POLECAMY

Choroba Scheuermanna kifoza i boczne skrzywienie kregoslupa

napisał/a: zygfryd666 , 2009-01-28 23:32
Witam, bylem na przeswietleniu i potrzebuje Waszej rady i opinii.
Zdjecie tu: [http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/341d256b1a933e7d.html]

Mam ponad 17 lat. Nie mam bolow w plecach (czasem tylko ale to bardzo rzadko lekki bol w dolnym odcinku kregoslupa jak bardzo dlugo stoje w 1 pozycji, np. w kosciele). Ja tam z tego zdjecia poprawnie nie wyczytam wiele, ale wy mozecie wink.gif

Co ciekawe gdy spytalem sie o chorobe scheuermanna (bo juz inny lekarz mi ja stwierdzil) otrzymalem odp ze choroba ta zanika. powiedziano mi takze ze zmiany sa raczej nieodwracalne, jest to wada postawy glownie i jedyne co moge zrobic to wyrobic sobie nawyk trzymania prostej postawy, wzmocnic miesnie grzbietu, sciagac lopatki, nie pochylac glowy do przodu bo jesli nie to zrobi mi sie garbi beda mnie plecy nawalac przez reszte zycia... Nie powiem ze mnie to pocieszylo, spodziewalem sie troszke czegos innego... A i o pracy fizycznej ponoc moge zapomniec (w sumie to nie mam zamiaru tyrac jak wol za 2tys wyplaty ale ten fakt tez mnie zmartwil).

A teraz pytania do Was. Czy to prawda ze ta choroba zanika? w sumie 1 przeczy 2 poniewaz podobno zmiany sa juz nieodwracalne... A wiec jak to z tym jest naprawde? Jesli sie nie myle to z tego zdjecia wywrozono mi skrzywienie boczne 1stopnia i to drugie 2stopnia (i wlasnie ten garb mnie razi). dodam ze ogolnie to jestem wysportowany, gram w siatkowke, pilke nozna. Z silownia mialem przygode, stosunkowo nieduza. mialem zamiar zaczac cwiczyc na powaznie ale te plecy mnie wystraszyly.

Chcialbym abyscie mi dorazili co w tym wypadku bedzie dla mnie najlepsze. Z tego co sie orientuje to cwiczenia osiowe odpadaja, zadnych martwych ciagow, wioslowania itp. Pomocne moze byc wiszenie na drazku i podciaanie sie na nim (na plecy) a takze jak sadze rozpietki itp cwiczenia lezac z hantelkami. Na klatke chyba tez moge cwiczyc wyciskanie? Bica i trica chyba tez moge robic, pewno najlepiej na siedzaco. Basen odpada ale i tak wiem ze to tylko do wzmocnienia miesni wiec zrobie to drazkiem i hantelkami.

A wiec co o tym sadzicie? Da sie to jeszcze wyprostowac jakbym sie przylozyl? Podobno mozna to zrobic dopuki sie kosci nie zrosna (czy jakos tak). A to nastepuje chyba po 20roku zycia a wiec? Czy faktycznie jestem skazany na tak smieszne plecy do konca zycia? Wiem ze to juz ostatni dzwonek w moim wieku wiec prosze o konkretne porady ktore cos pomoga a nie cos w stylu "mozesz chodzic na basen to ci pomoze" bo co nieco o tym juz wiem :)

A i podam tu cwiczenia ktore mi zalecono (dobry specjalista, tu nie mam zastrzezen):
1) Lezenie na plecach, nogi ugiete, pod lopatkami jakis recznik albo cus zwinietego, sciagam lopatki i lokcie "wpycham" w materac czy tam w moim przypadku jest to dywan...
2)Lezenie na brzuchu, recznik pod brzuchem i wyciagam rece w przod.
3) Pozycja tez na brzuchu i sciagam lopatki przy czym lokcie staram sie sciagac w "dol".

