POLECAMY

Jak wzmocnić odporność organizmu przed infekcjami?

Redakcja
napisał/a: Redakcja, 2009-09-15 14:43
Drogie Mamusie, jak wzmacniacie odporność swoich dzieci? Wybieracie naturalne metody leczenia, czy środki farmakologiczne?
napisał/a: poranna_rosa, 2009-09-15 15:05
Staram się wzbogacić dietę swojego dziecka w jak największe ilości owoców i warzyw, ponadto regularnie podaję tran, bioaron c oraz multivitamol z żelazem.
napisał/a: mgs, 2009-09-16 19:09
poza rozsądną dietą bogatą w warzywa i owoce, od kilku tygodni podaję córce tran.
elzbieta_rmp
napisał/a: elzbieta_rmp, 2009-09-22 16:15
Wraz z przyjściem jesieni, temat odporności poruszany jest częściej. Dziewczyny, podsyłam Wam fragment artykułu dostępnego w naszej encyklopedii pod hasłem: Odporność. Dobrymi specyfikami wzmacniającymi odporność u dzieci, są m.in.:
"(...) - witaminy i preparaty witaminowe, np. Cebion Multi, Multiwitamol, Multisanostol, Vibovit Bobas, Vibovit niemowlę
- syropy ziołowe, np. jeżówka, aloes - nie należy ich podawać długo bez konsultacji z lekarzem
- leki homeopatyczne, np. engystol, esberitox
- szczepionki antybakteryjne - podaje się je, gdy maluch często choruje na zapalenie ucha, zatok, oskrzeli, gardła
- leki antywirusowe
- tran
- probiotyki (...)"
Zachęcam Was także do zapoznania się z wypowiedzią naszego eksperta, pt.: Jaką dietą można wzmocnić odporność dziecka?

Ela, redaktorka Mamopedii
napisał/a: filozofija6, 2009-09-29 14:04
Ja zawsze stawiałam na jak najbardziej naturalne metody typu miód, tran, cytrynka, sok malinowy w herbacie itd , ale rozmawiałam ostatnio ze znajomą, też mamą, i zdziwiło mnie to, żę ona w ogóle nie uznaje takich metod. Kupuje w aptece jakieś preparaty witaminowe dla dzieci i inne cuda i w nic innego nie wierzy. Mnie się to trochę dziwne wydaje - pierwsze co robię jak moje mały coś łapie to najpierw próbuję takich metod a dopiero potem sięgam po że tak powiem chemiczne środki. Wydaje mi się to bardziej zdrowe i naturalne, ale teraz zaczęłam się nad tym zastanawiać - w sumie medycyna się rozwija, wiele rzeczy zmieniło się od czasów naszych babć i może powinnam jednak z tego korzystać? Tak że sama już nie wiem :rolleyes:
napisał/a: garace, 2009-09-30 09:33
A ja zawsze mam obawy co do tych preparatów witaminowych - wszystko jest teraz wzbogacane w witaminy - soki, jogurty, kaszki, płatki kukurydziane nawet i boję się żeby nie, przecież w normalnym jedzeniu też są witaminy... Też zwykle na jesień decyduję się na jakiś vibovit czy inne marsjanki, ale nie wiem w gruncie rzeczy czy to coś pomaga...
napisał/a: pszczolkamaja, 2009-09-30 13:43
witam. wydaje mi się że najważniejszy w takich kwestiach jest zdrowy rozsądek a nie opowiadanie się jednoznacznie po jednej ze stron barykady. wiadomo że czasem pomoże miód i cytryna a czasem trzeb sięgnąć po coś mocniejszego. idzie jesień, zima - wiem że moja córa na samych babcinych metodach nie przetrzyma tego okresu choć wiadomo że kusi by nie zaśmiecać jej niczym organizmu od małego. no ale wolę to niż potem jechać na antybiotykach dwa razy w miesiącu :/
napisał/a: garace, 2009-09-30 14:53
Co do antybiotyków to rzeczywiście jakiś kosmos, zresztą przeczytajcie tutaj http://tnij.org/ef7j U mnie było tak samo - jak byłam na wizycie u mojej pediatry na kasę chorych to na zaczerwienione gardło, katarek i pokasływanie chciała dać nam antybiotyk to poszłam do zaufanego lekarza prywatnie i obyło się bez antybiotyku, po 3 dniach wszystko przeszło jak ręką odjął. Antybiotyki to dopiero zabijają odporność małego dziecka...
napisał/a: ~GosiaInuszka, 2009-09-30 17:58
Ja jestem zwolenniczka podawania dzieciom w okresie jesiennym zwiększonej ilości witaminy C, w postaci naturalnej (owoce, warzywa), jako kropelki (dla Malwinki - niecałe 3 latka) i tabletki (dla Julii 7 lat). Uważam też, że do okresu jesiennego trzeba przygotowywać się jeszcze latem - dużo ruchu, wakacje nad morzem lub w górach, basen, spacery w każdą pogodę - to hartuje dzieci i jest szansa, że chorować będą rzadziej. Pozdrawiam.
Lulak
napisał/a: Lulak, 2009-10-01 09:27
garace napisal(a):Co do antybiotyków to rzeczywiście jakiś kosmos, zresztą przeczytajcie tutaj http://tnij.org/ef7j U mnie było tak samo - jak byłam na wizycie u mojej pediatry na kasę chorych to na zaczerwienione gardło, katarek i pokasływanie chciała dać nam antybiotyk to poszłam do zaufanego lekarza prywatnie i obyło się bez antybiotyku, po 3 dniach wszystko przeszło jak ręką odjął. Antybiotyki to dopiero zabijają odporność małego dziecka...


No ale jest tak jak tam piszą - często rodzice sami domagają się antybiotyku na najzwyklejszą grypę, którą jako chorobę wirusową leczy się czym innym... to po prostu niedoinformowanie rodziców i lenistwo lekarzy którzy często wolą wypisać a dla świętego spokoju...
napisał/a: kaj, 2010-02-02 12:34
Masz rację- bardzo często tak jest. Ja od dawna podaję dziecku immulinę w syropie- to naturalny środek,który można podawać bez przerw, zwiększa wrodzoną odporność i łagodzi problemy alergiczne . Efekt jest taki,że nie pamiętam kiedy mały ostatnio chorował- a więc musiało to być bardzo dawno temu.
napisał/a: mincia30, 2010-02-05 16:17
Ja już dawno wyleczyłam się z podawania dziecku specyfików domowej roboty, może i są smaczne, przynajmniej niektóre, ale na pewno nie działają tak dobrze jak leki, które są teraz w sprzedaży. Warto w cos takiego zainwestować dla dobra dziecka.