POLECAMY

Chore zatoki, zatkane uszy, mrowienie głowy i ból

napisał/a: Iva76, 2012-02-22 14:08
Jeszcze jedno - wodnisty katar - u mnie to typowy objaw zbyt dużej ilości alergena. Dlatego często podczas infekcji nie wiem na początku czy to alergia czy przeziębienie.
napisał/a: Ruth1, 2012-02-22 17:28
Iva, czyściłam to na sucho niestety a potem mokra szmatką z płynem do mycia naczyń a potem znowu na sucho, wzięłam synka clarytynę, pójdę do apteki po wapno, tak mnie kręci w nosie teraz. Co do dywanów, to tez raczej nie mamy.

U lekarza robiłam testy skórne i nic nie wyszło, a z krwi zawsze mi wychodzi podwyższone ezynofile.
Czy mogę zrobić jeszcze jakieś badania krwi żeby potwierdzić bądź wykluczyć alergię? Laryngolog powiedział, że czasami w testach nie wyjdzie a aleriga i tak jest. Licus pisała, że ma na truskawki a w testach też jest wszystko ok.
napisał/a: Iva76, 2012-02-22 18:40
Ezynofile nic mi nie mówi. Rozumiem, że jak robiłaś testy skórne to nie brałaś leków przeciwhistaminowych conajmniej 2 tyg. Zastanawiam się, jak działa flixonase - nie wiem, czy on może przekłamywać wynik. Mi akurat wyszło spore uczulenie, co potwierdziło moje obserwacje. Inaczej było z synem - chociażby z kotem - duże uczulenie w testach a w domu były trzy koty u mamy, przez całe lato małemu nie wyskoczyna ani jedna krostka - jesień i znów to samo było - w przypadku malin też wyszło pozytywnie, czy seler a ja - a ja nie widzę zmian. Najważniejsza jest obserwacja - tak mi mówiła alergolog. Jeśli jednak chciałabyś się odczulać, to musiałabyś zapewne powtórzyć badanie lub chociaż prywatnie zrobić z krwi - z krwi często robi się małym dzieciom - nie wiem akurat czy bardziej wiarygodne, być może. Przez kilka dni póki nie miną ci objawy łykaj claratynę - teraz też można kupić bez recepty alertec chyba - drogo wychodzi dość za 10 tabletek. Warto jednak poprosić o skierowanie do alergologa i leczyć się stale - ja niestety na razie nie jestem pod stałą kontrolą - ale dobrze alergię leczyć, by nie mieć astmy w przyszłości. Mój dziadek całe życie jak ja chodził z chusteczkami - ogólnie to był okaz zdrowia - bańki i zdrowy - zero antybiotyków itp. - jednak po osiemdzisiątce zaczęła gwałtownia rozwijać się u niego astma - pod koniec życia miał już spoczynkową i bał się, że udusi. Zaledwie kilka kroków potwornie go męczyło i słychać było glośny świst.

Jak słabo będą działać leki, to idź do lekarza - może potrzebny będzie steryd np. encorton doraźnie. Nigdy akurat nie byłam w takim stanie, tylko mój syn przez pokrzywki. Mój problem to katary, łzawienie oczu i uczucie rozbicia.
napisał/a: Iva76, 2012-02-22 18:45
Jeszcze raz przyczytałam twój wpis - czyli też robiłaś testy z krwi prócz skórnych? To może lepiej zrobić w innym miejscu - jednak sugeruję ostatecznie alergologa.
napisał/a: licus, 2012-02-22 20:04
Ruth napisal(a):Licus, a ten aloes tak sobie pijesz czy mieszasz z olejem i cytryną, ja mieszam, bo wyczytałam w necie. Co do kropli do nosa, to poradził mi tak Pillage, pisał, że mu po tygodniu pomogło.

