POLECAMY

Buczenie tylko w jednym uchu. Zatoki?

napisał/a: forderm, 2013-02-15 23:24
Od kilkunastu miesięcy słyszę buczenie w uchu. Buczenie nie jest jednostajne. Raz ciszej raz głośniej. Rezonans głowy-torbiel bez wpływu na cokolwiek-tak twierdzi laryngolog i neurolog. Słuch dobry w pełnym zakresie. Wszystkie badania ucha bez zmian. Tomograf zatok -polipowate pogrubienie zatok szczękowych. Badanie tk było wykonywane podczas przyjmowania bactrimu czy mógł on zataić jakieś ognisko zapalne w zatokach? I czy może być ono przyczyną problemów z uchem? Doppler tętnic szyjnych w normie. Dodam, że mam tez problemy skórne-zapalenie mieszków włosowych i poszukuję ogniska siejącego,które może je powodować. Zęby wyleczone lub usunięte. Migdały usunięte. Zatoki jw. Wszystkie badania morfologia,mocz,ob,crp,seromukoid w normie za wyjątkiem ASO i cholesterolu. Wymaz z gardła i nosa bez bakterii. Podczas brania antybiotyków/sulf. znikają problemy skórne i przestaje mi buczeć w uchu. Natomiast jeżeli przestaję brać te leki to zaczynam słyszeć buczenie i wracają problemy skórne. Możliwe,e mam jakiegoś gronkowca lub coś innego w zatokach? Jak to zbadać? Może jakieś zapalenie ucha wewnętrznego? Ucho nie boli nic się z niego nie sączy. Można to jakoś powiązać wszystko? 5 dermatologów i 2 laryngologów nie może znaleźć przyczyny występowania zmian skórnych i buczenia w uchu ani ustalić przyczyny wysokiego aso. Można zrobić jeszcze jakieś badanie? Może jakiś namiar na lekarza klinikę może być prywatnie najlepiej w Wielkopolsce. Podejmę każdy trop, który pozwoli mi odnaleźć co mi jest.
napisał/a: morpher, 2013-03-23 20:38
Witaj Forderm, z grubsza wygląda na to że mam to samo :] od około 6-mc. Jakieś postępy w diagnozie/leczeniu ?
U mnie audiogram ok, tympanometria ok, morfologia ok, również pogrubienie w zatoce szczękowej. Rezonansu głowy nie robiłem jeszcze, także nie wiem czy coś tam siedzi. Ogółem okaz zdrowia a jednak buczy (niejednostajnie) obłęd jakiś, na schizę też to raczej nie wygląda chociaż zeschizować od tego to można ... przeż to do ... nie podobne jest :/
Ciekawe, że podczas antybiotyku przestaje Ci buczeć, ja nie próbowałem tego jeszcze aczkolwiek chyba spróbuję tylko najpierw powinieniem bakteriologiczne badania zrobić. Nie chcę wkręcać bo wiem o co chodzi - człowiek biega po lekarzach/badaniach szuka
odpuszcza może samo przejdzie i tak w koło :] - ale robiłeś już badania na boreliozę, może to to cholerstwo (daje różne nie do końca sklasyfikowane objawy, mogą dotyczyć słuchu również)

