Czy warto być suką?

Jeszcze kilka lat temu określenie "suka" było dla nas obraźliwe. Dziś mówi się tak o kobietach twardych i wpływowych albo młodych i bezczelnych.

Na pewno masz chociaż jedną koleżankę, którą nazwałabyś suką. Wpada na imprezę i mówi: "To kogo dzisiaj nienawidzimy?". Dobrze się z nią plotkuje i śmieje. Fajnie być kimś, kogo ona lubi. Ale jeśli trafisz do grona jej wrogów, to... jesteś stracona w towarzystwie.

A może masz znajomą w pracy, o której wszyscy mówią: "Ta to idzie po trupach do celu"? Zawsze pochwali się na głos swoim sukcesem i zrobi dużo szumu wokół wykonywanych przez siebie zadań, by zostać zauważoną. Uważaj, za dwa lata ta dziewczyna będzie już twoją szefową! I choć nie każda z nas chce być suką, na pewno przyznasz, że takie postępowanie często się opłaca. Zwłaszcza jeśli chcesz zrobić karierę albo odbić komuś chłopaka.

Niegrzeczne jak faceci
Przyznam, że ze zdziwieniem patrzę na osoby, które są ciche, układne i czekają na... sama nie wiem na co. Może aż gwiazdka im z nieba spadnie? Dziś specjaliści od kreowania wizerunku mówią: trzeba dbać ofensywnie o własne interesy. A przecież wiele z nas było wychowywanych na bardzo grzeczne dziewczynki. Nie pozwalano nam wdawać się w bójki. To my musiałyśmy nosić zakupy do chorej babci. Brat w tym czasie co najwyżej wyrzucał śmieci. Od dzieciństwa wymagano od nas posłuszeństwa, pokory, cierpliwości i pracowitości. Dziewczyny, z którymi dorastałam, zazwyczaj były układne, spokojne, słodkie. Zupełnie nie takie jak współczesne gwiazdy popkultury: Paris Hilton czy Lindsay Lohan. One nie uznają już podziału: to wolno dziewczynkom, a to chłopcom. Pokazują, że kobiety mogą zachować się tak, jak chcą. Iść do celu, mając na uwadze głównie swój interes. I nie oglądać się na tych, co kręcą nosem na ich zachowanie.

Nasza tajna broń
Ostatnio koleżanka z pracy obrzuciła mnie krytycznym spojrzeniem i z niewinną miną wyparowała: "Masz fajną sukienkę. Sama ją uszyłaś?". Inna: "Który to już miesiąc? Czwarty? Czemu nie powiedziałaś nam, że jesteś w ciąży?". Nie powiedziałam, bo nie byłam! Skąd u kobiet skłonność do bycia suką? Socjologowie twierdzą, że jest to sprawka naszej babskiej biologii. Instynktownie nadal walczymy o swoje w miejskiej dżungli. Niby jesteśmy kulturowo ucywilizowane, utemperowane. Ale i tak cały czas rywalizujemy choćby o uwagę tych bardziej fajnych facetów.
Nauka, jak być wredną suką, zaczyna się już w dzieciństwie. Na podwórku. Kiedy chłopcy załatwiali swoje "sprawy", bijąc się, my miałyśmy własną broń: chichot, plotkowanie lub izolowanie kogoś z grupy. Prawdziwa suka, chcąc zrobić przykrość koleżance, powie z uśmiechem: "Zawsze wybieram krzesło przy tobie, wtedy wydaję się szczuplejsza". Dlaczego kobiety są złośliwe w taki zakamuflowany sposób? Odpowiedź jest prosta – zawsze przecież można powiedzieć: "Kochanie, tylko żartowałam". I w zasadzie trudno się tu do czegoś przyczepić. Kobiety są bardziej zręczne w posługiwaniu się słowami niż faceci. Używamy ich więcej, wypowiadamy szybciej i doskonale wiemy, jak inteligentnie, w dość zawoalowany sposób komuś dokuczyć. Wiemy, że to boli bardziej niż bezpośrednia agresja. Bo nasz oręż to słowa, a nie pięści.

Kim jest nowoczesna suka?
Dziś, jeśli ktoś nazwie cię suką, możesz to uważać za komplement. Jeszcze jakiś czas temu na pewno byś się obraziła. Ale dzisiaj bycie suką to cały zespół cech. I to niekoniecznie złych. Suka to też dziewczyna wymagająca, ostra, błyskotliwa oraz budząca respekt. Trochę taka jak Beyoncé w teledysku "Irreplaceable". Pewna siebie kobieta wyrzucająca z domu rzeczy swojego faceta, wyśpiewująca: "I can have another you in a minute" (W minutę znajdę kogoś podobnego do ciebie). Albo trochę taka jak wpływowa sekutnica Miranda Priestley (grana przez Meryl Streep) w "Diabeł ubiera się u Prady"), która zachowuje zimną krew w sytuacjach, które innych doprowadziłyby do załamania nerwowego. Inteligenta, błyskotliwa, onieśmielająca, kontrolująca, ale też pokazująca odrobinę swojej delikatnej, wrażliwej natury.