Kazde cwiczenie mam wykonywac codziennie 3 serie po 10 razy.
Wbrew pozora to nie jest takie latwe jak sie wydawalo...
napisał/a: dimedicus , 2009-01-29 10:34
Choroba Scheuermanna - martwica jałowa nasad trzonów kręgowych
Kiedy została rozpoznana i kiedy zauważono pierwsze symptomy zmian.Jest to istotne do oceny stopnia zaawansowania.
napisał/a: kordian1 , 2009-01-29 15:23
Systematyczne ćwiczenia są ważne u wszystkich rosnących, ale nie korygują kifozy w okresie w pełni rozwiniętych zmian. Stanowią niezbędne uzupełnienie terapii gorsetem hiperekstensyjnym. Zaleca się odpoczynki w ciągu dna w pozycji leżącej. Ćwiczenia wyprostne tułowia w leżeniu przodem są celowe tak długo, jak długo korygują kifozę. Łatwo zaobserwować moment gdy kifoza usztywnia się i odginanie tułowia w trakcie wykonywania ćwiczenia (pływanie żabką, skrzydełka, i tym podobne) powiększa jedynie lordozę lędźwiową. Dlatego od początku należy wdrożyć ćwiczenia z zablokowaniem kręgosłupa lędźwiowego , prowadzone z pomocą fizjoterapeuty lub przeszkolonych rodziców. Zalecanymi sportami są: pływanie, siatkówka, lekka atletyka, odradzanymi: podnoszenie ciężarów, zapasy, wioślarstwo, kajakarstwo, kolarstwo. Chorych nie należy zwalniać z zajęć wychowania fizycznego.
W leczeniu gorsetowym rozpowszechniły się metoda londyńska i gorset Milwaukee.

Pozdrawiam
napisał/a: zygfryd666 , 2009-01-29 17:51
Tylko ze ja mam 17.5 lat i dopiero niedawno zauwazylem ze z moim kregoslupem jest cos nie tak. Nikt mi kiedys nie zwracal uwagi na moje okragle plecy, zawsze bylem wysportowany (w sumie to jestem nadal), swietnie gralem w reczna i sitakowke, cwiczylem na silowni tez troche itp. Niestety jestem juz po "silnym wzroscie" (jakis rok temu skonczylem nagly wzsrost) i od tego czasu stoje w miejscu. Wlasnie teraz zaczely sie delikatne bole, zrobilem przeswietlenie itp. Robie zwisy na drazku i juz zadnych bóli nie mam, czuje sie swietnie ale kregoslup krzywy dalej... Pozatym cwiczenia na silowni sprawialy mi zawsze radosc, chcialbym dalej rozwijac swoje miesnie. Czy moge robic na lawce rozpietki, wyciskanie lezac na klate (sztanga i hantelki), biceps i triceps siedzac? Bo wiem ze o wioslowaniu mog zapomniec i wyciskaniu na barki bo obciazja kregoslup napewno. I co z tego zdjecia wyczytaliscie? Powazne to jest?
napisał/a: dimedicus , 2009-01-29 18:41
Kolega jest wykształconym fizjoterapeutą-rehabilitantem więc wie co zaleca.
Od siebie dodatkowo,dodam,że wskazane jest leczenie wzmacniające,oraz odpowiednie żywienie z uwzględnieniem nabiałów,jarzyn i owoców.Oraz okresowa kontrola.Dobrze jest zastosować się do zaleceń,gdyż w przypadku bardzo znacznego pogorszenia może zajść konieczność leżenia w łóżku gipsowym przez kilka miesięcy.
napisał/a: kordian1 , 2009-01-29 23:58
U dorastającego dziecka z chorobą Scheuermanna leczenia ma na celu: korekcję kosmetyczną zniekształcenia, zapobieganie narastaniu deformacji, zmniejszenie objawów bólowych, zapobieganie wtórnym następstwom narastającej kifozy.