Ps. w sumie ciekawy jestem jak doszło u Ciebie do tego buczenia, czy nagle czy stopniowo czy może były jakieś poprzedzające objawy itp. może warto pogadać jak nie na forum to na pw ?
napisał/a: Ruth1, 2013-03-23 21:12
Czy poza buczeniem jakies inne objawy, np. uczucie napięcia w tym uchu, zatkania? Mi buczy od zatok, teraz już przez cały czas, ale nie tak mocno, właściwie szumi a buczy jak przytyka trąbki. Ale już się do tego przyzwyczaiłam.
napisał/a: morpher, 2013-03-24 15:45
Uczucie napięcia sporadycznie ale to w obu uszach jakby powiązane z jakimś niezdrowym stanem emocjonalnym. Czasami zaboli/zakłuje w tym uchu, rzadziej w drugim. Zatkania nie ma, jak wdmuchuję powietrze przy zatkanym nosie to schodzi z trąbek szybko (wcześniej było gorzej z tym na buczącym uchu). Do tego pojawiła się nawrażliwość na dźwięki ale co dziwne nie na głośne ale na określone częstotliwości np. stuknięcia sztućców o talerz albo dźwięki opakowań plastikowych (jak się załamują) czy np. rozmowa przez telefon kom. (co ciekawe niezależnie na którym uchu jest słuchawka). Nadwrażliwość objawia mi się szarpaniem strzemiączka przy byle stuknięciu puknięciu w uchu w którym buczy permanentnie (lewe). Jak jestem kilka godzin po za domem
gdzie jest miejskie tło dźwiękowe bądź jeżdżę samochodem albo komunikacją miejską to po powrocie do domu przez kilka/kilkanaście minut nie buczy po tym stopniowo załącza się do "normy buczącej" i nie przestaje nawet na minutę, ew. po bardzo długiej gorącej kąpieli z lecącą wodą z kranu też mogę osiągnąć parę minut bez buczenia. Podczas oglądania telewizji lub słuchania radia buczenie słyszę między wierszami. Wiele wskazuje mi na to że gdzieś droga słuchowa jest drażniona tylko nie wiem gdzie i przez co... Z tym buczeniem jest trochę innaczej niż z szumem (który mam już z 10 lat - nie przeszkadza mi to) szum jest jakby w głowie (jednostajny) i stosunkowo łatwo go ignorować choć jest zawsze i żadne tricki na niego nie działają.

Co masz na myśli Ruth, że buczy Ci od zatok ?
napisał/a: Ruth1, 2013-03-24 18:49
Mam na myśli takie nagłe napięcie w uchu i buczenie - trwa to kilkanaście sekund. Mój synek tez miał buczenie i synek koleżanki - obaj mają problemy kataralne.
U mnie to się dzieje od zatok (ścieka i czasami zatyka trąbki).

Oprócz tego, gdy mnie przewieje, to zwykle mam gorzej z zatokami i pojawia się szum, jednak ten szum to chyba mam teraz cały czas ostatnio, jednak w ogóle nie zwracam na niego uwagi.

Buczenie ma natomiast ma mój mąż i to ciągłe, jednostajne, przykre, tak od dwóch lat, pogorszyło się. Ale to nie zatoki i tak naprawdę, to nie wiadomo co, może kręgosłup, może nadciśnienie. Chyba się przyzwyczaja, wieczorem musi być włączony telewizor.
Tylko, że jemu to ustaje jak ruszy głową odpowiednio na kilka sekund średnio raz na tydzień.
napisał/a: A.B., 2013-03-28 20:19
Ja mam buczenie w prawym uchu od kilku miesięcy. Wydaje mi się, że problemy zaczęły się od nagłego zapchania ucha i pisku. Stało mi się tak dwa razy w ciągu kilku dni ale zapchanie przechodziło po kilku minutach. Od tamtej pory słyszę buczenie w uchu. Ostatnio minęło mi na kilka dni ale znowu pojawiło się. Wydaje mi się, że minęło jak byłem chory (katar, gardło itp.) i brałem antybiotyk. Ostatnio też zacząłem brać magnez + potas (aspargin) bo wyczytałem, że może buczeć przy braku tych pierwiastków.
Byłem z tym u laryngologa i przeprowadził kilka badań, które wyszły dobrze - słuch i uszy podobno idealne. Zlecił mi jeszcze wizytę w klinice specjalistycznej na inne badania - muszę tylko iść po skierowanie do rodzinnego, żeby refundowali mi. Zobaczymy co wyjdzie.
napisał/a: d4ni3l89, 2014-03-08 00:24
Witam,
Czy ktoś już uporał się z problemem ? Widzę że dyskusja ucichła..
Jestem z Gdańska,mam 25 lat. Od 1,5 roku buczy mi w głowie (uszach?nie wiem). Jak zatkam nos i przełknę ślinę to słychać dużo mocniej, jednak i bez tego mam problemy żeby zasnąć. Jakość snu z dnia na dzień się pogarsza. Wczoraj przez pół snu słyszałem to buczenie. Nie wiem co to może być. Robiłem badania zlecone przez laryngologa - wszystko ok.
Mam nieżyt nosa spowodowany alergią na kurz (od tygodnia się odczulam) od roku biorę leki na alergię, zatoki. Oprócz tego codziennie płuczę nos wodą z solą. Wszystko bezskuteczne.

