BARDZO NISKIE ŻELAZO - co się dzieje?

napisał/a: sun_24 , 2012-03-05 10:17
Witam, mój synek ma 17 m-cy. W sobotę 25.02 rano był szczepiony na błonnik ,krztuiec, tężec Tripacelem 0,5 i Polio. Wieczorem pojawiła się u niego wysoka gorączka do 40 i żadne inne objawy, w niedzielę to samo. W poniedziałek byliśmy u lekarza który nie wiedział co mu jest (wnioskowali że to po szczepieniu) ale przepisał nam badania krwi. Gorączka się utrzymywała. We wtorek zrobiłam mu morfologię, rozmaz i żelazo. Pobranie było pomimo podawania mu od soboty przeciwgorączkowych leków Panatol i Nurofen. W czwartek okazało się, że gorączka była wynikiem trzydniówki gdyż w czwartek pojawiła się charakterystyczna wysypka trwająca do soboty 03.03 i gorączka zniknęła. Ale problemem są własnie te wyniki krwi. Okazało się bowiem, że syn ma bardzo niskie żelazo. Oto wyniki:

Zelazo w surowicy: 9,4 ug/dL (60-160)
CRP w surowicy 11,09 mg/l (0-5)

MORFOLOGIA:

WBC 4,92 (5-15)
RBC 4,22 (3,90-5,10)
HGB 11,50 (10-14,90)
HCT 33,80 (31-40)
MCV 80,10 (81-100)
MCH 27,30 (27-34)
MCHC 34 (32-36)
PLT 223 (130-440)
RDW-SD 39 FL
RDW-CV 13,40%
PDW 11 FL
MPV 9,9 (7,50-12)
NEUT 1,43
LYMPH 2,45
MONO 0,95
EO 0,07
BASO 0,02
NEUT 29,10 (30-70)
LYMPH 49,80 (25-50)
MONO 19,30 (2-11)
EO 1,40 (1-4)
BASO 0,4 (0-1)

ROZMAZ KRWI OBWODOWEJ:

NEUTROF. SEGEMNT. 41% (46-68)
LIMFOCYTY 50 (20-40)
MONOCYTY 8 (2-8)
EOOZYNOFILE 1 (1-5).

Pobiegłam z wynikami do lekarza gdyż strasznie mnie to zaniepokoiło. Lekarka powiedziała, że anemii nie ma, ale żelazo jest faktycznie niskie i za jakieś dwa tygodnie po tej chorobie powtórzymy badania, a teraz ma zażywać żelazo w płynie Ferrum lek 2x2ml.
Dodam, ze syn jest wcześniakiem (35 tydz) i już zdarzały mu sie spadki żelaza od urodzenia właściwie. W zeszłym roku już miał kilkakrotnie pobieraną krew i zażywał raz jedną butelkę żelaza, a potem dwie. Lekarka nigdy nie była tym zbyt zaniepokojona. Ostatni raz pobieraliśmy krew w połowie grudnia 2011 i wtedy już miał spadek żelaza poniżej normy: 40,1 (60-160), ale w tym czasie miał biegunkę i gorączkę i lekarka powiedziała, że na razie puki nie wyzdrowieje to nic się nie podaje i mamy powtórzyć badania na wiosnę.
Wiadomo, że teraz podczas choroby gorączka go osłabiła, ale już parę dni nie gorączkuje, a synek jest nadal osłabiony, zmęczony (po przespanej całej nocy wstaje praktycznie dalej senny i po 2-3 godzinach od wstania kładzie sie spać na 2h i w ciągu dnia nadal się "pokłada", a wczesniej spał do godziny w ciagu dnia) Oprocz tego zaczął jeść jak ptaszek. Dosłownie po paru kęsach jest na nie i po jedzeniu. Kiedyś wszyscy go podziwiali że tak pięknie i dużo je. W dodatku jadł wszystko warzywa, owoce, mięso. Nigdy nie był niejadkiem. Zmieniło się to jakoś kilka dni przed chorobą. Do tego jest bledziutki.
Prosze mi powiedzieć, czym grozi taki niski poziom żelaza?? Czy to może być jakaś choroba?? Czy podawanie Ferrum faktycznie podniesie mu ten poziom?? Czy konieczna jest wizyta u hematologa?? Dodam też, że w rodzinie męża wystepuje niski poziom żelaza. Pradziadek i wujek synka mają od zawsze niskie żelazo i leczą się u hematologa. Czy to może być dziedziczne?? Co dalej robić?
napisał/a: sun_24 , 2012-03-05 10:19
Jeszcze jedno, czy możliwe żeby te wyniki były jakoś zafałszowane przez to szczepienie i podawanie leków na gorączkę??
napisał/a: J.S.Malmsjo , 2012-03-05 17:35
Witaj!
Nie pomogę co wyników badań, ale mój syn też był wcześniakiem( 35 tydzień) i do 6, 7 roku życia męczyliśmy się z niskim poziomem żelaza, ciagle blady, spadła mu odporność i często chorował, podawaliśmy mu Fe coś tam, trochę miał problemów z zębami( podobno po żelazie trzeba płukać buzię!) i do tego Cebion( bo też podobno trzeba przy żelazie), wszystko minęło. Było ciężko, ale wyrósł z tego:) Teraz ma 15 lat i prawie 180 cm wzrostu, wcale nie choruje:)
Mam nadzieję, że z Twoim synkiem też tak będzie i wyrośnie z tego problemu, trzeba tylko sporo cierpliwości:)
Pozdrawiam:)
napisał/a: sun_24 , 2012-03-05 18:01
Dziękuję za słowa otuchy J.S.Malmsjo. Ale jeszcze i tak prosiłabym kogoś o interpretację wyników i odpowiedź na moje pytania. Naprawdę jestem zmartwiona.