Rehabilitacja ruchowa u osób z chorobą Scheuermanna ma za zadanie przywrócenie zaburzonej równowagi mięśniowej przez rozciągnięcie przykurczonych a wzmocnienie osłabionych mięśni (w tym przypadku osłabione są mięśnie pleców, a przykurczone mięśnie klatki piersiowej) oraz naukę przyjmowania i utrzymywania prawidłowej postawy ciała. Rehabilitacja ruchowa powinna być prowadzona pod okiem fizjoterapeuty, a po opanowaniu techniki ćwiczeń, pacjenci kontynuują ćwiczenia w domu pod opieką rodziców. Co jakiś czas zespół leczący powinien przeprowadzić kontrolę okresową poprawności wykonywanych ćwiczeń i ewentualną korekcję programu usprawniania.
Rozciągnięcie mięśni przykurczonych może się odbyć przez zastosowanie technik rozluźniających a także metodę PNF (napnij - rozluźnij, trzymaj - rozluźnij)jest to metoda do wykonywania przez rehabilitanta po odpowiednim kursie. Po rozciągnięciu przykurczonych mięśni należy dążyć do przywrócenia prawidłowych wzorców ruchowych dla obręczy barkowej, miednicy i tułowia. Kolejnym etapem powinno być wzmocnienie osłabionych rozciągniętych mięśni. Odbywa się to zazwyczaj w formie ćwiczeń stacyjnych podczas których pacjent ma zlecony odpowiedni zestaw ćwiczeń wzmacniających. Bardzo duże znaczenie mają ćwiczenia oddechowe , przywracające lub poprawiające ruchomość klatki piersiowej, zwiększające pojemność płuc. Niezwykle istotne są także ćwiczenia w wodzie. Pływanie i ćwiczenia w wodzie zwiększają pojemność płuc i ogólną wydolność organizmu.
Ważnym elementem usprawniania jest kształtowanie nawyku prawidłowej postawy ciała. Tu chory powinien być uświadomiony o nieprawidłowości jego postawy oraz poinstruowany o możliwościach czynnej korekcji. W uzupełnieniu rehabilitacji ruchowej stosowana jest elektroterapia i terapia cieplna.

Co do wyciskania leżąc na ławeczce na klatę to odradzałbym ze względu na to iż to ćwiczenie wzmacnia i tak już przykurczone mięśnie klatki piersiowej a w tym przypadku mamy pracować nad ich rozciągnięciem np. rozpiętki z tym że wg poniższego schematu:
leżenie tyłem na ławeczce, nogi w kolanach ugięte, wznos ramion w górę prostopadle do ciała, przez 5 sek przyciskać jak najmocniej jedną dłoń do drugiej napinając środkową część klatki piersiowej, teraz na 3 sek rozluźnić mięśnie, następnie przenieść ramiona bokiem w dół, tak aby nastapiło uczucie rozciągnięcia środkowej części mięśni piersiowych, pozostając w tej pozycji 15 sek.

Jeśli chodzi o zdjęcia to nie jestem lekarzem i nie chcę się na ich temat wypowiadać, chociaż wg nie to drugie nie jest zbyt czytelne zwłaszcza w górnej części, i nie widać całego kręgosłupa a to moim zdaniem jest potrzebne do stwierdzenia czy jest to już daleko idąca zmiana. Pomiaru kifozy dokonuje się oceniając kąt zawarty pomiędzy górną krawędzią najbardziej dogłowowo położonego kifotycznie ustawionego kręgu a dolną krawędzią krańcowego kręgu zlokalizowanego doogonowo.

Pozdrawiam
napisał/a: zygfryd666 , 2009-01-31 16:47
To jakie cwiczenia moge w domu wukonywac jesli chodzi o miesnie zeby sobie pomoc?

Wogole na niektorych forach mnie strasza ze moge byc kaleka itp. Jak ja 2 lata temu przez ok. kilka miesiecy intensywnie cwiczylem na silowni :/ Skad mialem wiedziec ze mam chorobe Schauermana?! A teraz niby skutki sa nieodwracalne itp :/ Niektorzy mowia ze dziecia z ta choroba odradza sie nawet bieganie to juz sobie wyobrazam co sie dzialo jak ja smigalem wyciskanie z 50kg sztanga na barach...

Ogolnie to tego nawet tak bardzo nie widac nie widac, czuje sie swietnie. Do niedawna jak lezalem na plecach plasko to strasznie odstawaly mi zebra, ale to masakrycznie wygladalo. Cwiczylem cos na miesnie bzucha i teraz prawie sladu po tym nie ma :) Odradzano mi tez np. ze wisze na drazku i uginam kolana do brzucha. A ja wlasnie robie to cwiczonko razem z bezwladnym wisieniem na drazku kilka razy dziennie codziennie bo tak mi kazal ktos inny... Jedni mowia to, inni co innego :/ Niektorzy mowia ze moge wygladac w przyszlosci tak: http://www.skolioza.org/ky/ky-13.jpg (to zdjecie u gory oczywiscie).