Mój synek wydaje się ok, katar mniejszy, cały czas dostaje sinupret, dzisiaj otovent. Teraz leży i cały cały czas chrząka i chrząka, wydzielina mu chyba spływa, coś zaczynam podejrzewać, że może chodzić o zatoki.

Odnośnie uszu, to boję się przedmuchiwać, ale tak chyba zrobię z tymi kroplami jak piszesz, może w przyszłym tygodniu, he, he.

Pozdrawiam dziewczyny

Ja piję ten aloes sam , około 50 ml lub w wodzie rozpuszczam wapno i multiwitaminę jak się rozpuszczą , to wtedy dolewam 50 ml aloesu, tak mi mówił lekarz i tak robię. Dziewczyny ten Siunulan jest chyba naprawdę dobry ( odpukać w niemalowane ) bo mi puszcza trochę i przede wszystkim coś brzydkiego wydmuchuje z tych zatok, wiec to dobry objaw.
O tej alergii Iva ma rację , ja tez nie wycieram na sucho tylko zbieram odkurzaczem a potem wilgotną szmatką a raz w miesiącu nabłyszczam meble oliwą z oliwek i 25 kropli cytryny ( oglądałam program o naturalnym sprzątaniu i tam podawali takie fajne sposoby) Jak się wymiesza taką niewielką ilość oliwy z oliwek w naczyniu po jogurcie i doda cytryny to potem leciutko szmatkę moczymy i mocno wcieramy w meble aż do uzyskania połysku i wiecie co super efekt , meble odzyskują kolor i kurz tak nie siada . A podłogi tak jak mówiła Iva dodać ten ocet, bo jak myłam Ajaksem to miałam uczulenie, Nawet na niektóre kremy i perfumy mam , mam rząd w domy, które kupiła, dostałam i używać nie mogę. Jednak powiem Wam za dużo w dzisiejszym świecie chemii i w jedzeniu i kosmetyki . Persilu i Lenoru też nie mogę używać. Ruth może dlatego masz podpuchnięte oczy bo jakimś aerozolem pryskałaś te meble? A może kurz , Boże żeby to tak łatwo było. Ja już nawet na bicomie robiłam testy i tam tyle rzeczy mi wyszło a z krwi i skórne prawie nic . Nie wiem jak to jest
Pozdrawiam papa
napisał/a: Iva76, 2012-02-23 13:44
Licus na pewno masz rację z tą chemią wszędzie - wędliny okropne, chleb bez smaku nawet powyżej 5 zł - jak pisałam wcześniej mój syn wylądował na pogotowiu po zjedzeniu pasztetu, krem do twarzy pasuje mi tylko taki tani z marketu za 6 zł, z balsamem do ciała problem - perfumy już stosuję tylko na ubrania, bo mam świąd skóry - dobrze, że jeszcze znoszę antytrenspiranty i mydło do mycia dla dzieci jeszcze - jak uczulę się jeszcze na fryzjerską farbę - to nie wiem co zrobię z włosami - mam już około 30 procent siwizny.

Ciekawy ten sposób z oliwą i cytryną. Co do alesu, to nie wiedziałam iż można tyle go brać - ja mam w butelce półlitrowej i tam jest napisane, iż pięć łyżeczek rozpuścić w wodzie - pić przed posiłkiem - tu mam problem i łykam po - przed to biorę leki na tarczycę od grudnia i od niedawna na ten refluks - to chyba byłoby zbyt dużo jeszcze aloes na to. Zatem mi wychodzi więc połowa twojej dawki Licus - a jak tak lekarz ci doradził - to może mogę też zwiększyć. Dokupiłam dziś rzeń szeń, ale tam jest napisane że wzmaga hormony sterydowe - to nie wiem, czy flixonase to hormon sterydowy. Wracając na koniec jeszcze do proszku Persil - to kupiłam raz - super pierze - ale kaszlałam całą noc jak wyprałam pościel - dałam proszek mamie - jej nic nie jest.