Gdzie jest granica
Bycie suką bywa jednak ryzykowne. Bardzo łatwo przekroczyć granicę zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Zapędzić się i nagle odkryć, że brak przy nas prawdziwych przyjaciół, podwładni drżą na nasz widok, a facet już dawno znalazł sobie "przyjemniejszą" od nas kobietę. Kiedy powinno ci się zapalić czerwone światełko? Jeśli zamiast wymagać, dręczysz podwładnych. Jeśli niewinne ploteczki świadomie zamieniasz w intrygi i z premedytacją mówisz rzeczy, które mogą zaszkodzić innym. Jeżeli robisz przykrość i nie masz potem wyrzutów sumienia. Patrzysz, jak ktoś cierpi, i sprawia ci to przyjemność albo cię śmieszy. Kim wtedy jesteś? Jesteś po prostu podła.

Nie mów, że nie wypada
Jednak w dzisiejszym świecie nie masz wyjścia. W niektórych sytuacjach – a szczególnie w pracy – musisz założyć maskę twardej osoby. Nie pokazywać na zewnątrz swojej słabości, delikatności oraz wrażliwości. Oczywiście nie musisz być wredna, podła, kłamliwa. Ale warto, żebyś była sprytna, nie dała się wykorzystywać, a także umiała walczyć o swoje. Dobrze jest też znać swoją wartość i umieć pokazać się szefowi z jak najlepszej strony. Pamiętasz prawniczkę Ling z serialu Ally McBeal graną przez Lucy Liu albo Agatę z serialu "Magda M."? Przebojowe egoistki, często po prostu suki. Ale chcemy być takie jak one. Są seksowne i inteligentne. I co, masz ochotę pobyć niegrzeczną dziewczynką? Nie mów, że nie wypada. Czasem naprawdę warto być suką. Nie pytaj dlaczego. Może po to, by nie zginąć w tłumie szarych i cichych myszek.

Kobieta w ofensywie
Częściej niż faceci okazujemy złość – tak wynika z brytyjskich badań. Kiedy jesteśmy na wysokich stanowiskach, potrafimy być bardzo twarde. Być może dlatego, że musimy działać bardziej ofensywnie, by osiągnąć i utrzymać najwyższą pozycję.


Jak być suką z klasą?

1. Od czasu do czasu pokazuj swoją drugą naturę.
Tę delikatną i miękką. Szczególnie w gronie przyjaciół i koniecznie wśród bliskich.

2. Jeśli już naprawdę narozrabiasz, zrobisz komuś przykrość, nie wahaj się przeprosić. Pokazując ludzką twarz, zaskarbisz sobie sympatię.

3. Wykorzystuj swoją pozycję zawodową, wspieraj zdolnych ludzi, pomóż im w rozwoju kariery. Zyskasz w ten sposób grono wiernych sympatyków.

4. Bądź asertywna, ale nie agresywna. Mów konkretnie, czego chcesz. Ale nie obrażaj innych ludzi. Pamiętaj: asertywność to stanowczość, ale nie impertynencja.

5. Ubieraj się tak, by budzić respekt (np. czarny garnitur). Ale zadbaj o oryginalne dodatki, które podkreślą twoją nieprzeciętną osobowość.

6. Zrób czasem coś dla innych zupełnie bezinteresownie. Włącz się w działalność charytatywną albo zaproś współpracowników na drinka.


Plusy
- Szybko awansujesz
(pod warunkiem, że nie jesteś głupia).
- Adorują cię osoby, którym imponuje twój silny charakter.
- Ludzie nie oszukują cię i nie ranią bez powodu, bo wiedzą, że z tobą lepiej nie zadzierać.
- Szybciej załatwiasz sprawy (budzisz respekt i lęk u urzędniczek).
- Jesteś zdrowsza, bo nie tłumisz negatywnych emocji.

Minusy
- Możesz stracić prawdziwych przyjaciół.
- Twój facet może uznać, że jesteś mało kobieca.
- Będziesz obgadywana za plecami (sama się o to prosisz).
- Choć masz wielu znajomych, bo aktualnie jesteś na górce,
kiedy naprawdę się potkniesz, niewiele osób zechce wyciągnąć do ciebie rękę.

Iwona Czarnyszewicz/ Uroda

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ (10)
Jak rozwijać pasje dziecka?
KOMENTARZE (10)
zbych/rok temu
Suki to jest kompletnie nie przydatne coś w społeczeństwie, tylko szkodzą.
ya/2 lata temu
taka kobieta tylko podnieca faceta nic więcej. pobawi się nia i ja rzuci. wybierze cicha myszke z która będzie happy. te wszystkie s u k i gwiazdeczki to w rzeczywistości szare myszki przy swoim facecie a reszta jest sama i wmawiają sobie rozne glupoty ze sa same bo sa cool.
kaka/2 lata temu
A ja uwazam ze caly dowcip polega na tym ze trzeba wiedziec kiedy byc suka a kiedy aniolkiem!!! Kij ma dwa konce.
POKAŻ KOMENTARZE (10)