Moglbym prosic o przykladowe cwiczenia? Jakie miesnie wzmocnic itp? Mam skolioze 1 stopnia i kifoze 2 stopnia wraz z choroba schauermana, 17,5 lat, 187cm wzrostu i 77kg wagi.

Z gory dziekuje ;)
napisał/a: kordian1 , 2009-01-31 20:42
W przypadku pogłębienia kifozy piersiowej zasada jest taka: rozciągamy mięśnie przykurczone, wzmacniamy rozciągnięte).
Kifotyczne ukształtowanie kręgosłupa piersiowego powoduje że mięśnie prostowniki grzbietu ulegają rozciągnięciu, a tym samym osłabieniu. Rozciagnięciu ulegają również więzadła nadkolcowe i międzykolcowe. Więzadło podłużne przednie ulega obkurczeniu. kifotyczne ustawienie odcinka piersiowego powoduje ułożenie żeber, klatki piersiowej w pozycji wydechowej. Wpływa także na rozciągnięcie mięśni obręczy barkowej i mięśni równoległobocznych. Osłabienie ich powoduje przesunięcie łopatek do przodu, co wtórnie wpływa na przykurczenie mięśni piersiowych większych . Takim zmianom mogą ulegać również inne mięśnie: piersiowy mniejszy, obły większy, zębaty przedni, najszerszy grzbietu. W zaawansowanym schorzeniu może dochodzić do zmian w mięśniach dolnej części tułowia - stawu biodrowego. Wydechowe ustawienie klatki piersiowej powoduje że mięśnie brzucha są rozluźnione (zbliżenie przyczepów) co zwiększa lordozę lędźwiową, która wpływa na przodopochylenie miednicy. Takie ustawienie miednicy sprzyja przykurczowi mięśni: czworoboczny lędźwi, biodrowo-lędźwiowy, głowa prosta mięśnia czworogłowego i prostownik grzbietu w części lędźwiowej. . Może to wpłynąć na zgięciowe ustawienie uda w stawie biodrowym. Przykurczeniu ulegają również mięśnie kulszowo goleniowe, powodując zgięciowe ustawienie obu kolan. To by było na tyle jeśli chodzi o info które mięśnie należy wzmacniać a które rozciągać......
A jeśli chodzi o ćwiczenia to poniżej podam takie które się najczęściej stosuje przy pogłębionej kifozie piersiowej:

1. Pozycja wyjściowa: leżenie tyłem na ławce, nogi w kolanach ugięte, wznos ramion skośnie w górę przez 5 sek przyciskać jak najmocniej jedną dłoń do drugiej napinając górną część klatki piersiowej, teraz na 3 sek rozluźnić mięśnie następnie ramiona bokiem opuścić w dół aby nastąpiło uczucie rozciągnięcia w części górnej klatki piersiowej i pozostać w tej pozycji 15 sek

2. Pozycja wyjściowa siad skrzyżny, chwyt drążka oburącz i jej wznos na wysokość klatki piersiowej przez 5 sek zaciskać dłonie napinająć środkową część mięśni klatki piersiowej, teraz na 3 sek rozluźnić mięśnie, następnie przenieść drążek za głowę, na wysokość łopatek, tak aby nastąpiło uczucie rozciągnięcia napinanych wcześniej mięśni, pozostać w tej pozycji 15 sek

3. Pozycja wyjściowa jak wyżej, chwyt drążka oburącz i jej wznos na wysokość klatki piersiowej przez 5 sek zaciskać dłonie napinając środkową część mięśni klatki piersiowej, teraz na 3 sek rozluźnić mięśnie, następnie przenieść drążek za głowę i w dół i przez 15 sek rozciągać mięśnie.

