POLECAMY

4 prawdy i mity na temat probiotyków

Co chwila słyszymy o ich zaletach. Mają wzmacniać odporność, poprawiać trawienie, zapobiegać alergii... Ile w tym prawdy?

4 prawdy i mity na temat probiotyków fot. Fotolia
Prawdziwa kariera dobrych bakterii rozpoczęła się 100 lat temu, kiedy to rosyjski naukowiec, laureat Nagrody Nobla, Ilia Miecznikow zauważył, że ludzie jedzący bardzo dużo kwaśnych jogurtów rzadziej chorują. Zanim jednak wykorzystano tę wiedzę, trzeba było czekać aż 70 lat, bo dopiero wtedy pojawiły się pierwsze produkty wzbogacone w probiotyki. Od tamtej pory jest o nich bardzo głośno, choć nie wszystkie opinie na ich temat są prawdziwe.

Postanowiliśmy sprawdzić te najczęściej się pojawiające:

1. Probiotyki można znaleźć w kapuście i ogórkach kiszonych oraz zsiadłym mleku.


Mit. Wymienione produkty, choć zdrowe, nie zawierają probiotyków. Według definicji Światowej Organizacji Zdrowia probiotyki to żywe wyselekcjonowane drobnoustroje, które mają udowodnione w badaniach klinicznych działanie prozdrowotne.

2. Probiotyki zawierają tylko niektóre jogurty.


Prawda. Wszystkie jogurty zawierają bakterie (Lactobacillus bulgaricus i Streptococcus thermophilus), ale nie wszystkie mają w składzie probiotyki (czyli bakterie wspierające nasze zdrowie). Aby mieć pewność, że dany jogurt je zawiera, trzeba dokładnie przeczytać etykietę. Powinien być na niej podany rodzaj (np. Lactobacillus), gatunek (np. casei) i szczep danego probiotyku (np. DN- 114 001).

3. Wszystkie probiotyki działają tak samo


Mit. Badania wykazują iż poszczególne szczepy probiotyczne nieco inaczej wpływają na organizm. Jedne działają korzystnie na trawienie, inne skracają czas trwania biegunki, a jeszcze inne pomagają zapobiec infekcjom intymnym.

4. Probiotyki pomagają skutecznie umocnić odporność.


Prawda. Badania potwierdzają, że zmniejszają one liczbę zachorowań na infekcje wirusowe. Im więcej probiotyków w diecie, tym mniej przeziębień – to potwierdziły badania. Dzieje się tak zapewne dlatego, że kwas mlekowy produkowany przez probiotyki obniża pH treści przewodu
pokarmowego, co w efekcie hamuje rozwój bakterii chorobotwórczych oraz polepsza wchłanianie wapnia, żelaza i cynku – niezbędnych do funkcjonowania układu odpornościowego. Dodatkowo probiotyki pokrywają kosmki jelitowe, tworząc barierę uniemożliwiającą osiedlanie się tam mikroorganizmów chorobotwórczych.

5. Probiotyki - kiedy warto o nich pamiętać?


O probiotykach warto pamiętać także przy antybiotykoterapii. Antybiotyki niszczą bakterie i to zarówno chorobotwórcze, jak również te dobroczynne zasiedlające nasze jelita. Dlatego po zakończeniu kuracji trzeba dobre bakterie odtworzyć. I to jest właśnie zadanie dla probiotyków. Bez uszczerbku przechodzą one przez soki żołądkowe, przylegają do ścianek jelita i namnażają się, odtwarzając naturalną mikroflorę bakteryjną. Ta zaś wspomaga przyswajanie składników mineralnych wzmacniających organizm. Dzięki temu szybciej odzyskujemy siły po chorobie. Probiotyki w formie saszetek lub kapsułek najlepiej spożywać raz dziennie. Niektóre można zażywać razem z antybiotykami. Po zakończeniu leczenia warto też raz dziennie wypijać szklankę probiotycznego jogurtu.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/10 miesięcy temu
Moje dzieciaki uwielbiają ten acidolac, bo mają kształt misia i smak białej czekolady. Same się dopominają o swoje "cukiereczki" codziennie :)
/10 miesięcy temu
Dla mnie probiotyk jest podstawowym lekiem po który sięgam podczas infekcji wirusowych i problemach układu pokarmowego. W naturalny sposób podnosi odporność organizmu. Przy antybiotykach jest wręcz koniecznością. Nie wyobrażam sobie, że można brać antybiotyk bez leku osłonowego, takiego jak acidolac. Nikt nie musi mnie nakłania do ich brania, sama doskonale wiem, jak bardzo mi pomaga.
/rok temu
Ja tam od dawna wspomagam się produktami z probiotykami :) przy antybiotykach to już mus ale stosuję też np przy zagranicznych wojażach :) Ostatnio trafiłam na Coloflor :)