POLECAMY

Dyskopatia lędźwiowa - dziwne objawy m.in. częstomocz

napisał/a: Mumar, 2012-01-28 16:46
Witam
Moja choroba zaczęło się jakieś 3-4 miesiące temu. Teraz wspominając tamten czas widzę, że już od dłuższego czasu wzrastała u mnie częstotliwość oddawania moczu. Wtedy jednak nie zauważałem problemu, nie przeszkadzał mi. Zmieniło się to pewnego dnia w szkole, gdy zacząłem odczuwać parcie na mocz właściwie przez cały czas nawet zaraz po mikcji. Pojawiły się też dość silne bóle pleców, które ja uznałem za bóle nerek. Przez cały czas trwania choroby nie odczuwam żadnych bóli w trakcie oddawania moczu. Przez pierwszy miesiąc byłem leczony na zapalenie pęcherza. Brałem na początku jakieś ziołowe paści, później augumentin, furagin, proxacin, nie przyniosło to żadnych zmian. Przez cały czas posiew nie wykrywa żadnych bakterii w moczu. Jedynie w wyniku badania na początku były one określone jako liczne, później po leczeniu jako bardzo nieliczne, nabłonki cały czas tylko pojedyncze. Przez pewien czas objawy z pęcherza się ustatkowały. Ból pleców także, w zamian za to miałem objawy zespołu jelita drażliwego - biegunki, parcie na stolec, bóle brzucha. Na to brałem leki jakieś łagodzące te objawy, po jakimś czasie objawy pęcherza i bóle pleców powróciły. Trafiłem do szpitala. Tam miałem zrobioną kolonoskopie, która nie wykazała żadnych problemów. Dwukrotnie badanie moczu z posiewem, także czyste. Krew też idealna, poziom glukozy także. Zrobiono mi rezonans magnetyczny kręgosłupa lędźwiowego który wykazał dyskopatię odcinka l5-s1. Po badaniu neurologicznym zostałem wypisany ze szpitala, gdyż neurolog który mnie badał uznał, że ze względu na objawy i możliwe późniejsze uszkodzenie nerwów będę musiał przejść operacje. W Prokocimiu po 10 minutowej konsultacji polegającej na przeglądnięciu opisu ze szpitala doktor uznał, że dyskopatia faktycznie jest, ale objawy - częstomocz i sprawy jelitowe na pewno nie są spowodowane kręgosłupem i zostałem odesłany do domu. Mimo to zalecił fizjoterapię. U miejscowego lekarza neurologa dostałem taką samą odpowiedź. Lekarze nie mogli dojść do przyczyny problemu więc oczywiście wskazano wyjaśnienie-nerwica. Lekarz psychiatra stawiając diagnozę na podstawie tego, że nie ma aktualnie innych pomysłów na przyczyny mojego częstomoczu uznał, że to faktycznie nerwica i przepisał mi Arketis. Brałem ten lek ponad miesiąc, oprócz zmian nastroju, zawrotów głowy, mroczków przed oczami faktycznie muszę przyznać, że poprawił mi nastrój, no ale kto po 2 miesiącach bez diagnozy nie byłby wnerwiony. Częstomocz nie ustał, nie zmniejszył się, nie było kompletnie żadnej różnicy. Fizjoterapeuta uznał po wysłuchaniu opisu moje choroby, że jednak lekarze z pierwszego szpitala mogli mieć rację, gdyż spotkał się już z takim przypadkiem. A dodatkowo jest taka możliwość, że ustawienie w rezonansie jest takim, przy którym nie ma ucisku nerwów. Po ćwiczeniach u fizjoterapeuty mogę już znaleźć taką pozycję na leżąco w której parcie zmniejsza się lub całkowicie zanika. Objawy po miesiącu ćwiczeń są już znacznie słabsze niż gdy zaczynałem. W międzyczasie miałem też rezonans głowy i przynajmniej tam wszystko jest git :P. W czwartek byłem jednak znowu u miejscowego neurologa, który uznał, po badaniu, że objawy mogą faktycznie pochodzić od kręgosłupa. W trakcie badania podobnie jak przy badaniu u fizjoterapeuty w trakcie podnoszenia wyprostowanych nóg przez lekarza odczuwałem ból. Co do odruchów to nie wiem jak to wygląda bo się nie znam widziałem, że kilka razy uderzała mnie młotkiem w okolice kolana i nic się nie ruszało, ale może to tylko jakieś napięcie mięśni czy coś wystarczy jako odruch-nie wiem. Na dużym palcu lewej nogi ma jakby obniżone czucie i w okolicy krocza. Tym razem neurolog zaproponował kolejną konsultację neurochirurgiczną, gdyż teraz po zmianie jego zdania uważa, że operacja może być konieczna o0. A do moich objawów doszły napady bólu jakby ukłucia od pośladka do biodra i w dół lub od drugiej strony - od dużego palca do łydki. Ogólnie aktualnie parcie występuje zamiennie z bólem, gdy znajdę położenie w którym nie ma parcia - pojawia się ból. Objawy związane z parciem znacznie nasilają się jeżeli siedzę kilka godzin.

Jeżeli ktoś dotrwał do końca mojego opowiadania to z góry dziękuję :P

Moje pytania są następujące: Czy ktoś spotkał się z podobnymi objawami wywołanymi dyskopatią lub miał coś takiego?
Jeżeli przeczyta to jakiś lekarz to chciałbym poznać jego opinię czy te parcia mogą być wywołane dyskopatią?
napisał/a: Mumar, 2012-01-28 16:58
Nie mogę edytować postu u góry więc dodam jeszcze, że miałem usg jamy brzusznej, pęcherza, nie stwierdzono zalegania moczu po mikcji, wszystko wygląda tam ok.
napisał/a: rajkan, 2012-02-27 20:27
Również mam tego typu objawy. Dobrym ćwiczeniem na pozbycie się tego rodzaju problemu jest pływanie na grzbiecie. Prawdopodobnie została zniesiona lordoza lędźwiowa i dlatego powstała dyskopatia l5 s1 co jest przyczyną występowania częstomoczu.
napisał/a: pacho80, 2017-05-09 07:57
Witam mam pytanie. Czy sprawa sie wyjasnila poniewaz mam takie same objawy?