Ćwiczenia wzmacniające mięśnie grzbietu:
1. leżenie przodem na stole, przedramiona, ramiona, klatka piersiowa i miednica oparte o stół nogi poza stołem, najlepiej jest przywiązać się czyms do stołu na wysokości szczytu kifozy, teraz należy cofać głowę w tył i unosić mięśniami grzbietu odcinek piersiowy kręgosłupa. wytrzymać 15 sek. teraz na 3 sek rozluźnic mięśnie, następnie przyciągnąć brodę do klatki piersiowej, rozciągnąć mięśnie i wytrzymać 5 sek, to samo można powtarzać bez pasa stabilizującego.

2. leżenie przodem na podłodze, wznos ramion w górę w przód, wypychać dłonie, wytrzymać 15 sek, teraz na 3 sek rozluźnić mięśnie.

To są najpopularniejsze ćwiczenia stosowane przy tego typu wadzie. Mając kifozę 2 stopnia wszystko daje się jeszcze naprawić. Wyróżniamy cztery stopnie zmian w plecach okrągłych:
I st. wada wyrównuje się czynnie całościowo
II st. wada wyrównuje się biernie całościowo lub częściowo
III st. wada nie wyrównuje się ani czynnie ani biernie
IV st. jak wyżej lecz na RTH widoczne są zmiany artrostyczne.

Ogólne zalecenia przy pogłębionej kifozie: słuchanie muzyki w pozycji leżącej na plecach z ramionami odwiedzionymi w bok i ugiętymi w stawach łokkciowych nogami ugiętymi w stawach biodrowych i kolanowych, oglądanie TV z laseczką trzymaną na plecach przez 10-15 min. podczas odrabiania lekcji należy mieć dobre podparcie pod odcinek lędźwiowy i dolny piersiowy, pływanie stylem grzbietowym.

A czego nie wolno wykonywać??? stania na głowie, stanie na rękach, nadmierne skłony w przód, podpory przodem o ramionach wyprostowanych, jazda na rowerze, siady klęczne z wyciągniętymi w przód ramionami oraz wszystkie pozycje które zaokrąglają plecy.

Mam nadzieję że pomogłem, jakby jeszcze były jakies pytania to pisać śmiało, jak będę potrafił to odpowiem.

Pozdrawiam
napisał/a: mateuszx20 , 2009-02-08 13:41
Witam serdercznie

Chcialbym sie zapytac co z osobami doroslymi dotknietymi kifoza? Rozumiem, ze raczej nie da sie wszystkiego wyprostowac, ale chociaz czy da sie to powstrzymac przed dalszym rozwojem? Mam 21 lat i jeszcze w tym tygodniu ide z tym do lekarza, ale widze ze tu tez sa specjalisci wiec chcialbym rowniez tutaj zasiegnac opinii.

Z gory dziekuje za odpowiedz
napisał/a: kordian1 , 2009-02-08 18:31
Witam
Wobec nieznanej etiologii profilaktyka nie jest możliwa. Wczesne rozpoznanie i aktywne leczenie są najważniejszymi sposobami zmniejszenia liczby chorych z trwałym zniekształceniem. Krytycy tego stanowiska mówią, że niepożądanym efektem ubocznym podejmowania leczenia we wczesnej fazie choroby może być zwiększony odsetek stosowanych gorsetów. Z praktyki wynika że w naszym kraju problemem jest zbyt późne rozpoznanie i zalecanie jedynie grupowej gimnastyki dla wad postawy, co prowadzi do utraty wieku korzystnego do leczenia gorsetowego. Wydaje się że przestrzeganie zasad higieny kręgosłupa w szkole i w domu oraz prawidłowo prowadzone zajęcia zajęcia wychowania fizycznego mogą wpłynąć na zmniejszenie liczby chorych z pełnoobjawową postacią tej choroby.

Nie napisał Pan jakiego stopnia jest pogłębienie kifozy piersiowej, w najgorszych wypadkach stosowane jest leczenie operacyjne. Wykonywane jest ono bardzo rzadko, wskazania są względne. Za leczeniem operacyjnym przemawiają: lokalizacja piersiowo-lędźwiowa, dolegliwości bólowe, znaczna wartość konta kifozy (powyżej 60-70 st), sklinowacenie trzonów powyżej 10 st, brak akceptacji własnej sylwetki. Przeciw leczeniu operacyjnemu przemawiają: lokalizacja piersiowa, niewielkie dolegliwości, akceptacja sylwetki przez chorego. Leczenie polega na korekcji kifozy z dojścia tylnego lub przedniego i spondylonezie.

