POLECAMY

Guz mózgu

napisał/a: lokki2, 2015-11-10 22:03
lokki2 napisal(a):Mąż zaczął wczoraj /10/06/2013r / radioterapię. Naświetlenia ma mieć przez 30 dni. Wczoraj jego Pani onkolog powiedziała że średnia przezywalnośc z takim guzem jak on ma to 5 lat ! Mąz choruje 3,5 roku - jak coś takiego można powiedziec pacjentowi ? I to w dniu rozpoczęcia radioterapii!! Mąz jest załamany, stwierdziła że dużo mu życia nie pozostało i sie poddał. A do tej pory przeszedł 3 udane operacje i nie był tak załamany jak po rozmowie z ta babą!! Powiedziaiała że po radioterapi nasila sie wszystkie złe objawy / czyli zaburzenia pamięci, afazja mowy ,sennośc ,zmęczenie / - i te objawy moga nie minąć całkowiecie. Ponadto radioterapia nie znaszczy guza tylko opóźni wystapienia wzowy i zahamuje wzrost guza.
Mam pytanie. Czy znacie kogoś kto ma astrocytoma fibrylare II , przeszedł radioterapię i żyje dłużej niż 5 lat? Chicłabym udowodnić mężowi że to możliwe, że sa tacy ludzie. Prosze odezwijcie się w tej sprawie.


Witam
Od mojego powyższego postu minęło sporo czasu. W maju 2014r mąż miał 4 operacje guza mózgu przeprowadzoną w Bydgoszczy.
Od tamtej pory guz nie rośnie,robi MR co 6 m i wszystko jest ok.Nie został wycięty w całości,ale na razie nie rośnie.Mąż stara się normalnie pracować,ma kłopoty z pamięcią świeżą ,jest bardziej nerwowy, ma problemy z afazją mowy i to wszystko.jestem wdzięczna żemimo 4 operacji i 30 naświetlaniach nie ma powikłań .Pisze to aby dodać otuchy wszystkim którzy tu zaglądają.
Od momentu rozpoznania guza mineło 6 lat.Wszystko dokładnie opisałam na tym formu.
Pozdrawiam wszystkich
Lokki2
napisał/a: kasia142, 2015-12-01 06:37
Witam, jak sie czuje Twoj mąż? Czy ponowna operacja usunela guza?
napisał/a: lokki2, 2015-12-03 17:44
Tak jak pisałam w poście wyżej - nie dało sie wyciąć guza w całości.Teraz pozostaje nam go tylko obserwować.
Nie wiem co zrobią lekarze jakby zaczął rosnąć. Ile można razy kogoś operować? Mąż miał już 4 operacje.

Pozdrawiam
napisał/a: lokki2, 2016-10-09 13:37
W dniu 13.10.2016 r mój mąż jedzie do Bydgoszczy na 5 operację usunięca guza mózgu. Jego stan pogorszył się bardzo od września.W lipcu jeszcze pracował,jeździł samochodem, w miarę normalnie żyliśmy. Od września z dnia na dzień jest coraz gorzej, w MR wyszło że guz trochę urusł,są obrzęki.Leki p/ obrzekowe nie pomagają.Mąż jest coraz słabszy,chodzi jak pijany,ma duże problemy z pamięcią, nie powie żadnego sensownego zdania, stale by spał. Boje się tej 5 operacji - czy ponownie się uda. Lekarz podejrzewa że guz się zezłośliwił.Po operacji ma dostać chemię, której wcześniej wogóle nie dostawał. Czy ktoś jest w podobnej sytuacji ? Czy jest jakas dobra, sprawdzona metoda chemii? Co jeszcze można zrobić ?
napisał/a: innvicta, 2017-02-19 15:26
Cześć
Chciałabym zapytać jak wygląda sprawa Pani Męża, jak dziś się czuję, czemu jednak tyle aż operacji trzebabyło, czy ta jedna nie wystarczyła. Mój narzeczony ma ten sam guz, i możliwe ze te same położenie, jestesmy umowieni na operację do dr Furtaka na 10.03.2017. Nie wiemy co robić bardzo się boimy. Został guz zdiagnozowany 30 października 2016 roku. Proszę o radę, państwo to już przeszło.
napisał/a: ruszi, 2017-04-28 18:41
Na pewno najlepszy oddział to kliniczny oddział neurochirurgii w Sosnowcu w Szpitalu św. Barbary. operowali mnie tam 2 razy i od 7 lat mam spokój. Żeby szybciej się tam dostać to prywatnie trzeba się udać do kliniki 2000 w Katowicach, tam zostanie się odpowiednio skierowanym na rezonans w Gliwicach, gdzie mają odpowiedni sprzęt do idealnego wymapowania zmian i przygotwania do operacji. Potem ustalają termin do przyjęcia na oddział w Sosnowcu na operację. Chociaż zwykle czeka się na nią ok. tygodnia leżąc tam. Pozdrawiam.