POLECAMY

Czego najbardziej żałujemy przed śmiercią?

Czego najbardziej żałujemy przed śmiercią? Warto przeczytać, zanim będzie za późno

Marta Wilczkowska / 10 miesięcy temu
Czego najbardziej żałujemy przed śmiercią? fot. Fotolia

Czego najbardziej żałujemy przed śmiercią? Australijka Bronnie Ware opiekowała się i towarzyszyła umierającym pacjentom w ostatnich tygodniach ich życia. Czego się od nich nauczyła? I, co chyba ważniejsze, czego my możemy nauczyć się z tej cennej lekcji?

Wiecie, czego czasem bardzo się boję? Że przed śmiercią będę żałować, że czegoś nie zrobiłam. Nie, że popełnię błąd i będę tego żałować. Że ze strachu przed niepowodzeniem nie zawalczę o swoje marzenie.

O książce Bonnie Ware "Czego najbardziej żałują umierający" słyszałam już jakiś czas temu, ale nieprzypadkowo piszę o tym właśnie teraz. Jesień, listopad, Święto Zmarłych - to dla mnie zawsze dobry moment na zatrzymanie się i chwilę refleksji. I równie dobry moment na przyjęcie ważnej lekcji o życiu.

Gdybyśmy byli w stanie stawić czoło temu, że śmierć jest nieunikniona, i uczciwie się z tym pogodzić, zanim przyjdzie, moglibyśmy zmienić nastawienie, kiedy jeszcze na to pora. Moglibyśmy się wtedy skupić na prawdziwych wartościach.

- Bronnie Ware, "Czego najbardziej żałują umierający".

Czego najczęściej żałujemy przed śmiercią?

Książka Bronnie powstała na podstawie rozmów, które prowadziła z umierającymi podopiecznymi. Opowiadali jej o swoim życiu, wspominali szczęśliwe i mniej szczęśliwe momenty, zwierzali z tego, co zrobiliby inaczej, gdyby mieli jeszcze jedną szansę. Bliskość śmierci spowodowała bowiem, że inaczej spojrzeli na wiele spraw.

Umierać trzeba z taktem. Komentarz Boskiej Matki

Żadne z nich nie żałowało braku bogactwa, sławy czy oszałamiającej kariery. Mówili o żalu za zaniedbanymi przyjaźniami i o zbyt ciężkiej pracy. Żałowali, że nie potrafili wyrażać swoich uczuć i żyć życiem prawdziwym dla nich, a nie zgodnym z oczekiwaniami innych. Wyrzucali sobie, że nie dali sobie szansy na szczęście. Mało zaskakujące i odkrywcze? Być może tak, ale jednocześnie chyba bardzo prawdziwe. Bo może to właśnie wtedy, w tej klarowności wynikającej ze spojrzenia śmierci prosto w twarz, człowiek potrafi ocenić, co naprawdę liczy się w życiu.

Dlaczego to takie ważne? Bo teraz nie jest jeszcze za późno, żeby to zmienić. Żeby zacząć żyć tak, jak chcesz. Żeby wrócić do domu wcześniej i powygłupiać się z dziećmi. Żeby zadzwonić do dawno niewidzianej przyjaciółki. Żeby potem nie żałować. I żeby zawalczyć o to, by przed śmiercią móc zaśpiewać za Frankiem Sinatrą:

I teraz, kiedy koniec jest bliski
I muszę stanąć w obliczu tego końca
mój przyjacielu, powiem co czuję
I wyznam szczerze to czego jestem pewien
żyłem pełnią życia
przemierzyłem każdą z dróg
ale bardziej, o wiele bardziej cenię to, że
zrobiłem to po swojemu.*

Dlaczego bojkotuję Wszystkich Świętych? Komentarz Polki.pl

* tłumaczenie pochodzi ze strony www.tekstowo.pl

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Tagi: śmierć
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/10 miesięcy temu
Jeśli człowiek nie chcę się zmieniać przed śmiercią to tego nie zrobi a znam taki przypadek gdzie bylo bardzo źle z osobą dobrze mi znaną gdzie dało się wytarzać z tym człowiekiem grał na nerwach choć trzeba było bo mój bliski znajomy miał raka mózgu rak mocno musiał mu uciskać na nerwach w głowie skoro tak się zachowywał z resztą nie było już ratunku podlaczaly go malo pomocne leki z czego stał sie znajomy bardzo znerwicowany i oszalały bo wiedział że my już nie możemy mu pomóc jako znajomi rodzinna też nuie miała szans żeby go uratować bo po prostu nie było już ratunku dla znajomego rak zbyt późno został zdiagnozowany i nasz przyjaciel sie męczył z tym przez pół roku po czym zmarł rak go wykończył i przyjaciel nasz już się nie obudził rano juz nie żył my byliśmy w głębokiej żałobie a naszego przyjaciela rodzina była w fatalnej zalobie i nie mogli tego znieść najbardziej matka i ojciec byli zalamani że Bóg im zabrał jedynego synka którego kochali ponad życie i oddali by wszystko żeby żeby cofnąć czas i zeb był żył wśród nas i cieszył się życiem niestety wyszło inaczej