Aby powstrzymać rozwój można wykonywać ćwiczenia które opisałem wcześniej.

Mam nadzieję że pomogłem.

Pozdrawiam
napisał/a: mateuszx20 , 2009-02-08 21:42
Ciezko mi powiedziec jak bardzo jest zaawansowana moja choroba, nie mam zadnych wynikow lekarskich, nie mniej jednak wiem ze na taka chorobe cierpie. Na dzien dzisiejszy moge jedynie powiedziec, ze jak najczesciej staram sie trzymac wyprostowana sylwetke i wtedy ciezko zauwazyc, ze mam zaokraglone plecy, czasem jednak sie zapominam i juz kilka osob zwrocilo mi uwage, ze nie powinienem sie tak garbic. Jesli chodzi o bole, to owszem odczuwam je, ale jedynie podczas dlugiego czasu spedzonego przed komputerem. Mam pytania w kwestii operacji, oczywiscie czysto teoretyczne po prostu chcialbym wiedziec wiecej na temat mozliwosci wyleczenia sie. A wiec jakie jest ryzyko powiklan? Czytalem kiedys ze nawet mozna zostac sparalizowanym. Czy czlowiek po takiej operacji jest "prosty"? Moze wykonywac wszystkie czynnosci lacznie z dzwiganiem itd w codziennym zyciu, czy jednak w dalszym ciagu jest mu to zabronione? No i oczywiscie koszty i czas oczekiwania na taka operacje rowniez mnie ciekawia... Bylbym bardzo wdzieczny za wszelkie odpowiedzi i jesli moglbym prosic to rowniez bylbym wdzieczny za pisanie prostszym jezykiem :) w koncu nie jestem lekarzem :)
napisał/a: kordian1 , 2009-02-09 15:29
Witam jak wspomniałem we wcześniejszym poście ja również nie jestem lekarzem tylko rehabilitantem, dlatego nie odpowiem Pani na pytania związane z czasem oczekiwania oraz kosztami takiego zabiegu.
Co do powikłań to owszem można zostać sparaliżowanym z uwagi na bliskie sąsiedztwo rdzenia kręgowego i wychodzących z niego nerwów, leczenie operacyjne jest OSTATECZNOŚCIĄ. Inne możliwe powikłania to: infekcje, błędy instrumentacji, powikłania zakrzepowe itp. Po zabiegu pacjent również nie powinien podnosić ciężarów gdyż do operacji używa się różnego rodzaju prętów, haków czy tez śrób, w zależności od stopnia zaawansowania choroby po operacji staje się "prościejszy".

Zabieg chirurgiczny ma na celu wydłużenie przedniej kolumny kręgosłupa a skrócenie tylnej. Uzyskuje się to przez uwolnienie i zniesienie przykurzu więzadła podłużnego przedniego i usztywnienie międzytrzonowe. Drugi etap operacji wykonuje się zwykle 7-15 dni po pierwszej operacji. W okresie między operacjami pacjent powinien leżeć na plecach, z podkładką pod plecy, aby utrzymać operacyjną korekcję zniekształcenia. Zwykle stosowane jest kilkudniowe unieruchomienie pooperacyjne w łóżku z wczesną pionizacją. Po operacji zostają blizny zarówno z przodu jak i na plecach (pierwszy etap operacji jest z dospęu przedniego, drugi zaś z dostępu tylnego).

Wcześnie podjęte leczenie usprawniające, zmiana trybu życia, stosowanie gorsetów korygujących wpływają z reguły na zahamowanie zniekształcenia lub nawet jego skorygowanie i nie pociąga za sobą późnych skutków schorzenia.

Osobiście radziłbym Panu udać się do ortopedy, wykonać rtg kręgosłupa i wtedy się Pan dowie czy to jest faktycznie ta choroba czy to coś innego.

Pozdrawiam