Zostań hedonistą!

Między hedonizmem a egoizmem istnieje spora różnica. Szkoda, że nie każdy ją zauważa...

Między hedonizmem a egoizmem istnieje spora różnica. Szkoda, że nie każdy ją zauważa...

Hedonizm i egoizm mają jedną wspólną cechę: obydwie postawy dążą do zapewnienia jednostce jak najwięcej przyjemności. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Wystarczy przeczytać jakąkolwiek definicję, żeby wyłapać tę subtelną różnicę, która je dzieli. Hedonizm, jak wiadomo, wywodzi się z czasów starożytnej Grecji i reprezentowany był przez uczniów Sokratesa.

Jego główna zasada to czerpanie jak najwięcej przyjemności z życia. Egoizm natomiast to postawa bliska narcyzmowi, według której należy troszczyć się wyłącznie o siebie, nie zauważając potrzeb innych. Egoiści charakteryzują się zwykle paskudnym usposobieniem i kompletnym brakiem względu na resztę świata. Widać różnicę?

Mimo to nie jest łatwo przyznać się do tego, że jest się hedonistą. Wielu ludzi przyjmuje takie słowa z oburzeniem, traktując wyznawców hedonizmu jako ludzi złych, płytkich egoistów myślących tylko o tym, co materialne. A to właśnie takie myślenie świadczy o płytkości i braku zrozumienia.

Hedonizm jest jak najbardziej zdrową i naturalną postawą. Sprawia on, że osoba o takim światopoglądzie dba o siebie i chce brać z życia to, co najlepsze. Gdyby każdy był taki, wszyscy byliby zadowoleni. Podstawowa różnica pomiędzy hedonizmem, a egoizmem polega na tym, że egoista dba jedynie o siebie, hedonista zaś potrafi zatroszczyć się o innych ludzi – najpierw jednak chce zadbać o siebie, żeby móc w pełni czerpać radość z pomagania innym. I jest to najzupełniej normalne. Tylko osoba szczęśliwa i spełniona może odczuwać radość z poświęcania się dla innych. Jeśli z powodu swoich obowiązków zaniedbuje siebie, prędzej czy później popadnie w frustrację i niechęć do osoby, dla której się poświęca.

Co jest więc takiego w hedonizmie, że wzbudza taką niechęć u różnych ludzi? Dlaczego tak często rzucane są gromy na tych, którzy otwarcie przyznają, że w życiu liczy się dla nich przede wszystkim przyjemność, a nie idee, altruizm i, powiedzmy, takie rzeczy jak "szukanie duchowego oświecenia"?

Na pewno dużo bierze się z tego, że niektórzy mylnie definiują hedonizm. Dla wielu oznacza to tyle, co "żyć szybko, umierać młodo", czyli przygodny seks, częste zmiany partnerów, zero zobowiązań, próbowanie w życiu wszystkiego i całkowity brak samokontroli. Być może część hedonistów tak postępuje, nie przeczę. Ale definicji przyjemności jest mnóstwo. Dla jednych jest to imprezowanie, dla innych seks, a dla jeszcze innych może to być np. podróżowanie po świecie. Wszystko może stać się przyjemnością, celem, do którego chce się dążyć.

Niestety, presja społeczna, wychowanie i takie autorytety jak Kościół wmawiają ludziom, że najwięcej można w życiu osiągnąć jedynie ciężką pracą i poświęceniem. Przyjemność i radość życia zbyt często sprowadzana jest na dalszy plan, jako coś, co nie powinno być sensem życia. Samo słowo 'hedonizm' dla wielu ma pejoratywny wydźwięk, podobnie jak 'wygodnictwo' i 'leniuchowanie'. A przecież to, że człowiek lubi wygodne życie, oznacza tylko tyle, że potrafi on sobie zapewnić komfort i dba o siebie. Lenistwo w odpowiednich ilościach jest cudownym lekarstwem na stres i działa niczym kojący plasterek na nasze codziennie zmartwienia.

Tylko, że nie każdy chce to zrozumieć. Dla wielu hedonizm zawsze będzie czymś złym, co należy potępiać i gromić. Bardzo łatwo oceniać innych po pozorach. Bardzo łatwo powiedzieć "hedonizm do niczego dobrego nie prowadzi", "materialiści to źli ludzie", "naprawdę współczuję tym biednym ludziom, oni nie wiedzą, co naprawdę jest w życiu ważne", "nieszczęśliwi, zagubieni konsumpcjoniści, oni nie potrafią prawdziwie kochać". I tak dalej, ple, ple, ple. Kompletny stek bzdur.

