POLECAMY

Jak pozbyć sie blony dziewiczej

napisał/a: Kasienka84 , 2007-03-15 14:41
Czy ktoś mial przypadek ze nie moze przebic blony dziewiczej i co na to mowia lekarze, ja bylam u lekarz i mi powiedzial ze nie da sie nic zrobic i zeby sie nie przejmowac jesli stosunek jest mozliwy. otoz wspolzyje od kilku lat, blona dziewicza nie jest przerwana. Przy kazdym stosunku odczuwam pieczene i zero przyjemnosci. Peirwsze proby byly duzo bardziej blesne a tem duzo mniej wiec sadzilam ze jej sie pozbylam a lekarz mi powiedzial ze moja blona nalezy do tych co sa elastyczne i rozciagliwe i dopadowuja sie d penisa, a pieczenie to skutek urazow mechanicznych. Jak to sie ma do porodu, przy porodzie musi peknac calkowicie w koncu. Czy to nie bedzie jakos utrudniac porodu. Czy mam nie robic nic sobie z tego i czekac i zobaczyc c poporodzie bedzie czy cos z ty zrobic, moze ktos mial podobna sytuacje? Dodam ze w ciazy nejestem, za kilka lat moze. Ogolne zdrowa jestem, badane ginekologiczne w porzadku jest i lekarz nie mial innych zastrzezen,badane wziernikiem i usg dopochwowe zrobione bezbolesnie mialam mimo blony
napisał/a: gotten , 2007-03-15 14:55
Powiem tak. Odwiedź innego ginekologa i zaproponuj nacięcie. Wyjaśnij lekarzowi, iż utrudnia ci ona stosunki seksualne.
Defloracja nastąpi przy porodzie, bo nie ma innego wyjścia. A czy może go utrudniać ? - raczej nie.
napisał/a: Kasienka84 , 2007-03-15 15:29
Dziekuje za odpowiedz, chodzi ot o ze to jeden z najlepszych lekarzy w moim miescie, wiele przypadkow leczyl i znajomi zadowoleni i nie znam nikogo bardziej zaufanego, pytal mne czy utrudnia mi to stosunki, mowilam ze jakos mocno nie poneiwaz tylko pieklo i t czasem, a jak mnie badal to w sumie to byly poczatki stosunkow wiec sadzilam ze z czase sie to zmieni, moze jakbym powiedziala ze utrudnia to by cos zaproponowal. Boje sie zeby jakos zle nie bylo i mocnobolesnie przy porodzie kiedys i zeby to klopotem jakims nie bylo. Ztego co wiem naciecia sie stosuje do blon grubtych ktor wogle nie pekaja i unemowliwiaja stosunek a u mne ona sie potrafi antyle rozciagnac ze wyglada jakby je nie bylo, wiec neiw iem cyz typowe naciecie by dobrym wyjsciem bylo, Tak wogole to wykonuje sie to przy wizycieu lekarza na wizycie czy to jest jais zabieg juz i sie trzeba umawiac specjalnie itd?

[ Dodano: 2007-03-15, 15:32 ]
Czasem bywa tak ze mnie prawie wogole nie piecze nc, zalezy toc hyba od podneicenia i nawilzenia, jednak zawsze odczuwam dyskomfort bez wzgledu na to jak z tmy nawilzeniemjest, pytalam lekarza co z tym zrobic potym jak mi pwidzial ze mam bone choc jabylam swiecie przekonana ze jej nie am, on powiedzial zeby na razie robic nic tyko wslzyc i moze problem sie sam rozwiaze, rozne pozycje i techniki stosowalismy i zawsze ejst ta samo, Cos musialo sie zmienic bo bol jaki byl przy pierwsyzm czy drugim podejscu to o polwoe alb wiecej niz to co teraz jest
napisał/a: gotten , 2007-03-22 17:12
No tak ... Co do nacinania, to raczej trzeba się umówić ... Zabieg trwa krótko.
Ponownie odwiedź swojego ginekologa i powiedz jaka sytuacja jest obecnie.
napisał/a: Kasienka84 , 2007-03-22 21:19
dziekuję za odpowiedz, czy zabieg jest pod znieczuleniem i potem nie można jakiś czas współżyć. Nie wiem już co myśleć. Kilka dni temu współżyłam, na początku piekło i partner czuł błonę i lekką blokade a po kilku włożeniach i wyjęciachnic nie piekło i lużno było bez blokady, i czasem wlasnie tak bywa ze na poczatku popiecze a potem czuje się jakbym błony nie miała, wydaje mi sie ze ona sie rozciagnie i dopasuje i temu potem nie boli a na poczatku nie jest rozciagnieta, tylko czy to da sie naciac i nie trzeba porodu czekac by sie pozbyc

[ Dodano: 2007-03-23, 11:33 ]
Amoże ktoś zna jakies sosoby by pomoc wprzerwaniu tak dziwnej blony. Jakies techniki i sztuczki itd?chociaz pewnie wiele wiecej nie da sie wymyślić jesli od normalneogklasycznego stosunku gdzie wyglada to jak stosunek z kobieta bez blony nie zmienia sie nic. Czyte naciecie robione jest pod jakims znieczuleniem?
napisał/a: gotten , 2007-03-24 11:48
Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym, trwa około 15 min. Polega na nacięciu błony i założeniu szwów. Czas gojenia nie przekracza raczej 2 tygodni.
Nie wiem dokładnie, jak to wygląda u Ciebie, ale raczej jest tak jak mówisz. Błona rozciąga się i jest tak, jakby jej nie było. Musisz się zdecydować, czy poczekać do porodu, czy na tyle utrudnia stosunki, iż trzeba ją "zlikwidować" Nie możesz się bać ! Życzę powodzenia. W razie pytań pisz !
napisał/a: Kasienka84 , 2007-03-24 22:18
Dziekuje za odpowiedz, Szczerze powiem ze wcale nie chce jej nacinac i w ten sposob usuwac chyba ze to konieczne bedzie, Wlasnie moj przypadek na tyle dziwnyjest ze nie wiadomo jak pisac i pomyslec mozna ze dziwna jestem i wymyślam, ale jest jak jest. Jest tak ze czasem piecze i nie mozliwy stosunek ze wzgledu na pieczenie a czasem jest tak ze to w niczym nie przeszkadza i ok jest. nie wiem od czego to zalezy i glupia jestem. Raz czuje ze ja mam a raz ze jestem bez niej. Moj partner mowił ze tez czuł taka mała blokade i taki pierscien go obciskajacy a np przez ostatnie 2 razy nie czuł nic i ja tez, chyba zostaje mi czekać i obserwowac to a przy kolejnej wizycie kontrolnej u lekarza spytac czy cokolwiek sie zmienilo