Transport pacjenta ze szpitala - czy i kiedy należy za niego zapłacić?

W praktyce możemy zetknąć się z sytuacją, kiedy pacjent mógłby już zostać przewieziony ze szpitala do domu, ale nie posiada przystosowanego do takiego „powrotu” środka transportu - czy wówczas przysługuje mu więc bezpłatny transport, finansowany przez NFZ po zakończeniu leczenia?

fot. Nieznane

Na pytanie to odpowiadają pośrednio przepisy ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Regulacje te bowiem stanowią, że dla ubezpieczonego, bezpłatny transport sanitarny sprowadza się do przewozu do innego zakładu opieki zdrowotnej udzielającego świadczeń we właściwym zakresie w przypadkach konieczności podjęcia natychmiastowego leczenia lub wynikających z potrzeby zachowania ciągłości leczenia. Pacjentowi przysługuje również bezpłatny przejazd środkami transportu sanitarnego - w przypadku dysfunkcji narządu ruchu uniemożliwiającej korzystanie ze środków transportu publicznego, w celu odbycia leczenia - do najbliższego zakładu opieki zdrowotnej udzielającego świadczeń we właściwym zakresie, i z powrotem. Bezpłatny transport w przypadkach wskazanych powyżej, przysługuje pacjentowi na podstawie zlecenia lekarza ubezpieczenia zdrowotnego lub felczera ubezpieczenia zdrowotnego, natomiast w innych przypadkach pacjentowi przysługuje przejazd środkami transportu sanitarnego odpłatnie lub za częściową odpłatnością (również po uzyskaniu zlecenia lekarza lub felczera).

Przeczytaj: Transport sanitarny w POZ

Dysfunkcje ruchu

Z podanych regulacji (art. 41 ustawy) wynika, że na podstawie zlecenia lekarskiego pacjentowi przysługuje bezpłatny przejazd środkami transportu sanitarnego – w przypadku dysfunkcji ruchu uniemożliwiającej korzystanie ze środków transportu publicznego (czyli chodzi tutaj o osobę, która nie może poruszać się samodzielnie, bez pomocy drugiego człowieka), w celu odbycia leczenia poprzez dowóz do najbliższego zakładu opieki zdrowotnej udzielającego świadczeń we właściwym zakresie i z powrotem.

Powrót ze szpitala

Szpital zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie ogólnych umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, jest zobowiązany do zapewnienia usług transportu sanitarnego w przypadkach, które określa ustawa. W sytuacji więc wskazanej powyżej pacjent po zakończonym leczeniu szpitalnym ma prawo do bezpłatnego transportu powrotnego do domu.

Zobacz też: Leczenie i lekarstwa - co warto wiedzieć?

Kiedy pacjent podróżuje sam?

Natomiast gdy poziom niesprawności ruchowej pacjenta jest mniejszy (nieposiana on dysfunkcji narządu ruchu) i jest on zdolny do samodzielnego poruszania się bez stałej pomocy innej osoby musi on zapłacić w całości lub częściowo za transport sanitarny. Podstawą określenia zakresu prawa pacjenta do transportu sanitarnego, jest ocena stanu zdrowia pacjenta dokonana przez lekarza przy wypisaniu ze szpitala, która będzie miała w takim wypadku pierwszorzędne znaczenie.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ (3)
Tarta z kurczakiem i warzywami - Kasia gotuje z Polki.pl
KOMENTARZE (3)
~rav/7 miesięcy temu
Najgorsza rzecz w mojej pracy to wieczny problem z tym śmierdzącym transportem. Zajmowanie się przez godzinę wydzwanianiem do rozliczeń, czy się należy, czy się nie należy, skargi, dochodzenia... Mój Boże, o durną taksówkę.
~bezradna/2 lata temu
tak przepisy przepisami a gdy ma sie 1sza grupe i cukrzyce i skierowanie do szpitala na wszczepienie rozrusznika ,a przebywa sie wczesniej w szpitalu na pluca to co to wtedy sie placi?niemoga przewiesc z jednego do drugiego?to na ch...sa te skladki przepraszam ale chodzi tu o moja mame
~załamana/3 lata temu
wszystko fajnie tylko jak mój wujek jest po amputacji uda lewego i ma sparaliżowaną lewą połowę ciała i gdy miał skierowanie do chirurga na ściągnięcie szwów i zlecenie na transport to gdy zadzwoniłam i chciałam potwierdzi zlecenie to pan który odebrał telefon najpierw na mnie nakrzyczał a później kazał mi wydzwaniać od jednego miejsca do drugiego nie mam pojęcia co teraz zrobić od tego wszystkiego zaczęłam się jąkać co nie zdarzyło mi się od 3klasy podstawówki gzie w tym kraju jest szacunek i zrozumienie dla cierpiącego i chorego człowieka