POLECAMY

bóle brzucha

napisał/a: Black Rose , 2006-11-24 12:59
Witam. Potrzebuje rady. Od kiedy pamiętam mam dość silne bóle brzucha. Szkopół w tym, że ból występuje tylko po zjedzeniu dość dużej dawki słodkich rzeczy. Od słodyczy do nawet słodkiej herbaty. Wystarczy, że zawierają cukier. Czasem też ból pojawia się po zbyt dużym posiłku /ale bez przesady:)/. Ból występuje w górnym lewym rogu brzucha. Wręcz pod żebrami. Jakiś rok temu robiłam USG z tego powodu i nic nie wykazało, prócz "płynu w Jamie Daglasa /napisałam jak się wymawia/". Cokolwiek to oznacza, bo do lekarza nie wybrałam się z wynikami. Zastanawiam się czy może mieć z tym związek moja anemia /w trakcie leczenia/ - podobno z powodu obfitych miesiączek. Może ktoś ma pomysł na djagnozę?
napisał/a: Peter , 2006-11-24 14:01
Że nie poszłaś do lekarza, to dobrze nie zrobiłaś. Płyn w zatoce Douglasa może mieć charakter patologiczny, o ile zawiera krew, ropę lub inny wysięk. Może to świadczyć o procesie patologicznym toczącym sie na obszarze jamy brzusznej. A że tak może być, to świadczyć mogą objawy opisane przez Ciebie. Niewykluczony również związek z anemią, bo niewłaściwe wchłanianie żelaza wskutek zaburzeń żołądkowo-jelitowych będzie prowadzić do anemii. Wybierz się do internisty (i to nie na złość rodzicom lub że ktoś Ci kazał), ale pomyśl rozsądnie o swoim wieku i że życie jest przed Tobą. Wystarczy chwila nieuwagi lub zlekceważenia, a będziesz ciepiała przez całe życie (to w nawiązaniu do poprzedniego maila). To tyle morałów. Pozdrawiam
napisał/a: agusia19054 , 2008-12-03 21:25
witam wszystkich!
mam pewien problem i nie wiem do kogo mam sie z tym zwrocic!
kiedy zaszlam w ciaze mialam bole pod brzusza, chodzilam systematycznie z tym do lekarza ale oni twierdzili ze to od ciazy, i czesto lezalam w szpitalu na podtrzymanie. po porodzie mialam dalej te dolegliwosci, myslalam ze to połóg. po czterech miesiacach gdy bole nie minely wybralam sie do lekarza ogolnego, ten leczyl mnie na grype rzoladkowa. powtorzylo sie to kilka krotnie, w koncu za ktoryms razem dostalam skierownie na usg jamy brzusznej, po badaniu okazalo sie ze wszystko jest ok.
nagle bole minely, 3 miesiace mialam spokoju. nagle od kilku dni zaczelo mnie znowu bolec. w nocy dostalam takiego ataku ze nie moglam sie ruszyc, rwala mnie cala jama brzuszna az po klatke piersiowa. wzielam tabletki przeciw bolowe i mi po jakis 10 min przeszlo, na drugi dzien w nocy powtorzylo sie to samo wiec pojechalam na izbe przyjec, z ogolnej wyslali mnie mnie na chirurgiczna a tam mnie wyslali na ginekologie, okazalo sie ze mam malutkiego torbielka dokladnie 13mm, ktory podczas miesiaczki peknie sam i nie trzeba go nawet leczyc. ginekolog stwirdzil ze z puntku ginekologicznego jest wszystko ok i te dolegliwosci nie sa zwiazane z ginekolagia. nie wiem co mam zrobic i gdzie sie zwrocic. mam juz dosc tego bolu. wiecie od czego to wogole moze byc? prosze o odpowiedz.
napisał/a: Galinka , 2009-12-08 23:55
Agusia, piszesz że próbowałaś przeciwbolowych leków, a czy probowalas też rozkurczowych, typu buscopan np ? Te są często skuteczniejsze, a przy okazji mniej uciazliwe dla żołądka, wiec nie warto przesadzac z tymi wszystkimi apapami i innymi.
napisał/a: agusia19054 , 2010-06-23 21:24
tak, probowalam juz wszystkiego. Nic nie pomaga. dodam ze urodzilam drugie dziecko a co do boli nadal wystepuja. bylam u gastrologa mialam gastroskopie robiona oraz badanie wodorowo-oddechowa czy jakos tak i odziwo wszystko ok. przy tych bolach brzuch mi strasznie pecznieje robi sie taki wielki balon(to razej nie jest zwiazane z gazami, bo lekarz mi takze kazal brac mantigastop) a kiedy bole przechodza (czasami sie mecze caly dzien albo i wiecej) brzuch takze maleje.
napisał/a: Karolciaczka , 2011-10-10 12:40
Na ten temat warto również poczytać tutaj - [url=http://http://www.megapedia.pl/bol-jelit.html:thc7m3iw]ból jelit[/url]
napisał/a: azajac , 2014-04-13 20:08
Podobne problemy miałam, przed leczeniem bakterii helicobacter pyroli. Leczyłam się z tej strony: http://www.helicobacter-pylori.pl/
Pomogło. Ta bakteria jest bardzo popularna (7 na 10 osób jest nosicielem). Niestety jest nieco bagatelizowana.