2008-07-30 23:43
nie powinnas zmieniac szkoly ,poniewaz to wygladaloby ,ze uciekasz przed malymi dziecmi.trzeba powiedziec na wywiadowce rodzicom oraz wychowawcy stanowczo,ze taka sytuacja nie powinna miec miejsca,a jesli to nie poskutkuje podac to na policje.to sie nazywa agrasja!!!! powstrzymaj ją i to szybko