POLECAMY

Naczynioruchowy Nieżyt Nosa - Niekonwencjonalne leczenie

napisał/a: Gravis , 2010-06-09 11:41
Witam.
Moja Pani laryngolog stwierdziła, że cierpię na naczynioruchowy nieżyt nosa(trwa to juz 3 lata, spływająca wydzielina do gardła non-stop) i nie potrafię/my sobie z tym poradzić. Za każdą wizytą dostaję nowe leki(wszystkie na ulotce opisane są jako lekki przy allergicznym nieżycie nosa). Testy na allergie są negatywne. Mam wrażenie, że lekarz nie bardzo wie jak mi pomóc i kurczowo trzyma się leków na allergię. Obecnie biorę Allertec oraz Avamys(przepisane przez ową Panią doktor). Nie widzę żadnej poprawy, a na dodatek 3-5 razy dziennie puszcza mi się krew z nosa.
Nie ma normalnych leków na to schorzenie?tylko allergeny? Nie mam ochoty iść już do tej doktorki bo widzę jej bezsilność i brak wiedzy, ponadto traktuje mnie jak ''śmiecia" twierdząc, że każdemu coś spływa do gardła, a ja sobie niepotrzebnie szukam problemów. Zmiana laryngologa nie wchodzi w grę(przynajmniej do 12 sierpnia, wtedy kończę 18 lat).

Miałem robiony wymaz z gardła, rtg zatok oraz testy allergologiczne(nie stwierdzono nieprawidłowości)

Wiem, że ta dolegliwość jest ciężka do wyleczenia ale nie niemożliwa. Dlatego proszę Was o jakiekolwiek sugestie jak mam walczyć z tym PROBLEMEM może znacie jakieś niekonwencjonalne sposoby albo lekarstwa, których lekarze nie przepisują.

Może lekarz postawił złą diagnozę, czy mogę cierpieć na refluks? może nie chodzi wcale o nos, a o gardło. Jak myślicie?

PRZEPRASZAM ZA TAK "OBFITĄ" ROZPISKĘ, ALE CHCIAŁEM SZCZEGÓŁOWO OMÓWIĆ MÓJ PROBLEM.
PROSZĘ O POMOC!
napisał/a: Hubert@ , 2010-06-09 18:37
Sterydy niszczą śluzówkę i stąd ta krew. A lekarz mówią że każdemu to spływa chce Cię zbyć bo nie potrafi sobie poradzić. Sterydy lepiej odstawić bo nie przyniosą poprawy a pogorszyć mogą.

Kiedy i jak to się wszystko zaczęło? Czy gardło jest czerwone/masz nieświeży oddech/nalot na języku/stany podgorączkowe?
napisał/a: Gravis , 2010-06-09 20:23
Ciężko mi powiedzieć jak to się zaczęło, ale ze 3 lata mam to na pewno, uprawiam czynnie piłkę nożną, myślałem, że to zwyczajna infekcja, aż doszedłem do wniosku, że trwa to za długo(jestem pod opieką laryngologa od października ubiegłego roku i mam tego dość). Mam biały język(nie potrafię go domyć) nieświeży oddech też się bardzo często pojawia, nawet zaraz po umyciu zębów(robię to bardzo dokładnie). Stany podgorączkowe raczej nie występują. Gardło jest normalnie czerwone, chyba zawsze takie było.

LARYNGOLOG PATRZYŁA MI DO GARDŁA I ZA KAŻDYM RAZEM TWIERDZIŁA, ŻE NIE CZUJE PRZYKREGO ZAPACHU, A WYDZIELINY NIE WIDZI, NA BIAŁY JĘZYK TEŻ NIE ZWRÓCIŁA UWAGI. MYŚLAŁEM, ŻE WSZYSTKO OK.
KOBIETA JEST W PODESZŁYM WIEKU, MOGŁA NIE ZAUWAŻYĆ.
napisał/a: Hubert@ , 2010-06-10 13:43
Widzieć widzą olewają i nic nie odpowiadają lub wmawiają że to wariant normy, a nalot na języku to zawsze stan patologiczny, on jest złożony z biofilmu bakterii na błonie śluzowej. Żadnych innych ogólnych dolegliwości i chorób nie masz?

Więc konieczny jest wymaz (rano na czczo) z tylnej części języka lub spływającej wydzieliny, i musi być podany gatunek drobnoustroju. Wg mnie siedzą sobie u Ciebie najprawdopodobniej gronkowce ew. paciorki. Doraźnie można płukać jamę ustną płynem np Corsodyl. Jeśli to będę bakterie to jedynym skutecznym środkiem na tego typu dolegliwości jest szczepionka Polyvaccinum w iniekcji.

A na razie na wzmocnienie polecam np Multi tabs, wapń, rutinacea complete. Należy liczyć się z tym że czas leczenia jest dosyć długi
napisał/a: Gravis , 2010-06-10 14:28
Nie mam innych chorób.
Co do szczepionki Plyvaccinum, pytałem lekarki co to jest dokładnie, stwierdziła, że nie ma żadnej szczepionki przeciw paciorkowcowi, żebym nie zmyślał.

Pierwszy wymaz miałem w marcu i wyszły mi paciorkowce(laryngolog nie chciała mi nic przepisać, bo twierdziła, że nie trzeba z tym walczyć, bo każdy to ma, no ale po negocjacjach dostałem antybiotyki). Powtórzyłem wymaz w maju(po ponad 2tyg. od zakończenia antybiotyku) i wynik był negatywny, więc paciorkowca ani innych intruzów nie mam.

