POLECAMY

Nerwica? Refluks?

napisał/a: Adamek17 , 2007-10-06 10:13
Otoz moj problem zaczal sie w tym roku od poczatku sierpnia(dodam ze ten problem mialem kiedys w 2 klasie gim ale nie byl on az taki jak teraz). Rano keidys w staje obojetnie czy to szkola czy zwykle dni czuje sie dosyc glodny wiec ide na sniadanie zorbie sobie bulka czy tam chleb i kiedy zjem moze polowe to momentalnie czuje sie najedzony jakby na tydzien, do tego dochodzi symulowanie wymiotow, odbijanie w zaladku, non stop musze przelykac sline. Kiedy wychodze do szkoly w czasie drogi tez czuje sie zle, w sensie che mi sie wymiotywac ale nie wymiotuje, na przerwach nie moge zbytnio romzawiac z kolegami, na w-f ciezko mi sie cwiczy na poczatku, jak jestem glodny to pol bulki zajmuje mi zjedzenie w ciagu 20 minut. Przychodze ze szkoly i wiadomo jest lepiej, ale jak chce isc na jakis trening czy to w noge czy w siate znowu sie zle czuje czy nawet jakbym chcial z kumplami gdzies wyjsc. Bylem juz u lekarzy i teraz w pon mam miec niby wizyte z gastrologiem i ona wysle mnie na jakies badania. Ale moze wy wiecie cos lepiej i mozecie cos doradzic. Nie ktorzy mowia mi ze to jest na tle nerwowym, ale w 1 klasie liceum(dodam ze teraz jestem w 2) nie mialem wogule takich problemow, a szkole traktuje na luznie, ucze sie dobrze a czy dostane gorsza ocene to sie wielce nie przejmuje, sport uwielbiam, wiec nie rozumiem czemu sie mam stresowac, ale z tego wszystkiego wynika ze tak jest. Dlatego prosze pomozcie albo chodziaz doradzcie czy takie cos da sie wyleczyc na zawsze? Czy to bedzie sie co jakis czas powtarzac? Jak dlugo sie to leczy? Dziekuje bardzo
napisał/a: katarzyna_78 , 2008-10-21 18:10
Witam,
po przeczytaniu Twojego postu nan wrażenie że czytam o samej sobie. Podobne objawy mam od dawien dawna i nachodzą mnie niewiadomo kiedy i niewiedomo dlaczego. Mam tak, że niewiadomo skąd przeszywa mnie jakies "dziwne uczucie: nie do opisania potem zaczyna się fala różnych zachowań. Mój problem tkwi jednak w tym iż wtedy mam problemy z jedzenie, chce jeść , czuję jak mi burczy w brzuchu , jaka jestem osłabiona , ale nie czuje głodu, wręcz przeciwne potrafie talerz z zupa jesć dwie godziny , już o kanapkach niewspomnę, po prostu nieprzychodza mi przez gardło,Niemam ochoty w ten czas na rozmowy, spotykania się poddalam sie od towarzystwa w mojej głowie rodzą się przeróżne myśli i jest mi z tym źle, (jestem jakaś nieobecna wtedy) , przechodzi tak samo szybko jak przyszło. Czasami trzymam mnie to najmniej parę dni , najdłużej do miesiąca
Mam porobione wszystkie możliwe badania, USG, EKG, tomografię , badania krwi poziomu hormonów, cukru i nawet cholesterolu,
niewiem co mam ze sobą dalej robić i gdzie szukać pomocy
skoro wyniki sa dobre większośc lekarzy uważa ze niema podstaw do choroby
A może choroba ma podłoże w....głowie

nadmienie że mam teraz 30 lat i "te przypadłości" miałam w kalsie 3-6 szkoły podstawowej, potem odezwało się to coś ok 22-25 roku życia i teraz też
pomocy bo niewiem co robic
napisał/a: madzik411 , 2008-10-25 11:19
Myślę, że powinniście przeczytać ten wątek... http://commed.pl/niepokoj-leki-uczucie-pelnosci-prosze-o-pomoc-vt14528.html
Piszę tam o swoich dolegliwościach, całkiem podobnych do tych, które opisywaliście.... Napiszcie co o tym myślicie...
napisał/a: katarzyna_78 , 2008-10-26 17:15
proszę poczytać też na stronie :http://www.eioba.pl/a77701/grzybica_kandydoza_zwana_rowniez_drozdzyca
napisał/a: olo20 , 2008-10-27 11:20
To są objawy przypominające bulimię. Także przy depresji występują zaburzenia łaknienia, depresja może mieć charakter nerwicowy i utajony. Pozdrawiam.
napisał/a: wajola89 , 2008-10-28 19:43
Witam,

Mam podobny problem tylko że u mnie procz nudności wystepuja jeszce biegunki, duszności,bóle głowy i bole w klatce piersiowej.Lekarz rodzinny pzrepisał mi kilka leków i wysłal do psychiatry. Lecze sie już od 3 klasy technikum (obecnie jestem w 4) i nie ma zadnej poprawy. Wydaje mi sie że te dolegliwości wystepuja na tle nerwowym.
napisał/a: katarzyna_78 , 2008-11-02 16:53
Skoro piszę się tutaj, że powodem tych objawów jest tło nerwowe , dlaczego się na to nie leczy?
mam wrażenie ze, skoro wyniki podstawowych i innych badań są ok to niema problemu i lekarz niewidze sensu dalszego leczenia a ja uważam że, to błąd ! powinno się kierować np do psychologa, na jakieś rozpoznanie przyczyny itp jakaś terapia czy coś podobnego
większość na forum zna ten temat i problem, wiec może zacznijmy radzić sobie wzajemnie,
czekam na propozycję