POLECAMY

Ból po cewnikowaniu

napisał/a: lucyferek_88 , 2011-09-30 00:39
Witam, od ok 2 lat choruję na ciągłe zapalenia pęcherza, więc postanowiłam sprawdzić przyczynę. Najpierw udałam się do ginekologa (wykryto zapalenie, które wyleczono antybiotykiem od którego potem dostałam grzybicy). Następnie udałam się do urologa, który zrobił mi cewnikowanie. Pierwszy raz miałam takie badanie i mam nadzieję że ostatni, ból przy zakładaniu był nieziemski, a lekarz... wyśmiał mnie gdy zapytałam kiedy przestanie boleć. Nie zdawałam jednak sobie sprawy że będzie boleć aż tak długo. Na początku myślałam ze to niewyleczona grzybica bo czułam pieczenie i kłucie, ale potem zorientowałam sie że to własnie boli mnie cewka moczowa, troche na zewnątrz ale najbardziej wewnątrz. Ból nie jest stały. Pojawia się częściej po kąpieli i zawsze wieczorem. Nie wiem co robić, zaczynam wariować bo moje leczenie trwa już około miesiąca jak nie podejrzenie chlamydii to potem grzybica, a teraz to, chodze po lekarzach wydaje mnóstwo kasy... szkoda gadać. Wiecie może czy po cewnikowaniu faktycznie wystepuje taki ból jak opisuje i ile on trwa? Jak go łagodzić? Co dalej robić? Kiedy sie martwić? Bede wdzieczna za każdy odzew bo jestem już zdesperowana.
napisał/a: ulna , 2011-09-30 15:09
Witam

Czy ten cewnik został już wyjęty i ból występuje od miesiąca?? Kiedy został wyjęty ten cewnik??
napisał/a: lucyferek_88 , 2011-09-30 15:36
Tak, został wyjęty 11 dni temu lekarz urolog zbadał mnie przez wprowadzenie cewnika przez cewkę. Od wczoraj ból zaostrzył się po podmyciu tantum rosa, a dziś zobaczyłam że krwawie , (przyczyny mogą być różne bo od ok miesiaca lekarze szprycują mnie ogromną ilością leków) właśnie zastanawiam się co robić dalej hm...
napisał/a: ulna , 2011-10-01 10:35
najlepiej w takim razie udać się do lekarza. pieczenie cewki po 11 dniach powinno ustąpić całkowicie, a nie dodatkowo się nasilać
napisał/a: lucyferek_88 , 2011-10-01 19:05
Dzieki za odp, byłam na ostrym dyżurze dziś bo wczoraj ból był nie do wytrzymania, zobaczymy co z tego bedzie, narazie omijam inwazyjne badania, ale dostałam leki i skierowanie na ponowną wizyte do urologa