Wybaczyć zdradę

Czy można przebaczyć taką krzywdę? I czym właściwie jest dla nas zdrada?

wybaczyc-1.jpg"Czym jest zdrada i kiedy można ją wybaczyć?" - takie pytanie zadaliśmy internautom na naszym forum. Liczba i różnorodność odpowiedzi, które do nas spłynęły, była naprawdę imponująca. Przeczytaj, jak niektóre nasze czytelniczki/niektórzy nasi czytelnicy postrzegają zdradę oraz jej konsekwencje.






ThugLove
Zdrada? Występuje nie tylko w małżeństwie. Moim zdaniem zdrada nie polega tylko na pójściu z kimś do łóżka. To również coś innego. Kiedy już wiemy kto nas zdradził czujemy złość, rozczarowanie i żal. Zawód na bliskiej nam osobie. Osobie, której zaufaliśmy. Bardzo często po zdradzie nie możemy już nikomu zaufać, boimy się, że znowu nas ktoś zrani. Zdrada powoduję wielką ranę na naszym sercu. Zanim kogoś zdradzimy powinniśmy się zastanowić - czy naprawdę tego chcemy? Co będzie jeśli ktoś inny mi się tak odpłaci? Jak się będę czuła...?
Czy można wybaczyć zdradę? Owszem. Jeżeli kogoś bardzo kochamy, widzimy w oczach szczerość i miłość. Kiedy jesteśmy pewne, że osoba drugi raz nie popełni tego błędu.
Jedynym prawdziwym grzechem jest zdrada: znać prawdę i nie dotrzymać jej wiary. (Mika Waltari)

sarna34
Zgrzeszyłeś poza mną
i już nie mogę dosięgnąć twoich wgłębień pod brodą
choć nie brakuje nieodkrytych mansard z hiszpańską sztuką
ani spadku po babce pod ręcznikami
- żeby nie patrzeć mi w oczy: wiążesz supły
na niedzielnym krawacie
w przerwach meczu między powiatami
niedojrzałość jest tabu – więc nie będę pytać się
o tamtą kobietę – za to będzie mi wolno
głębiej oddychać gdy ciebie już nie będzie w parku
lecz nie chcę wypalić się z bezsilności
podobno dworce są dobre na rozmiękający krajobraz
tam zawsze czeka jakaś butelka żubrówki
czy torba z jeszcze niezniszczonym płaszczem

W każdej chwili można wysiąść
uciec w deszcz jak w ciążę albo w kłótni
przytrzymać się płynących krawężników
- tłum odjeżdżających skraca tęsknotę
jak ścieżki przez torfowisko
żeby dotknąć końca nocy - gdy (w fantazjach)
od mojej skóry znów z ociąganiem będziesz odchodził
w jazgot walcowni - a ja na czczo
mogłabym za tobą patrzeć przez słońce
w przekrwione świetliki fabryki
- wszyscy potrzebujemy wyobraźni

Choć niewymyślone jezioro - na działkowych furtkach
wycina imiona tych wszystkich
nieopierzonych nastolatek - zdobywanych
„na ciekawość” pierwszych palców
jakby były zadośćuczynieniem dla ciebie po mnie
ty zawsze musisz być bez winy
nawet gdy ulubiona ławka przy pochylonej wierzbie
zasycha w pozdzieranych lakierkach
- może rzeczywiście już nic nie zostało
prócz blizn od szkła na nadgarstkach
jakbym jeszcze tylko uchowałam się w kretowiskach
milczysz – bo cisza jest najbardziej dosadna
gdy twoje ciało przestało być kaplicą


