O pokąsaniu, czyli uwaga na dzikie zwierzęta!

Uwaga na dzikie zwierzęta!/fot. Fotolia
Pokąsanie przez dzikie zwierzę możne przydarzyć się przede wszystkim w okresie wakacji, gdy wyjeżdżamy poza miasto. Co robić, by zapobiec groźnym konsekwencjom tak groźnego zdarzenia, czyli jak uniknąć tężca i wścieklizny, jak zabezpieczyć ranę i jak pomóc sobie lub innemu poszkodowanemu?
/ 05.04.2011 11:53
Uwaga na dzikie zwierzęta!/fot. Fotolia

Pomóż pogryzionemu!

Nawet niewielkie otarcie może sprawić, że do organizmu dostaną się drobnoustroje. Krwawienie występujące po ukąszeniu powoduje wypłukanie drobnoustrojów chorobotwórczych z obrębu rany. Dlatego właśnie działa ono korzystnie na jej oczyszczenie.

Właściwym postępowaniem w przypadku pogryzienia przez dzikie zwierzę jest obfite przemycie rany gorącą wodą z mydłem lub innym środkiem odkażającym. Jedynie poważne krwawienie wymaga zaopatrzenia na miejscu. Jeśli masz do dyspozycji jałowe gaziki, przykryj nimi ranę, a poszkodowanego przetransportuj do lekarza.

Zobacz też: Obrzęk krtani - uważaj na żądlące owady!

Gdy zagraża tężec…

To, czego nie widać, może być najbardziej groźne. Jest tak dokładnie w przypadku pokąsania przez dzikie zwierzę – bolesne rany są jedynie zewnętrznym odzwierciedleniem mikroskopijnych zagrożeń.

W trakcie takiego zdarzenia istnieje możliwość zarażenia się wieloma groźnymi chorobami zakaźnymi, których patogeny znajdują się w ślinie zwierzęcia. Należy do nich tężec – choroba, w której organizm reaguje na trujące jady wydzielane przez atakującą bakterię.

Na szczęście dzieci i młodzież są uodpornione na tężec dzięki szczepieniom. W przypadku osób dorosłych po ukąszeniu konieczna jest konsultacja lekarska, a następnie uodpornienie czynne lub bierne w zależności od zagrożenia oraz ostatniej daty szczepienia.

Zobacz też: Tężec - co warto wiedzieć?

Uwaga na wściekliznę!

Wścieklizna jest chorobą najczęściej kojarzoną z pokąsaniem przez dzikie zwierzę, najczęściej psy lub lisy. Infekcja przenosi się przez uszkodzoną w trakcie ukąszenia skórę.

W miarę możliwości i bez narażania się na niebezpieczeństwo należy złapać i odizolować zwierzę (nie zabijać!) w celu przeprowadzenia kontroli weterynaryjnej. Wirus powoduje infekcję szerzącą się poprzez włókna nerwowe i zajmującą kolejne nerwy, przez co okres jej wylęgania jest stosunkowo długi. Ciężkość infekcji zależy od umiejscowienia i głębokości rany. Może rozwijać się pobudzenie ruchowe, światłowstręt, wodowstręt oraz drgawki. Niezmiernie istotne jest pilne uzyskanie konsultacji lekarskiej.

Po pogryzieniu stosuje się uodpornienie czynne, które jest obarczone działaniami niepożądanymi i bierne – stosowane w każdym przypadku.

Obserwacja w kierunku tularemii

Tularemia, choroba wywoływana przez pałeczkę Francisella tularensis, występuje głównie na zalesionych i wiejskich terenach północnej Polski. Człowiek zaraża się głównie poprzez gryzonie, ale źródło zakażenia stanowić mogą również psy, koty czy kleszcze.

Na zainfekowanej bakterią skórze pojawia się zmiana, a okoliczne węzły chłonne ulegają powiększeniu. Ze zmiany skórnej powstaje krosta, a w kolejności niegojące się owrzodzenie. Często dodatkowo rozwija się zapalenie płuc. Inne drogi przenoszenia zarazków stają się przyczyną innych, specyficznych objawów narządowych.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Redakcja poleca

REKLAMA