Od wczoraj boli mnie górna część nosa i pod oczami trochę - może to przez ten śluz - nie wiem czy iść do lekarza poz z tym - trochę mam od jakiegoś czasu rano zaropiałe trochę całe oczy. Może powinam też zobaczyć Sinulan, jak podziała na mnie. Szczerze boję się tego całego leczenia, by nie zrobić sobie krzywdy lekami - ale ziołami mam nadzieję, iż prawdopodobieństwo mniejsze.
napisał/a: licus, 2012-02-23 15:05
Iva ja tez boję się już tych wszystkich leków i dlatego tez nie piję aloesu na czczo tez przez chyba 3 lata z niewielkimi przerwami brałam na żołądek polprazol na czczo, predzej brałam euthyrox na tarczycę teraz biorę tylko propranolol na zwolnienie akcji serca ale doszły mi 3 nowe guzki, robiłam hormony i na szczęście mam w normie wiec nie idę do lekarza . Spróbuj ten Sinulan forte , ja wcześniej brałam sinupret , ale on na mnie nie działa i lekarz o tym Sinulanie mówił mi już zaraz po operacji ale ja w to nie wierzyłam teraz niedawno koleżanka z pracy powiedziała mi, ze córce daje na zatoki i stwierdziłam że spróbuje ale jednocześnie robiłam precle na zatoki i nie bardzo wiedziałam co mi pomaga wiec jak mi się skończył to nie brałam I jak mi ostatnio znów nos i uszy zawaliło to kupiłam i to chyba daje efekt , bo schodziło mi świństwo , dzisiaj jeszcze nie miałam oczyszczania ale mam nadzieje ze znowu mi wyjdzie i w nosie będę miała lepiej i w tych uszach. Trzymajcie się dziewczyny, Ja przez piątek i sobotę nie będę pisała, bo zachciało mi się podyplomowych i jeżdżę w weekendy wiec potem padam na nos , ale mam nadzieje ze znajdę siły na skończeniu tego w czerwcu a potem na operacje spokojnie pójdę . Pozdrawiam papa
napisał/a: Ruth1, 2012-02-23 19:34
Cześć dziewczyny, tak męczę o te alergię, bo chciałaby się w końcu dowiedzieć dlaczego po operacji to się paprze i zaczynam wątpić, dzisiaj głowa mnie tak bolała, szczególnie przy pochylaniu się, że spasowałam i wzięłam ibubrom, leci mi na potęgę i to z zatok, ale z uszami nie jest źle, po prostu przytkane, nie mniej jednak brak uczucia pełności i nie szumi, tzn. szumiało wczoraj wieczorem, ale dzisiaj już ok.
Byłam z małym u lekarza, zajrzała mu pani dr rurką do nosa i ma ropę w zatokach, czyli taki stan przewlekły - cały czas mu ścieka i ścieka, w uszach oczywiście wciągnięte błony bębenkowe, ale nie ma na szczęście płynu.
Zalecenie: aerius, flixonase i bactroban, sinupret, czyli tak jak zawsze. Zaczynam już wątpić, co to za dziadostwo się przyczepiło do nas, testów na alergię nie ma sensu robić teraz, lekarz uważa że jest alergikiem.
Od tego sinupretu o dzisiaj mu taka skorupa wyleciała, bardzo się zdziwiłam, że dzieci takie mają.

Zastanawiam sie czy jest sens iść ze mną do lekarza z powodu tych zatok, ale chyba szkoda pieniędzy, no bo że mam stan zapalny to już wiem od kilku miesięcy, ewentualnie po receptę, ale ciekawe niby na co.
To się musi samo skończyć, ważne że z uszami jest w miarę ok, tzn. można żyć, martwią mnie tylko te środki przeciwbólowe, chyba muszę zacząć tę sól kłaść na twarz, albo co.