enigma
zdrada to operacja na otwartym sercu
bez znieczulenia

wybaczyć - można
zapomnieć - raczej nie


PapryCZka
Zdrada jest wyrazem własnego egoizmu, który każe zaspokajać nam nasze własne potrzeby i pragnienia. Oznacza to, że osoba dokonująca tak ohydnego czynu albo nigdy nie znała sensu i celu prawdziwej miłości, albo nigdy owego uczucia nie odczuwała. Miłość bowiem każe nam dawać siebie, cierpieć w radości, dzielić się smutkami, ufać, jest dobrowolną, piękną ofiarą z naszych najskrytszych myśli i uczuć na ołtarzu przyszłości dwojga ludzi. Zdrada zaś nie tylko neguje takie wartości jak zaufanie czy bezinteresowne oddanie siebie komuś, lecz przede wszystkim mówi, że osoba zdradzana jest w rzeczywistości mniej warta niż zwykła chuć. Miłość przynosi cierpienie, które mamy ochotę odebrać ukochanej osobie, by jej ulżyć. Zdrada zaś to celowe dodanie cierpienia drugiej osobie, co może oznaczać, że w związku nigdy miłości prawdziwej nie było. Należy przy tym podkreślić i wyjaśnić ciągle powtarzające się słowo miłość, które użyte tu nie jest bez powodu. Pozwalam sobie bowiem wierzyć, mam nadzieję, że niezbyt naiwnie, iż jeśli już dwoje ludzi chce ze sobą być, musi coś na wzór jakiejś zażyłości między nimi istnieć.
Zdrada uwypukla prawdziwe intencje drugiej osoby. W jednej chwili dostajemy wiadomość, że ukochana połówka, której ufaliśmy, wierzyliśmy, za którą moglibyśmy ponieść każdy jej kłopot przez resztę życia, tak naprawdę nie jest warta więcej niż nasz najgorszy wróg; zdrada wszakże ma w sobie wiele z nienawiści. Tylko najwięksi nieprzyjaciele chcą zadać nam ból, sprawić, byśmy cierpieli jak nigdy dotąd. Zdrada przynosi takie same odczucia.
Zdradzający, według mnie, nie zasługuję na drugą szansę. Jeśli bowiem był na tyle odważny i silny, aby zbezcześcić pamięć partnera i podeptać jego zaufanie, lojalność, oddanie i miłość, musi mieć odwagę, by resztę życia spędzić bez niego. Nie chodzi tu o złośliwość czy zawiść: chodzi o zwykłą uczciwość. Ludzie to tylko ludzie, jednak największych grzechów nie popełnia się ot, tak. I o ile wybaczyć można rozjechaną żabę na jezdni, nie wybacza się morderstwa. Tak samo nie powinno wybaczać się zdrady, jest ona bowiem zabójstwem wszystkiego, co było dotąd między dwojgiem ludzi. A to doprawdy nie jest błahostka.


viriana
Zdrada jest próbą miłości. Ten kto naprawdę kocha - wybaczy zdradę, bo kochać to znaczy pragnąć szczęścia osoby kochanej. Więc wybaczy, ale może się zdarzyć, że odejdzie, odda pole.
Jest jednak inny rodzaj zdrady, nie do wybaczenia: jest to zdrada przyjaciela.Wtedy nie ma już powrotu.


wordila

Nie pytaj mnie czymże jest zdrada,
gdy o tym myślę żałość mnie dopada,
nie wierzę, że to nas może dotyczyć,
myślałam, że na Ciebie mogę liczyć.

A teraz nieufność w każdym kącie siedzi,
mówię szeptem-nie chcę by usłyszały to dzieci,
zawiodłeś mnie a twierdziłeś, że kochasz ogromnie
mówiłeś, że w naszej miłości nie zgasną pochodnie.

Nie ważne czy spałeś z nią raz czy tysiąc razy,
i nie obiecuj, że już się to nie zdarzy,
samo o niej myślenie w takich kategoriach,
stawia nasz związek pod pręgierzem żądań.

Nie chciej ode mnie bym Ci wybaczyła,
lepiej dla nas będzie bym z Tobą skończyła...


ania28
Zdrada?
Wciąż zdradzamy. Każdy z osobna, i wszyscy razem. Zdradzamy nasze marzenia i ideały, zdradzamy innych, zdradzamy nas samych.
Tylko że na słowo zdrada myślimy jedynie o związku między mężczyzną a kobietą. Zdrada zaś, to coś więcej.
Czy byłam zdradzona? Wiele razy. Nie, nie przez mężczyznę. Zawiedli przyjaciele. Zdradzili coś, co nas łączyło, i miało być nierozerwalną nicią. W pewnym momencie, zawiedli moje zaufanie. Poczułam się niczym lalka rzucona w kąt - niepotrzebna, zdeptana... ze stłamszonymi uczuciami.
Jak więc musi czuć się osoba, która swą miłość przelała na kogoś, kto zdradza? Z pewnością czuje tak silny ból, jakiego sama nie potrafi opisać. Przecież zdrada zawsze wdziera się w nas, i psuje nas od środka - niczym robal zżerając nas po kawałeczku.
Są zdrady i zdrady.
Te błahe, potrafię wybaczyć. Te ciężkie na skali życia, obawiam się że już nie.
A może raczej... wybaczyć nie jest trudno. Gorzej, zapomnieć. Pokryć przeszłość białą kartą niepamięci.
Bo ból fizyczny gdzieś tam po czasie mija. Ból psychiczny, pozostaje z nami niczym cień...

