POLECAMY

Co masz zrobić dziś, zrób... dziś! Sposoby na pokonanie prokrastynacji

Zaległości, napięte terminy i zbyt dużo zajęć w jednym czasie to często efekt odkładania na później. Sprawdź, jak sobie z tym poradzić i nie mieć już nigdy zaległości!

/ miesiąc temu
Co masz zrobić dziś, zrób... dziś! Sposoby na pokonanie prokrastynacji fot. Fotolia

Pewnie wiele razy zdarzyło ci się przesunąć termin wykonania zadania, czy zwlekać tak długo, aż okazało się, że jest już za późno na dobre rozwiązanie problemu (to właśnei jest prokrastynacja). To dotyczy wielu spraw, ale zwykle takich, które sprawiają jakąś trudność: są nieprzyjemne, wiążą się z niechcianymi decyzjami lub koniecznością zmiany codziennych nawyków. „Pomyślę o tym jutro” – słynne powiedzenie Scarlett O’Hara (bohaterki książki „Przeminęło z wiatrem”) czasem rzeczywiście umożliwia przetrwanie trudnych dni, ale jeśli powtarza się zbyt często, może sprawić, że te łatwiejsze raczej nie nadejdą. warto pamiętać, że choć niektóre konieczne działania bywają nieprzyjemne, to korzyść, gdy wreszcie się z nimi uporasz, jest ogromna – przestaną cię dręczyć i niepokoić.

Czym naprawdę jest prokrastynacja? 

To słowo składa się z dwóch łacińskich sformułowań: „pro”, czyli do przodu oraz „crastinate” – jutro.
W wolnym tłumaczeniu oznacza to odkładanie na jutro, czyli niepotrzebne przesuwanie ważnych czynności w czasie, przekładanie ich na inną porę lub dzień. A co się kryje za tą zgubną tendencją? Tu psychologowie mają sporo do powiedzenia. Otóż uważają oni, że przyczynami zwlekania mogą być:

  • lęk przed dyskomfortem albo porażką,
  • brak wiary w siebie,
  • perfekcjonizm,
  • nadmierna podatność na zranienie,
  • depresja lub uzależnienie.

Czy zatem także w gabinecie psychologicznym powinnaś szukać światełka nadziei, jeśli należysz do licznej grupy tych, którzy nie radzą sobie z załatwianiem spraw na bieżąco? Chyba nie będzie to konieczne! Postaramy się pomóc ci w samodzielnym rozwiązaniu problemu. Tak czy inaczej, pierwszy krok już uczyniłaś – jeśli czytasz ten tekst, prawdopodobnie czujesz, że powinnaś coś zrobić ze swoją skłonnością do prokrastynacji, a to, co zauważone i nazwane, łatwiej zmienić.      

  

Stwórz plan (i się go trzymaj!)    

Na początek nieco teorii. Kiedy masz zrobić coś, co postrzegasz jako uciążliwe, odłożenie tego w czasie powoduje chwilową ulgę. To miły stan, zatem twój mózg, który generalnie dąży do tego, żeby było ci dobrze, będzie chciał odczuwać tę przyjemność jak najczęściej. Na szczęście mózg jest czuły także na racjonalne argumenty. Dlatego masz szansę za pomocą rozsądku przezwyciężyć jego system obronny, gdy następnym  razem spróbuje on uruchomić mechanizm zwlekania. W tym celu powinnaś zrobić trzy rzeczy.

  1. Celowo stwórz sytuację, w której zwykle zwlekasz.
  2. Zidentyfikuj, wyjaśnij i przeanalizuj swoje myśli, które temu towarzyszą (wewnętrzny monolog skłaniający cię do odłożenia załatwienia danej sprawy).
  3. Świadomie zignoruj te podszepty i skup się na konsekwentnym zrealizowaniu tego, co zamierzyłaś w zaplanowanym czasie.

Udało się? Brawo! Teraz pozostaje tylko sprawić, by takie postępowanie stało się twoim codziennym nawykiem. I tu właśnie tkwi pułapka. Jeśli jakiś mechanizm działał skutecznie przez wiele lat, potrzeba bardzo dużo czasu, by przestawić się na inne tory. Mamy bowiem ogromną tendencję do tego, by wracać do starych nawyków, gdy tylko przestaniemy się tak mocno pilnować.    