Będzie dobrze, zobaczycie, tylko nasze organizmy muszą to zrozumieć.
napisał/a: Iva76, 2012-02-23 20:06
A ja jestem przybita swoim samopoczuciem i tym, co piszecie - bardzo - bardzo smutne. Ruth - twój synek ciągle też choruje i jeszcze te zatoki - dorosły ma dość, a co dopiero dziecko. Musi być jakiś sposób na te nasze problemy. Dziś byłam w urzędzie, wieje nieźle a teraz stasznie boli mi znów ucho, głowa w skroniach i z tyłu czaszka za uchem, mięśnie . Też Ruth nie wiem, czy do lekarza przed tym TK iść - bo co mi da? Skończy się na eksperymentach. Jak widzę osoby spacerujące bez czapki - do tego jak się śmieją - cieszą życiem - okropnie im zazdroszczę.
napisał/a: Ruth1, 2012-02-23 21:15
Iva, nie łam się, wygląda na to, że rzeczywiście to są u Ciebie zatoki, ale wiesz tak sobie myślę, że w końcu przejdzie, o ile ujścia drożne.
Pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno choroby zatok traktowałam jak, bo ja wiem, zwykłe przeziębienie. Nie miałam pojęcia co to za świństwo jest. Mnie trochę załamuje, że jestem już po zabiegu i ciągle stoję w miejscu, mam jeszcze nadzieję, że to się tak długo goi. Mojego synka nie boli głowa, nic go nie boli, więc nie jest tak źle, uszy ma przytkane, ale nie przeszkadza mu to.

Ludzie jednak z tego jakoś wychodzą, co nie? Myślę, że np. Klaudia wyszła, tylko nie wchodzi tutaj, bo na samą myśl na pewno ją mdli i woli nie wspominać nawet.

Dobrej nocki


Acha, weź pod uwagę, ż ejednak u mnie tez jest dużo lepiej, tzn. z uszami dużo lepiej a to już coś, powoli jakiś postęp jest, u Ciebie tez będzie!
napisał/a: licus, 2012-02-23 21:19
Ruth hmmm tylko ciekawe kiedy nasze organizmy to zrozumieją ?? Widzę, że dzisiaj wszyscy mają dołka i pogorszenie . Ruth Ty dla synka to znajdź jakiegoś mądrego lekarza , który mógłby go może porządnie przeleczyć na zatoki przez dłuższy czas antybiotykiem ( chociaż podobno u dzieci do 6 roku życia nie wszystkie zatoki są jeszcze rozwinięte - ciocia nie sprawdzałam tego) , mnie lekarz powiedział ze gdybym miała przeleczone antybiotykiem porządnie na początku to nie byłoby takich problemów ,bo na zatoki podaje się dłuzszy czas antybiotyk a teraz jak mam już tak stan to antybiotyk już wiele nie pomoże . Trzymam kciuki za Nas wszystkie Trzymajcie się pa
napisał/a: Ruth1, 2012-02-24 18:03
Licus, ale jak to jest, żeby dać antybiotyk ogólny, to trzeba by było stwierdzić jakieś bakterie, tak? Ja mam białą wydzielinę, lekko żółtawą i też antybiotyk? To może pójdę do laryngologa. Co do synka, to lekarz uważa, że to się załatwi tymi lekami. Sama już nie wiem co mam robić szczerze mówiąc.

Wiesz Iva, tak sobie pomyślałam, że jak Ci szumi od lat (mi tak jakby przed godziną zaczęło piszczeć, ale to minie), to może rzeczywiście załatw te generatory szumu, podobno są skuteczne, no chyba że się przyzwyczaiłaś. Zatoki zatokami, ale po co ma Ci szumieć, trochę o tym czytałam i podobno bardzo duża skuteczność, jakiś facet pisał tu na forum, że na razie wkłada sobie do ucha słuchawkę i słucha muzyczki z youtube specjalnej do szumów, może spróbuj?