Szukam więcej osób z takim problemem.
Pozdrawiam
-Daniel.
napisał/a: Delian, 2014-10-15 19:48
Witam. Problem buczenia też mnie dotyczył i w sumie dalej dotyczy, niemniej jednak przypadkowo znalazłem 2 metody, z których jedna uspakaja buczenie a drugia daje prawie calkowita ulge. Bez wzgledu co sie odczuwa, polecam sprobowac bo być może i ktoremuś z was pomoże a dobrze wiem ile to dla psychiki znaczy. Pierwszy sposob, to mocniejsza kawa która dawala mi ulge na pare godzin. Drugi sposob i poki co najlepszy to branie aspiryny. Ja przyjmuje dawke 400 mg dziennie czyli niecała polowa maksymalnej dawki dziennej. Buczenie w tym przypadku zanika ale po zaprzestaniu brania leku dolegliwosc wraca po okolo 2 dniach. Jeśli komuś pomogło proszę piszcze bo będę zadowolony z tego, że mogłem komuś pomóc. Pozdrawiam.
napisał/a: d4ni3l89, 2014-10-16 11:31
Delian napisal(a):Witam. Problem buczenia też mnie dotyczył i w sumie dalej dotyczy, niemniej jednak przypadkowo znalazłem 2 metody, z których jedna uspakaja buczenie a drugia daje prawie calkowita ulge. Bez wzgledu co sie odczuwa, polecam sprobowac bo być może i ktoremuś z was pomoże a dobrze wiem ile to dla psychiki znaczy. Pierwszy sposob, to mocniejsza kawa która dawala mi ulge na pare godzin. Drugi sposob i poki co najlepszy to branie aspiryny. Ja przyjmuje dawke 400 mg dziennie czyli niecała polowa maksymalnej dawki dziennej. Buczenie w tym przypadku zanika ale po zaprzestaniu brania leku dolegliwosc wraca po okolo 2 dniach. Jeśli komuś pomogło proszę piszcze bo będę zadowolony z tego, że mogłem komuś pomóc. Pozdrawiam.


Witam,
Uważam, że pomaga Ci kwas acetylosalicylowy (polopiryna itp) ponieważ kwas ten rozrzedza krew, a co za tym idzie zapewne rozrzedza też krew w mózgu.
Laryngolog polecił mi tabletki tanakan (miłorząb japoński) - on także rozrzedza krew w mózgu i sprawia, że jest lepiej ukrwiony. Po przyjmowaniu przez 3 miesiące buczenie zanikło. Po miesiącu wróciło. Później kupiłem to samo, tylko zamiennik. Polecam bo jest kilka razy tańsze: bilobil lub ginkofar. Radzę przyjmować to, ponieważ wg mnie jest bezpieczniejsze. Kwas acetylosalicylowy zażywany "na dłuższą metę" może zepsuć Ci żołądek. Jeżeli już bierzesz - ważne jest żebyś przedtem coś zjadł.

Co do kawy to bardzo mnie to zaciekawiło. Muszę Ci powiedzieć, że przedtem od urodzenia nie piłem kawy. Nie czułem takiej potrzeby. Od kilku miesięcy zacząłem pić (praca na 3 zmiany-kawka zawsze trochę pomaga).
Od tamtej pory nie buczy mi w uszach/mózgu. Hmm.. zastanawiające.

