POLECAMY

Wzrasta liczba zachorowań na chorobę Hashimoto!

Tylko w I półroczu 2014 roku zachorowalność na chorobę Hashimoto wzrosła ponad 250% w stosunku do roku poprzedniego. Jak rozpoznać chorobę Hashimoto i na czym ona polega?

Hashimoto

fot. Fotolia, kolaż redakcyjny

Hashimoto bezpośrednio nie zabija, ale wynikają z niej poważne problemy dla zdrowia. Nieleczona lub źle leczona prowadzi do poważnych komplikacji.  Powoduje neurologiczne zmiany w mózgu, trudności z zajściem kobiet w ciążę, rozwój insulinooporności, który z kolei przyczynia się do rozwoju cukrzycy. Rozwinięte wole tarczycowe to nie tylko defekt estetyczny, to przede wszystkim problem z połykaniem i oddychaniem. Gruczoł tarczycowy ulega destrukcji, a niedoczynność tarczycy może wywołać miażdżycę, zawał, osteoporozę czy depresję. W ciągu ostatnich lat liczba zachorowań wzrasta.

Choroba Hashimoto jest najczęstszym rodzajem zapalenia tarczycy oraz przyczyną pierwotnej niedoczynności gruczołu tarczowego. W tej grupie chorób organizm zwraca się przeciwko sobie. Układ immunologiczny normalnie nastawiony na zwalczanie bakterii, wirusów i innych ciał obcych ulega rozregulowaniu i zaczyna atakować własne komórki.

W zależności od tego, jakie tkanki i narządy ulegają temu niezrozumiałemu aktowi autoagresji, mamy do czynienia z różnymi zespołami objawów. W przypadku choroby Hashimoto autoagresja skierowana jest przeciwko komórkom tarczycy.

W chorobie Hashimoto, z nieznanych przyczyn, organizm zaczyna produkować przeciwciała, które atakują własne narządy. Choroba ta często występuje rodzinnie, przebiega z okresami zaostrzeń i remisji, przez wiele lat może rozwijać się praktycznie bezobjawowo, nie wpływając na funkcjonowanie tarczycy. Rzadko może sprowokować nadczynność. W większości przypadków choroba Hashimoto prowadzi do niedoczynności tarczycy, destrukcji gruczołu, czasem do wystąpienia wola. Im mniej mamy czynnych komórek i hormonów tarczycy, tym silniejsza jest stymulacja przysadki i wyższe stężenie TSH.

Hashimoto to choroba autoimmunologiczna. Większość z nich, również i ta, zdecydowanie częściej dotyczy kobiet. Ma to związek zarówno z uwarunkowaniami genetycznymi, jak i hormonalnymi. Diagnozuje się ją zwykle u kobiet powyżej 50. roku życia, chociaż zdarza się, że występuje u znacznie młodszych osób (nawet 30 letnich), a także u dzieci i mężczyzn. Zaburzenia hormonalne (dojrzewanie, ciąża, poronienie, odstawienie antykoncepcji, menopauza) mogą być czynnikiem wyzwalającym chorobę, dlatego też znajdują się one w grupie ryzyka.

Niemniej jednak zapadają na nią z reguły osoby, które mają geny sprzyjające wystąpieniu tego schorzenia. Aby się ujawniła, poza predyspozycjami genetycznymi potrzebny jest również jakiś czynnik zewnętrzny, np. stres, duże obciążenie jodem w lekach, czy też zakażeniu bakteriami lub wirusami np. opryszczki, świnki, mononukleozy. Prawdopodobieństwo zachorowania na Hashimoto jest wyższe, gdy w rodzinie ktoś chorował na choroby autoimmunologiczne. Choć nie można powiedzieć, że jest ona wprost dziedziczona, to prawdopodobieństwo jej nabycia od rodziców czy dziadków dochodzi nawet do 50%.

Pomocą dla systemu obronnego i ochroną przed szkodami wywołanymi przez wolne rodniki jest dostarczenie do organizmu odpowiedniego zestawu antyutleniaczy.

Najważniejsze w tym wypadku są witaminy (C, E, B, flawonoidy), zawarte w skórkach ciemnych winogron i kolorowych jarzyn, selen, kwas alfa-liponowy, N-acetylo-cysteina, Nikotynamid, bioflawonoidy i kwasy tłuszczowe omega-3 (olej z łososia). Poprzez rozsądne połączenie tych współdziałających ze sobą naturalnych substancji procesy zapalne mogą zostać wyhamowane, a zaburzony system immunologiczny powrócić do równowagi.