Nie wszystko naraz!

Znowu przyszedł moment, by przypomnieć o mechanizmie nagrody, do której dąży mózg. Jeśli załatwienie czegoś od ręki sprawi, że poczujesz ulgę, będziesz podświadomie dążyć do tego, by to uczucie powracało jak najczęściej. Dlatego zacznij swoją walkę z prokrastynacją od spraw stosunkowo łatwych, na przykład płacenia rachunków.  Szybko też spotka cię za to nagroda – przestaną przychodzić stresujące cię ponaglenia  – a to spowoduje, że za miesiąc będziesz chciała, by znowu było tak samo. Zdobyte w ten sposób doświadczenie przenieś następnie na inne dziedziny swojego życia, np. pracę zawodową. Program ten kontynuuj aż do momentu, kiedy wykształcisz w sobie nawyk (nowy!) załatwiania swoich spraw w terminie. W czasie tego procesu przekonasz się, że w miarę dokonywania postępów wzrasta też twoja motywacja, a to oznacza, że jesteś na dobrej drodze. Poczułaś, że zawsze może to już być twoja droga? Utwierdź się w tym przekonaniu.

Bilans zysków i strat    

Czas na ostatni etap walki z prokrastynacją. Zrób wielkie podsumowanie. Przemyśl całe swoje życie i zastanów się, jakie korzyści odniosłaś, gdy robiłaś wszystko na czas. Może  skończyłaś studia, bo
w porę oddałaś pracę dyplomową. Albo dostałaś awans, jako osoba rzetelna, na której można polegać. Dla każdej z nas będzie to coś innego. A teraz przypomnij sobie, co spotkało cię wówczas, gdy nie dotrzymałaś jakiegoś terminu i jak się z tym czułaś. Gdy rozważysz korzyści wynikające z pierwszego i straty z drugiego sposobu postępowania, kontrast może być uderzający. To porównanie będzie twoją nieustającą motywacją na przyszłość.

Zarządzaj swoim czasem

Oto kilka wskazówek, które pomogą ci w planowaniu swoich działań tak, by zminimalizować ryzyko, że jakiegoś terminu nie uda ci się dotrzymać.

  • Jeśli masz do wykonania coś trudnego i łatwego, nie daj się zwieść, że najpierw zajmiesz się tym drugim, bo szybciej pójdzie. Zrób najpierw to, co sprawia ci problem, dzięki temu nawet jeśli nie zdążysz w wyznaczonym czasie z łatwym zadaniem, z pewnością szybko nadrobisz to następnego dnia.
  • Wyznaczaj sobie realne terminy. Zarezerwuj czas na nieprzewidziane przeszkody czy sprawy, które oderwą cię od zajęć. Po prostu dolicz do przewidywanego terminu realizacji zadania 20-30 proc. czasu więcej, wtedy dopiero stanie się one realny.
  • Pozbądź się pożeraczy cennych minut (albo i godzin) z zasięgu ręki. Jeśli masz komputer na stole w kuchni, z pewnością rano podkusi cię, by przy śniadaniu zajrzeć do maila czy sprawdzić, co nowego na Facebooku. A to najprostszy sposób na to, byś spóźniła się do pracy.
  • Jeśli twoje zadanie jest skomplikowane i wymaga wielu działań, wyznaczaj sobie cele cząstkowe. Rozpisz po kolei etapy jego wykonania i po każdym zrób małe podsumowanie. To sprawi, że nie ogarnie cię męczące i zniechęcające poczucie, że zadanie może cię przerosnąć (a jak wiesz, to jest prosta droga do odkładania go w nieskończoność).

Tekst powstał na podstawie książki Williama J. Knausa „Nie odkładaj spraw na później. Jak sobie radzić z tą zgubną skłonnością".

Czy dom rodzinny może być źródłem prokrastynacji?

Kiedy prokrastynacja może się przydać? 

Cierpię na prokrastynację

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/3 tygodnie temu
ehh, często odkładam sprawy na później, a potem trochę żałuję:) z prokrastynacją można sobie radzić: blog.impel.pl/prokrastynacja-kilka-zaskakujacych-faktow/