Spróbowałbym nie pić z powrotem, żeby zobaczyć, czy "buczenie" wróci, ale wolę nie ryzykować, ponieważ bardzo obciąża mnie to psychicznie.

Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam !

PS: piję 1 - 2 kawy TYGODNIOWO
PSS: odradzałbym firmę bayer z powodu mrocznej przeszłości firmy (google)
napisał/a: mwp, 2015-01-24 08:46
Witam mi też buczy w lewym uchu. U laryngologa wszystkie badania ok. Audiogram w normie. Zwiększone ciśnienie w uszach. Zażywam od 2 miesięcy BILOBIL jak na razie nic nie pomaga. Mam już tego dość.
napisał/a: TomSzym, 2015-04-02 11:34
Witam. Ja mam ten problem od września (7 miesięcy) na stałe. wcześniej miewałem takie coś sporadycznie, godzinę, dwie. teraz na stałe. Słychać kilka dźwięków, ale buczenie jest dominujące. Znika na chwilę w momencie ruchu głową, słyszenia jakiegoś innego dźwięku, lub przełknięcia śliny. Następnie powraca jakby z ciszy do "normalnego" poziomu. Miałem sporo badań z tomografem głowy, rezonansem, audiometrią, tympanometrią itp. Wyszedł niedosłuch lewego ucha dla częstotliwości 100 do 400 Hz. Czyli takich, jakie słyszę w tym moim buczeniu. Zresztą odczuwam ten niedosłuch w życiu codziennym. Po prostu w lewym uchu brakuje mi "basów". Ciekawe, prawda? Laryngolog orzekł, że to skutek urazu akustycznego lub uszkodzenia komórek w ślimaku w wyniku zaburzeń niedokrwiennych. Polecił łykać Polocard i Vicebrol, które niestety na razie nic nie dają. Czasami mam wrażenie że oszaleję, ale pewnie wiecie jak to jest. Pozdrawiam.
napisał/a: d4ni3l89, 2016-01-03 23:43
TomSzym napisal(a):Witam. Ja mam ten problem od września (7 miesięcy) na stałe. wcześniej miewałem takie coś sporadycznie, godzinę, dwie. teraz na stałe. Słychać kilka dźwięków, ale buczenie jest dominujące. Znika na chwilę w momencie ruchu głową, słyszenia jakiegoś innego dźwięku, lub przełknięcia śliny. Następnie powraca jakby z ciszy do "normalnego" poziomu. Miałem sporo badań z tomografem głowy, rezonansem, audiometrią, tympanometrią itp. Wyszedł niedosłuch lewego ucha dla częstotliwości 100 do 400 Hz. Czyli takich, jakie słyszę w tym moim buczeniu. Zresztą odczuwam ten niedosłuch w życiu codziennym. Po prostu w lewym uchu brakuje mi "basów". Ciekawe, prawda? Laryngolog orzekł, że to skutek urazu akustycznego lub uszkodzenia komórek w ślimaku w wyniku zaburzeń niedokrwiennych. Polecił łykać Polocard i Vicebrol, które niestety na razie nic nie dają. Czasami mam wrażenie że oszaleję, ale pewnie wiecie jak to jest. Pozdrawiam.


Witam,
Wydaje mi się, że buczy mi w prawym, ale tak na 100% ciężko stwierdzić. Mam tak samo jak Ty, tj "nika na chwilę w momencie ruchu głową, słyszenia jakiegoś innego dźwięku, lub przełknięcia śliny. Następnie powraca "

Piszę tu, ponieważ buczenie powróciło pomimo tego, że od kilku miesięcy nie miałem tego problemu.
Mam przeczucie, że to przez zatoki, ponieważ często leci mi z zatok do gardła i często mam zapchaną dziurkę od nosa.
Czy Polocard/Vicebrol coś Ci pomógł ?