Z roku na rok liczba diagnozowanych przypadków choroby Hashimoto wzrasta bez względu na płeć i wiek. Według nieoficjalnych informacji ten problem może dotyczyć ok. 2-5% społeczeństwa w naszym kraju.

– Jeszcze 5 lat temu notowaliśmy tylko kilka przypadków Hashimoto rocznie, jednak obecnie liczba chorujących znacząco wzrosła. Tylko w I półroczu 2014 roku zachorowalność wzrosła ponad 250% w stosunku do roku poprzedniego. Możemy to stwierdzić na podstawie obserwacji  kilkutysięcznej grupy naszych pacjentów na przestrzeni ostatnich kilku lat. Należy także wskazać, iż liczba osób, które już są chore, jest raczej niedoszacowana ze względu na brak systematycznych badań profilaktycznych. Chorych, u których ta choroba się rozwija, może być dużo więcej, ponieważ nie prowadzi się szczegółowych statystyk w tym zakresie – mówi Alicja Kalińska, specjalista z zakresu żywienia z warszawskiej poradni dietetycznej SetPoint.  

Do lekarzy i dietetyków zgłasza się coraz więcej osób z objawami Hashimoto. Gro z nich to pokolenie, które pamięta wybuch w Czernobylu w 1986 roku, zwłaszcza dzieci i nastolatki, którym zagrażała chmura radioaktywna i zmuszone były wypić jod w płynie Lugola. Dziś weszły one w trzecią lub czwartą dekadę swojego życia, kiedy to w ich organizmie następują istotne zmiany w układzie hormonalnym, potęgowane jeszcze poprzez niezdrowy lub niehigieniczny tryb życia. To właśnie u nich bardzo często zdiagnozowana jest choroba Hashimoto.

Pierwszymi objawami, które mogą świadczyć, że coś złego dzieje się z organizmem, są m.in. wzrost masy ciała, sucha skóra, wypadające włosy, częste zmiany nastroju, szybkie zmęczenie i senność.

Bardzo często są ignorowane i traktowane jako efekt przepracowania lub stresu. Tymczasem ich nasilenie jest symptomem zachodzących w organizmie bardzo negatywnych zmian. W tym przypadku należy udać się do lekarza w celu znalezienia ich przyczyny.

Zanim jednak zostanie wystawiona konkretna diagnoza, niezbędne będzie przeprowadzenie szeregu badań, tj. morfologia krwi, stężenie hormonów tarczycy, stężenie TSH, oznaczenie poziomu przeciwciał, USG tarczycy, czasem scyntygrafii lub biopsji aspiracyjnej.

Choroba Hashimoto związana jest z naszym układem odpornościowym, dlatego odczuwana jest zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Zakażenia wirusowe i bakteryjne osłabiają organizm, a słaby system immunologiczny osób chorych na Hashimoto jest bardzo podatny na różnego rodzaju zarażenia. Dlatego, korzystając z porady specjalisty, warto również zbadać się pod kątem Hashimoto. Inaczej narażamy się na trudno uleczalną chorobę, której konsekwencje mogą być bardzo poważne i długofalowe.

Dowiedz się więcej: Jak rozpoznać chorobę Hashimoto?

Źródło: MondayNews.pl/mn

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/7 miesięcy temu
Jeśli ktoś potrzebuje dobrego dietetyka, który wie co można a czego nie przy hashi to polecam panią Małgosię Łyżniak.
/2 lata temu
Aśka, ekspertko, hashi NIE DA się wyleczyć, można zahamować autoagresję, ale w żadnym wypadku nie da się "wyleczyć".
/2 lata temu
Hashimoto, jak każde groźne schorzenie, wymaga profesjonalnego podejścia, dlatego przestrzegam przed dietetykami bez doświadczenia. Mi się zdarzyło trafić na kilku takich, którzy na mnie dopiero się uczyli. Zanim w końcu znalazłam poradnię z wieloletnim doświadczeniem musiało minąć kilka miesięcy :( Pytajcie, pytajcie i jeszcze raz pytajcie o doświadczenie zanim oddacie swoje zdrowie w ręce dietetyka!
POKAŻ KOMENTARZE (1)