Dorzucam skan ostatniego wymazu.
napisał/a: majka999 , 2010-08-30 12:07
Ja też mam naczynioruchowy nieżyt nosa. Dostałam dobre tabletki, które uspokoiły wszystko.
napisał/a: Hubert@ , 2010-08-30 14:28
Gravis jak tam Twój stan?
napisał/a: Gravis , 2010-08-31 21:04
Niestety bez zmian, ukończyłem już 18lat wybieram się do nowego lekarza i mam nadzieję, że mi pomoże. Już bym zaliczył tą wizytę dawno niestety nabawiłem się kontuzji kolana i cały sierpień spędziłem w gipsie. Myślę, że w tym tygodniu uda mi się zaliczyć wizytę i dam znać co mi Pani laryngolog powiedziała. Pozdrawiam
napisał/a: Gravis , 2010-09-01 11:17
Witam. Byłem dzisiaj u innego laryngologa(tak jak wspominałem) i jestem bardzo zadowolony z samego kontaktu i podejścia do pacjenta, Pani wzbudziła moje zaufanie. Przepisała mi ?LORATAN?(na rozrzedzenie wydzieliny) i coś o nazwie ISLA. Spróbuje połączyć to w jakiś sposób z tym co zostało już napisane przez Hubert@ i mam nadzieję na zmniejszenie objawów. @Majka999 jesteś w stanie określić jak długo czekałaś na efekty zażywając te tabletki i co to konkretnie było? Pozdrawiam i dzięki za pomoc.
napisał/a: majka999 , 2010-09-01 12:53
Gravis jak będę w domu do poszukam opakowania po lekach i napiszę a jak nie znajdę to tak czy inaczej będę u laryngologa niebawem i dowiem się.
U mnie to nie tylko wydzielina z nosa. Całą zimę miałam taki katar jak przy potwornym zaziębieniu. Lało mi się z nosa, miałam napady kichania które mnie prawie powalały. W ten sposób reagowałam na zmianę temperatury, zapachu, mocno przyprawione potrawy, gorące potrawy. To niewiarygodne jak zwykły katar potrafi utrudnić życie. No i cały czas oddychanie buzią. Brałam różne leki, na alergię, sterydy i nic nie pomagało. Dostałam w końcu jakiś lek na uspokojenie, który miał za zadanie uspokoić również moją zwariowaną śluzówkę. Po kilku tabletkach kataru prawie nie ma. Lek brałam w lutym i od tej pory spokój chociaż myślę, że najbardziej dokuczliwe było to, że zimą temperatura na zewnątrz była mocno poniżej zera a w pomieszczeniu mocno dodatnia. Każde wyjście z domu to potworny katar i kichanie. Nie wiem więc jak to będzie zimą.
W przyszłym tygodniu robię tomografię zatok. Może tam coś będzie.
Czy Ty też tak masz, że najgorszy katar był rano po przebudzeniu?
Poza tym poczytałam o naczynioruchowym nieżycie i nie wygląda to wesoło tzn. leczenie. Niepokoi mnie to bo przy mojej pracy taki katar jest strasznym kłopotem. Trudno mówić jak leje się z nosa i kichasz co chwilę.
Brałam również lek o nazwie disofrol retard. Kichanie i katar ustępuje mi po nim zupełnie na dobę. Lek ten jednak szybko uzależnia i trochę mnie ogłupia. Brałam więc tylko w sytuacjach awaryjnych. Podobne mia działanie cirrrus, ten jednak na mnie nie działa.
napisał/a: Gravis , 2010-09-01 16:06
Najwięcej wydzieliny mam rano, poranna toaleta nie ogranicza się w moim wypadku do umycia zębów, twarzy i głowy ale sporo czasu poświęcam na odchrząknięcie wydzieliny, która po przebudzeniu ma nieciekawy zapach(że tak to ujmę, nieumytych zebów :|) i jest jej więcej niż zwykle no i smarkam dużo, bo jednak nos też mam zapchany. Wydzielina ma to do siebie, że zatrzymują się w niej cząstki jedzenia itp. np po wypiciu coli jak odkrztuszam to wydzielina jest czarna...jak zjem czosnek to już w ogóle przewalone :P Cały czas przełykam jest to niekomfortowe dla mnie i zdaję sobie sprawę, że to może być irytujące dla innych(choć nikt nie zwrócił mi uwagi, jeszcze).
napisał/a: majka999 , 2010-09-01 18:15
Gravis niestety nie mam tego opakowania. Ale mogę napisać Ci co mi pomogło. Właśnie te tabletki, poza tym płukanie zatok takim urządzeniem Sinus Rinse / poczytaj w necie / a na kichanie dostałam Atrovent. To na kichanie jest w opakowaniu z dozownikiem doustnym i musiałam tak kombinować, żeby trafić do nosa ).
To wszystko mi na tyle pomogło, że zamiast kilku paczek chusteczek dziennie mam jedną na dwa - trzy dni. To jak dla mnie super.
Nie wiem też dlaczego ale mam zrobić tomografię zatok.
Piszę Ci co mi pomogło co nie znaczy, że na każdego podziała. Ale ja też brałam leki na alergię i różne inne, też robiłam wymazy i nic. Te leki są wszystkie na receptę więc nie obawiam się, że będziesz leczył się na własną rękę ) Ale można zasugerować lekarzowi, że komuś z taką samą przypadłością pomogło.Na nawilżenie śluzówki dostałam też olejek sezamowy ale mnie uczulał.
Życzę powodzenia ) bo niby głupi katar ale ja czasami już miałam dosyć.