Hedoniści po prostu potrafią określić, czego im w życiu trzeba i wielu im przez to zazdrości. Jeśli sam jesteś hedonistą, to wiesz, co mam na myśli. Na przyjęciu weźmiesz ostatni kawałek ciasta, nie krygując się i nie czekając, aż zrobi to ktoś inny. Jeśli ktoś da Ci do wyboru fotel i taboret, usiądziesz na fotelu. W weekendy potrafisz beztrosko rozwalić się na łóżku, nie myśląc o tym, że inni w tym czasie pracują w ogródku. Twoje życie jest właśnie przez to takie pełne i piękne.

Nasz naród trzeba nauczyć tego, że przyjemność i komfort w życiu są ważne. Śniadania do łóżka, leżenie przez całą niedzielę i kąpiel zamiast prysznica to naprawdę nic złego. Każdy zasługuje na rozpieszczanie, musi tylko przyznać, że naprawdę tego potrzebuje i nie mieć z tego powodu poczucia winy. Nie warto się przejmować krytyką.

Zawsze znajdą się ludzie, którym coś będzie przeszkadzało. Sami będąc zgorzkniali, potrafią tylko oceniać innych i przyczepiać im różne łatki. Jeśli jednak wiemy, że swoim zachowaniem nie robimy nikomu krzywdy, należy takich ludzi po prostu ignorować. Hedoniści to zazwyczaj bardzo sympatyczni ludzie, otwarci, szczerzy i zadowoleni z życia. Ich związki są trwałe i zgodne, właśnie z tego powodu, że potrafią walczyć o swoje i otwarcie mówić, czego potrzebują. Jeśli masz to szczęście, że taki jesteś – nie zmieniaj się.



Emoonia
Czy z neurotyzmu można się wyleczyć?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (25)
/3 miesiące temu
Hedonizm czy cokolwiek to jest nie przeszkadza w normalnym racjonalnym życiu .. a jakie ono jest?? Pełne codziennych problemów i zaskakujących sytuacji , ktorych nikt nie przewidzi!!! Dlatego bierzcie z życia co najlepsze... empatia ?? Owszem ale kto to oceni czy jest wystarczająca??? Moja ciotka opiekowała sie chora matka przez prawie 15 lat aż ta umarła w wieku 98 lat bo nie chciała oddać jej do zalkladu opieki .. mimo ze miała takie możliwości.. i po śmierci matki żyła juz tylko rok bo sie wyczerpała .. fizycznie i psychicznie!!! A ona nie miała nawet 70 tki ... Gdyby kierowała sie hedonizmem może żyła by tyle co jej matka... nie chciała o tym słuchać ... i co ? To postawa warta współczucia czy potępienia?? Dodam ze miała "przechlapane" całe poprzednie życie ale nigdy nie myślała o sobie!!! Pewnie będzie w raju!!!!
/4 miesiące temu
Totalne brednie, granica między hedonizmem a egoizmem jest bardzo cienka tak samo jak cienka granica jest między chlaniem 3 piw do obiadku a alkoholizmem. Życie nie jest ciągłą zabawą i wymaga również poświęceń. W związku o wiele łatwiej jest radzić sobie z życiowymi problemami jeśli ludzie wykazują się empatią wobec siebie. Natomiast hedoniści kiedy pojawiają się jakieś problemy życiowe olewają partnera i gonią dalej za hedonistycznymi przyjemnościami. Wystarczy przeanalizować ilość rozwodów w dzisiejszych hedonistycznych czasach by zrozumieć że nie jest to zdrowa postawa. Ciągła pogoń za mocnymi doznaniami niczym nie różni się od alkoholizmu czy innych uzależnień, z czasem taki człowiek staje się niewolnikiem własnej hedonistycznej postawy... Uważam że w życiu należy mieć umiar i dystans do wszystkiego, jest czas na radości i jest czas na smutki. Kto nie ma dystansu i umiaru staje się niewolnikiem i z czasem nawet te ciągłe hedonistyczne przyjemności przestają już cieszyć gdy jest ich w nadmiarze...
/11 miesięcy temu
Wszystko pięknie ładnie ale nie wprowadzajcie ludzi w błąd, hedonizm jest odłamem epikureizmu. Powyższy artykuł nawiązuje do różnic między EGOIZMEM a EPIKUREIZMEM ( nie hedonizmem). Dla zainteresowanych odsyłam do encyklopedii, bądź podręcznika do polskiego.
POKAŻ KOMENTARZE (22)