mary
Droga przyjaciółko przyjacielu,
Nie mogę odpowiedzieć Ci czym tak naprawdę jest zdrada, bo każdy przeżywa ją inaczej. Nie mogę zrozumieć jak odczuwa ja osoba zdradzona i ta co zdradziła. Nie mogę powiedzieć, że rozumiem, bo tak naprawdę nie rozumiem NIC.
Za każdym razem boli to napewno. Ale czy to ból kłujący rozrywający na strzępyczy pozwalający na to byś gryzł/a wył/a i uderzał/a głową o kamienne kafle w łazience? Nie, nie powiem jka twoja matka że rozumiem. Nie mam do tego podstaw, ja tak wiele razy zdradzona. Nie będę się nawet starała droga przyjaciółko/przyjacielu ,lecz proszę nie kłam mi że inaczej oczuwają ją mężczyźni, a inaczej kobiety. Czy naprawdę wiesz co czuje płeć przeciwna? Czy naprawdę myślisz, że kobieta będzie próbowała popełnić samobójstwo bo jest krucha z zasady a mężczyzna zaciśnie pięści?
A może ta zdrada była słuszna? Może powiało wiosną i potępiasz osobę, która wyrzuciła cię ze swojego życia. Może przez cały czas waszego związku chodziłeś/aś w papilotach/nie wyrzucałeś śmieci i w końcu dałeś/aś w kośc tak bardzo tej drugiej osobie że musiała odnależć sens życia z kimś innym? A może to jego/ jej wina bo nie doceniał podanych na stół obiadów czy dobrze zamontowanego okapu nad domowym ogniskiem którego nie ustrzegła Hera czy jakaś tam inna bogini nic nie wiedząca o życiu na ziemi.
Pytasz kiedy możesz wybaczyć. A ja pytam czy potrafisz? Czy nadal kochasz? Czy będziesz potrafił/a tak żyć. Ja nie umiałam, ale ty jesteś inna/y : wspaniały/a mądry/a wykształcony/a. Ja nie jestem tobą wieć pytaj samego/ samej siebie.
Nie bój się. Ból minie, małżeństwo minie , ale ja tu zostanę. Mogę przyjść z butelką wina czy położyć lód na podpuchnięte od płaczu powieki. Ja wciąż tu jestem, tylko proszę, nie zasłaniaj się dumą, wykształceniem czy inteligencją i poproś o pomoc. Wyslich choć krótkie SOS.Przecież ja i tak widzę że umierasz. Ja byłam przed twoim małżeństwem i będę długo po nim. Będę gdy odrzucisz mą pomoc i mną wgadzisz. Będę gdy krzykniesz, że nienawidzisz. napiszę jeszcze,
twój przyjaciel


agata68
Zdrada, nikt jej nie zrozumie, dopóki na własnej skórze nie poczuje. Można gdybać i mówić różne rzeczy, a to, że nigdy się jej nie wybaczy, albo, że wybaczy, ale dopiero doświadczenie jej, daje całkowity obraz. Kiedyś też mówiłam, nie wybaczyłabym, nie darowała. Spakowałabym walizki, albo jego i wystawiła za drzwi, albo swoje i uciekła obojętne gdzie, byle już nigdy go nie zobaczyć. Ale jest zupełnie inaczej.
Czujesz się podle i próbujesz zrozumieć dlaczego?
Przecież byliście taką dobrą parą, zgadzaliście się we wszystkim, tak często mówił Ci, że Cię kocha. A jednak zdradził Cię z inną kobietą. W pierwszym momencie rzucasz talerzami, wyrzucasz z siebie gniew, ale potem zaczynasz słuchać Jego próśb. Błaga Cię o przebaczenie i ulegasz, choć długo nie możesz na Niego patrzeć. Gdy w końcu jednak udaje Ci się to obrzydzenie i niechęć do Niego zakopać gdzieś głęboko, gdy znów zaczynasz patrzeć na Niego jak na ukochanego mężczyznę, On znów Cię zawodzi, znów zdradza, często z najlepszą Twoją przyjaciółką. Drugiej zdrady nie potrafisz wybaczyć. I choć w głębi serca kochasz Go nadal, to nie słuchasz Jego tłumaczeń. To już jest koniec. Potem jeszcze długo oprócz wstrętu i żalu nosisz w sercu miłość do tego człowieka, ale ona pomału umiera i dopiero wtedy stajesz się wolna i szczęśliwa. Pomału zaczynasz dostrzegać mężczyzn wokół siebie i uczysz się zaufania dla płci przeciwnej.


