POLECAMY

Gorączka o nieustalonej przyczynie.

napisał/a: alchemik1 , 2017-02-17 23:38
Problem z narzeczoną, osoba 25-letnia. Chora na kamicę nerkową - ustabilizowaną, moczowody drożne, brak dużych złogów (tylko piasek) - wizyta u urologa w czwartek 16.02.2017.

Wyjaśnię po kolei. Problem z kamicą zaczął się w sierpniu ub. roku. Potem był też we wrześniu epizod jednego większego stanu zapalnego dróg moczowych z krwiomoczem i wyhodowanymi E.Coli w posiewie. Walka z kamicą szła w najlepsze, stosowano od antybiotyków, poza tym różne wypłukiwacze kamieni, stosowane po dzień dzisiejszy tj. Nefrocal, Rowatinex, Fitolizyna pasta, picie herbat o działaniu moczopędnym i odkażającym drogi moczowe. Niemal od początku (tj. od sierpnia) utrzymywała się podwyższona temperatura ciała. Niestety teraz problem przybrał nieoczekiwany efekt. W posiewie sprzed trzech dni nie wyhodowano żadnych bakterii, reszta parametrów jest książkowa, lekarka zleciła badanie krwi i ogólne moczu, które wyszły tak jak u młodego, w pełni zdrowego człowieka. TSH, CRP poniżej 1, wszystkie krwinki - dosłownie ani jednego odchylenia od normy. Gorączka niestety cały czas jest i od ponad miesiąca trzyma się różnych wynikach w ciągu całej doby w zakresie 37,2-38,4 - częściej trzymając się tych górnych wartości. Wcześniej nie przekraczała 38 stopni. Leki przeciwgorączkowe praktycznie nie zbijają w ogóle lub góra 0,5 stopnia (chociaż nie wiadomo czy to nie po prostu chwilowy spadek niezwiązany z lekami). Urolog powiedział, że chce zrobić w środę urografię i cystoskopię bo może jest coś, czego nie widział w USG a wyjdzie w innym badaniu. Lekarka rodzinna powiedziała z kolei, że nie ma prawa być cokolwiek w układzie moczowym, skoro regularna gorączka występuje przy tak dobrych wynikach morfologii, moczu i CRP oraz wypisała skierowanie na oddział wewnętrzny, żeby wykonano szczegółowe badania. Ma się wstrzymać do jutra bo musi to przemyśleć i zadzwoni do narzeczonej powiedzieć czy jechać. Dodam, że oprócz gorączki nie występują żadne inne dolegliwości poza bólem głowy, często przy wyższej gorączce z tyłu głowy. Już dumam na wszystkie strony - myślałem żeby zrobić badanie western-blot, na toksoplazmozę czy inne problemy wirusowe... Wydałbym te 600zł na to wszystko ale lekarka powiedziała, że na te wyniki czeka się dobrych kilka dni to jeśli narzeczona pojedzie na oddział to i tak to będą robić. Co to może być...???
napisał/a: Andzrej , 2017-03-12 21:06
Jakiego typu to były kamienie nerkowe?
Co jest przyczyną ich powstawania?
Czy narzeczona się odchudzała jakąś chemią?
Jak z ciśnieniem krwi?
napisał/a: alchemik1 , 2017-03-16 20:39
Po czasie ale dodam odpowiedź. Kamienie, niecieniujące, ale teraz już po ponownym USG jest tylko trochę piasku, także widać, że idziemy w dobrym kierunku. Przyczyna - praca w biegu, pewnie częste wstrzymywanie moczu. Narzeczona nigdy się nie odchudzała mimo, że jest szczupłą, filigranową dziewczyną. Ale właśnie - ciśnienie tętnicze okazało się być kluczowe, ponieważ w rodzinie ma pierwotne i jak widać na nią też padło. Po tygodniu mierzenia, kilka razy dziennie i zwykle po odpoczynku przeważnie miała od 140/90 do 160/110. Nie obyło się bez wdrożenia terapii. Na razie skromnie bo najmniejsza dawka bisoprololu (Concor 1,25) i jest całkiem przyzwoicie. Na ogół jest 120-130/80 i samopoczucie też lepsze, bóle głowy ustąpiły. Podwyższoną temperaturę miała też zapewne, z powodu większego zmęczenia, zgrzania a ma bujne, długie włosy i grzywkę co podgrzewało jej biedną główkę. :) Dodam, że w okresie dojrzewania raz była w szpitalu z powodu zbyt wysokiego ciśnienia krwi. Potem się unormowało, ale jak widać co się odwlecze...