Bursztyn - nie tylko ozdoba

Zwykle ma ciepły pomarańczowo-złocisty kolor, ale też możemy go znaleźć jako żółtą lub ciemnobrązową bryłkę. Bursztyn jest szlachetnym surowcem występującym u wybrzeża niektórych mórz, między innymi naszego Bałtyku. Ceniony jest ze względu na wiele właściwości. Wykorzystywany w zdobnictwie, a ostatnio zauważamy również jego renesans w medycynie naturalnej...
/ 10.05.2010 14:48
Zwykle ma ciepły pomarańczowo-złocisty kolor, ale też możemy go znaleźć jako żółtą lub ciemnobrązową bryłkę. Bursztyn jest szlachetnym surowcem występującym u wybrzeża niektórych mórz, między innymi naszego Bałtyku. Ceniony jest ze względu na wiele właściwości. Wykorzystywany w zdobnictwie, a ostatnio zauważamy również jego renesans w medycynie naturalnej...

Bursztyn bałtycki pamięta pierwsze okresy życia na Ziemi. Już prehistorii używano go jako amuletu. Na przeciągu wieków był jednym z najcenniejszych kamieni osobnych. Od wielu innych bursztynów różni się wysoką zawartością kwasu bursztynowego, a także tym, że jest bardzo stary – prawdopodobnie liczy około czterdziestu milionów lat...

Bursztyn - nie tylko ozdoba

Gatunek drzewa, z którego mają pochodzić te cenne bryłki, jeszcze nie został ustalony. Jednak określono je mianem sosny bursztynodajnej. Do dziś na bałtyckich plażach, szczególnie tych mniej uczęszczanych, możemy znaleźć maleńkie, złociste bursztyny.

Bursztyn można określić jako „żyjący kamień”, ponieważ na bieżąco zachodzą w nim przemiany chemiczne. Ma bardzo wysoką temperaturę topnienia. Można go w prosty sposób odróżnić od taniej podróbki: prawdziwy bursztyn ma opadać w słodkiej wodzie, a unosić się w słonej (morskiej). Bursztyn jest cieplejszy od innych kamieni, a także posiada zdolność elektryzacji, ładując się ujemnie. Otrzymuje się z niego wspomniany kwas bursztynowy, kalafonię i olej. Ogrzany w dłoniach, wyzwala miły zapach.

W starożytności Rzymianki ufały, że bursztyn chroni przed zapaleniem migdałków i gardła. Miał też ponoć zastosowanie w problemach związanych z układem moczowym, a także łagodzić napady szału i gorączkę. Z kolei w wiekach średnich, Arabowie uznawali bursztyn za swego rodzaju cudowne panaceum – środek dosłownie na wszystko. Cenili właśnie nasz bałtycki bursztyn, także z uwagi na wygląd – odrzucając tym samym brunatne bursztyny z Chin. Były one ciemniejsze, gdyż zawierały więcej ziemi, kory i innych organicznych drobin. Bursztyn znany był wówczas z działania przeciwkrwotocznego, przeciwbiegunkowego, przeciwbólowego, przeciwreumatycznego i ochronnego na serce. Niektórzy zauważyli, że prawdopodobnie jego moc może ocalić śmiertelników przed zarazą. Dodatkowo miał być zabezpieczeniem przed klątwami i złymi życzeniami. Nieco później doceniono dym z palącego się bursztynu, w chorobach układu oddechowego. Nalewka z tego surowca, jak i jego sproszkowana wersja miała mieć też zastosowanie w dolegliwościach ocznych, miesiączkowych, problemach ze snem i stanach drgawkowych. Na terenach kurpiowskich znowuż, rekomendowano bursztyn m.in. jako ochronę przed szkodliwym działaniem dymu tytoniowego, rozprowadzając akcesoria do palenia tytoniu mające bursztynowe ustniki.

Współcześnie co nieco pozostało z wierzeń średniowiecznych ludzi. Nadal słyszymy przesłanki o uzdrawiającej mocy złota bałtyckiego. Niektóre naukowo potwierdzone. Oto stany chorobowe, w których zastosowanie bursztynu, może okazać się uzasadnione:
  • choroby układu nerwowego (działa stymulująco)
  • zaburzenia nerkowe
  • problemy jelitowe
  • stany zapalne
  • choroby reumatyczne
  • choroby tarczycy
  • astma i inne choroby oskrzeli
  • schorzenia skóry (działanie antyoksydacyjne i odkażające)
  • oparzenia i użądlenia
Niekiedy lekarstwo natura podaje nam na dłoni. Jednak współczesny człowiek mało kiedy wierzy w jej dobrodziejstwa. Mimo, że medycyna naturalna staje się coraz bardziej modna, nadal spotyka się z krytyką i sceptycyzmem ze strony naukowej.

Bursztynowa nalewka - receptura wg ks. Klimuszki
Drobinki bursztynowe zalać w butelce czystym spirytusem, a następnie odstawić tak sporządzoną miksturę w ciepłe miejsce. Co jakiś czas trzeba nią potrząsnąć. Po dziesięciu dniach nalewka jest gotowa. Gdy zostanie zużyta, pozostały bursztyn można rozkruszyć i drugi (ostatni) raz zalać spirytusem.
Nalewkę bursztynową można stosować następująco:
  • nacierania: skroni, karku, klatki piersiowej, pleców i stawów (dolegliwości bólowe i przeziębienia)
  • herbata z 3 kroplami nalewki: profilaktyka grypy i duszności

Katarzyna Ziaja

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Redakcja poleca

REKLAMA