Zobacz więcej na Forum polki.pl

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Tagi: związkizdrada
SKOMENTUJ (42)
Jak rozpoznać dni płodne?
KOMENTARZE (42)
aa/rok temu
Byłam z chłopakiem 7 lat... planowalismy wspólną przyszłość... Wyjechał za granice żeby zarobić trochę pieniędzy. Czekałm na Niego dwa lata :( po to tylko żeby dowiedizęć się że zdadził mnie 3 razy ... i to nie za granicą tylko w Polsce, kiedy byłam obok w tym raz w burdelu... a co robił tam... to tego się juz pewnie nigdy nie dowiem, mówi że nic... ale ja juz mu nie wierzę... Kiedy mi to mówił to aż mnie serce kuło, nie docierało do mnie to co mówił... Żyłam w przekonaniu że wszyscy, tylko nie on, on mnie napewnio nigdy w życiu nie zdradzi za bardzo mnie kocha i ja Jego ... Aż tu nagle taki cios w serce! Kocham GO nadal, rozstaliśmy się już 5 miesiecy temu, mam nowego chłopaka, ale nadal kocham mojego byłego , nawet po tym co zrobił.... Przez niego nie umiem się cieszyć obecnym chłopakiem, stara się a ja mam to gdzieś... tak bardzo bym chciała żebby było jak dawniej, ale wiem że tak nie będzie... boję się że bedę mu to wypominała ciągle i że będize to siedziało w mojej głowie cały czas. On mnie prosi żebym do Niego wróciła, że był młody i głupi jak to zrobił , że teraz już nie zrobi mi tego bo bardzo cierpi z tego powodu że nie jesteśmy już razem...mówi że nie ma po co żyć na tym świecie, ze teraz dopiero zrozumiał co mi zrobił i bardzo tego żałuję ... Pomóżcie mi co ja mam zrobić.... :(:(:(
Nędznik/2 lata temu
Jestem najgorszym typem człowieka, spotkam się od 6 lat z kobietą, którą kocham nad życie. Dziś po kłótni powiedziała mi, że pocałowała w policzek innego faceta. Uśmiechnąłem się i udałem, że nic się nie stało bo co to pocałunek w policzek hmm? Tylko, gdyby to nie było nic ważnego to zapewne by nie ryczała jak szalona. W dodatku stało się to, gdy mieliśmy iść na imprezę, ale wybrała koleżanki i poszła z nimi. Powstaje pytanie po co to zrobiłem?? Otóż zostałem wychowany w przekonaniu, że szanuje się tych, którzy szanują nas. Jesteśmy razem, ale czekam na dogodny moment żeby się odegrać i iść w swoją stronę. Czemu czekam?? Jest niesamowita w łóżku i robi dla mnie wszystko, a muszę się teraz dowartościować. A najgorsze dla nie jest to, że nawet jak ją zdradzę to i tak będzie myślała, że to jej wina. Jestem egoista i bardzo twardo stąpam po ziemi. Zdrady się nie wybacza!
mm/2 lata temu
mmm888 masz racje ja zdradę wybaczyłam jednak psychicznie nie daje sobie z tym rady nie umiem zapomniec o zdradzie a co gorsze o ''bujnym'' bardzo rozwiązłej przeszłości mojego męża... katorga psychiczna... a człowiek i tak kocha.
POKAŻ KOMENTARZE (42)