POLECAMY

Gdy w życiu nic nie cieszy… O anhedonii, którą często mylimy z depresją

Anhedonia to brak radości i wszechogarniający smutek. Jak odróżnić ją od depresji?

Marta Nowak / 6 miesięcy temu
Gdy w życiu nic nie cieszy… O anhedonii, którą często mylimy z depresją fot. Fotolia

Moja siostra ma świetną pracę, dobrze zarabia, jest mężatką, jeszcze nie ma dzieci. Zawsze wydawało mi się, że jej życie to sielanka, ale ostatnio zauważyłam zmianę w jej zachowaniu. Nic jej nie cieszy, na nic nie ma ochoty, po pracy siedziałaby tylko w domu, nawet nie ma ochoty na spotkania ze mną. Dotychczas chodziłyśmy razem do kina, na zakupy, teraz ledwie wypijamy wspólnie kawę w domu – na dodatek w milczeniu. Sugerowałam jej, by poszła do lekarza, bo podejrzewałam, że może to być depresja. Była u lekarza, który stwierdził, że nie są to objawy charakterystyczne tylko dla depresji w czystej postaci, ale powiedział, że może to być anhedonia. Brzmi bardzo poważnie, ale nie do końca wiem, co to za choroba. Jak się ją leczy? Czy bliscy mogą w jakiś sposób pomóc? Chcę iść z siostrą do lekarza psychiatry, bo bez pomocy leków chyba się nie obejdzie…

Agnieszka.

Anhedonia - jak ją rozpoznać?

Na pytanie odpowiada dr n. med. Sławomir Adam Wolniak, lekarz specjalista psychiatra, ordynator Kliniki Wolmed w Dubiu k. Bełchatowa:

Anhedonia to bardzo poważny stan psychiczny, nieco różniący się od depresji w jej ogólnym pojęciu, bywa jej nową formą. Objawia się brakiem okazywania uczuć wynikającym z ich nieodczuwania. Dochodzi do stopniowej utraty zdolności przeżywania różnego rodzaju emocji – i fakt ten jest zauważalny zwłaszcza przez bliskich, ale także przez samego chorego.

Konsekwencje są podobne jak w samej depresji: chęć przebywania w samotności, brak szukania kontaktów z ludźmi, wycofywanie się z życia towarzyskiego. Anhedonia może być jednym z objawów depresji, a jej przyczyny można doszukiwać się w niepowodzeniach życiowych czy traumatycznych przeżyciach. Bywa też  konsekwencją zaburzeń psychicznych, np. schizofrenii.

Obserwując osobę nam bliską, jesteśmy w stanie zauważyć, że dzieje się z nią coś niepokojącego. W przypadku depresji będzie to utrzymujący się co najmniej przez dwa-trzy tygodnie stan smutku, przygnębienia, obniżony napęd i nagła utrata zainteresowania niemalże wszystkim. Osoba chora nie ma ochoty oglądać telewizji, czytać książek, rozmawiać z bliskimi, a nawet jeść. Dochodzi wręcz do sytuacji, w której nie ma ochoty żyć, pojawiają się myśli o samobójstwie.

Anhedonia to brak radości i wszechogarniający smutek. Co znamienne, poza dobrymi emocjami zanikają lub są osłabione także te negatywne, jak np. gniew. Osoba dotąd spontaniczna, dowcipna, towarzyska zamyka się w sobie, unika kontaktu z ludźmi, wycofuje się. Nie znajduje radości w czynnościach, które wcześniej ją sprawiały. Traci zainteresowanie, hobby, nie idzie do kina, nie gotuje ulubionych potraw. Jest smutna i zaniepokojona.

Podobnie jak dzieje się w przypadku depresji, u osób cierpiących na anhedonię dochodzi do blokowania wytwarzania dopaminy, bez której odczuwanie przyjemności nie jest możliwe. I właśnie od stopniowego przywracania jej prawidłowego poziomu zazwyczaj zaczyna lekarz psychiatra, do którego chory trafi. Farmakoterapia jest takim pierwszym krokiem w radzeniu sobie z anhedonią. Najważniejsza jest jednak diagnoza choroby i chęć poszukania pomocy u specjalisty. Bez niej choroba może się pogłębiać i przybrać formę groźnej dla życia fazy depresji.

Wspomniana farmakoterapia to podawanie pacjentowi leków przeciwdepresyjnych (antydepresantów), czyli tymoleptyków. To krok pierwszy, drugim powinna być terapia odbywająca się w systemie behawioralno-poznawczym. Wszystko po to, by pacjent poznał istotę choroby, zrozumiał mechanizmy, jakie jej towarzyszą. Istotna jest nauka nowych zachowań, która pozwoli spojrzeć na świat optymistycznie. Terapeuta pracuje też z pacjentem nad emocjami, nauką ich wyrażania, bo zdarza się, że tłumienie emocji, uczuć, są przyczyną depresji.

Terapia behawioralno-poznawcza ma charakter indywidualny, jednak istnieje możliwość włączenia sesji rodzinnych. Bliscy mogą bardzo pomóc w procesie zdrowienia, proszę nie rezygnować z kontaktów z siostrą, przebywać z nią jak najczęściej i rozważyć wzięcie udziału, także wspólnie z jej mężem, w rodzinnej sesji.

Depresja - objawy, leczenie i infografika

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/6 miesięcy temu
Z kolei m. in. nt. depresji, ale w kontekście kościelnego procesu o nieważność małżeństwa zapraszam również na mój blog. dr Arletta Bolesta adwokat kościelny